Klasyka

Klasyka

dodano: 2015-06-30 16:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 1)

Zastanawialiście się kiedyś, co by wyszło, gdyby na jednym tracku pojawiły się dwie postacie z różnych światów - Ojciec Chrzestny hip-hopu, założyciel Universal Zulu Nation Afrika Bambaataa, oraz wokalista jednej z najsłynniejszych i najbardziej kontrowersyjnych kapeli w dziejach - John Lydon aka Johnny Rotten z Sex Pistols? Jeśli pomyśleliście - "taki utwór po prostu zniszczyłby system" - trafiliście w dziesiątkę.

dodano: 2015-06-28 19:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 2)

DJ Jazzy Jeff to jeden z pierwszych artystów, dzięki którym jako 10-letni dzieciak pokochałem hip-hop. Zaczęło się od niesamowitego "Pump Me Up" na "Willenium", potem odkrywałem wspólne albumy duetu DJ Jazzy Jeff & The Fresh Prince oraz solowe dokonania Jeffa w postaci przepięknego "The Magnificent". Przez wiele lat poznanie filadelfijskiego DJ'a i producenta było jednym z moich największych marzeń rapowych i na początku maja wreszcie udało się je spełnić. Legendarnego muzyka złapaliśmy przy okazji jego pierwszej wizyty w Polsce na początku maja tego roku, czego rezultatem jest ekskluzywny, jedyny polski wywiad przeprowadzony w sopockiej Zatoce Sztuki.

Pierwszy zdobywca nagrody Grammy w kategorii Rap w ciągu 25 minut opowiedział o współpracy z młodym Eminemem jeszcze zanim ten zdążył wydać "The Slim Shady LP", słynnym już spotkaniu Willa Smitha z Eminemem w studiu, niewydanym albumie z 1998 r. dla Sony Records i kampanii reklamowej dla firmy Starter z lat 90. Muzyk wspomniał też czasy, gdy Ś.P. J Dilla odwiedział go jako "Wujka Jeffa" w Filadelfii, zdradził, czego nauczył się od Jay Dee jako producenta, zdefiniował pojęcie "prawdziwego DJ'a" i opowiedział o swoich początkach jako DJ oraz sztuce turntablismu. Co więcej, usłyszeliśmy o propozycjach filmowych po sukcesie "The Fresh Prince of Bel-Air" (gdzie Jeff grał postać Jazza), zagubionym teledysku do "A Nightmare on My Street" z The Fresh Princem, dyskusjach z Willem Smithem o współczesnym przemyśle muzycznym czy planach wydawniczych na przyszłość...

dodano: 2015-06-25 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Tak jest, na obrazku powyżej widzicie Bootie Browna z The Pharcyde sprzedającego streetfighterowego high kicka swojemu przeciwnikowi, który wykazując się wyskokiem lepszym niż Nate Robinson sprytnie unika ciosu (w kadrze zostały jedynie jego kolana i stopy). Pamiętacie grę Street Fighter? Ba, klaaaasyk, grało się kiedyś. W 1994 r. do kin trafiła ekranizacja kultowej bijatyki 2D, w której główną rolę zagrał król mordobicia lat 90. Jean-Claude Van Damme. Sam film odniósł wielki sukces komercyjny, ale krytycy nie zostawili na nim suchej nitki.

Inaczej sprawa wyglądała jednak ze ścieżką dźwiękową, która co prawda nie podbiła list przebojów, ale trzymała naprawdę wysoki poziom, o co zadbali gracze takiego kalibru jak Ice Cube, Nas (wspominaliśmy już kiedyś mistrzowski numer Nasa "One On One"), Paris, Ras Kass czy właśnie The Pharcyde, dostarczając ekskluzywne, nagrane specjalnie na tę okazję kawałki.

Tagi:
dodano: 2015-06-23 17:10 przez: Mateusz Natali (komentarze: 11)

No to dobrnęliśmy do końca młodowilczych symulacji i naszej muzycznej zabawy w Football Managera. Wy dowiedzieliście się za to dziś, że wspólny numer Wilków 4 edycji wyprodukował sam A$AP Ty Beats a już od jutra zaczniecie poznawać uczestników najnowszej odsłony akcji.

Na koniec sprawdźcie więc łączoną symulację na lata 2009-2010 (część raperów, którzy mogliby być wybrani w 2010 znalazło się w pierwszej prawdziwej edycji ad 2011, stąd taka decyzja) - tym razem podbiliśmy ich ilość do 13.

Wcześniejsze roczniki: - 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007, 2008.

dodano: 2015-06-23 16:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

Moim osobistym ulubionym momentem "Bizarre Ride" - naszego Klasyka na Weekend - jest skit "Quinton's on the Way" - zupełnie absurdalny, atakujący niespodziewanie jam, w którym Pharcydzi, w akompaniamencie skocznego pianinka, świętują rychłe nadejście dobrego zioma Quintona. Że co, kto to niby? No co Wy, nie znacie Quintona? To jedyny i niepowtarzalny Święty Mikołaj i The Freshmaker w jednym - człowiek, którego obecność gwarantuje grubą imprezę, dostawca najlepszego zioła na północnej pólkuli.

dodano: 2015-06-22 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 8)

To już przedostatnia popkillerowa symulacja, zanim przejdziemy do prawdziwej 4 edycji... Kto znaleźć mógłby się w składzie na 2008 rok?

Wcześniejsze roczniki: - 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007.

dodano: 2015-06-21 19:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Nasz obszerny popkillerowy Tydzień z The Pharcyde powoli dobiega końca - w najbliższych dniach pojawi się jeszcze kilka postów przybliżających twórczość legendarnej grupy z L.A., ale dziś mamy dla was konkretny, półgodzinny videowywiad przeprowadzony z artystami przed ich koncertem na zeszłorocznym Hip Hop Kempie.

Muzycy opowiedzieli o czasach, kiedy nagrywali swój klasyczny debiut "Bizarre Ride II the Pharcyde" oraz całym procesie twórczym, o sesjach open mic w Good Life Cafe, z których zrodziła się ich ekipa, jak i Jurassic 5; wspomnieli dzień, w którym poznali Ś.P. J Dillę i przedstawili "teorię budki telefonicznej" odnośnie Jay Dee, a także podzielili się wrażeniami z pracy nad genialnym, mega kreatywnym teledyskiem do "Drop". Zdradzili też proces powstawania komicznego singla "Ya Mama", opartego na żartach z gatunku "Twoja stara...", wyjaśnili, na czym polega jedność sceny westcoastowej, a Slimkid3 opowiedział o swoim debiutanckim krążku "Liberation" oraz albumie "Love" w duecie z Fatlipem.

dodano: 2015-06-21 17:40 przez: Mateusz Natali (komentarze: 13)

Powoli zbliżamy się do teraźniejszości, jednak przed nami jeszcze trzy edycje symulacji... 2007 to okres, gdy rap nie złapał jeszcze fali drugiego boomu, ale w podziemiu działo się sporo, a za sprawą coraz większego dostępu do coraz szybszego Internetu młodym raperom zaczęło udawać się samodzielnie zdobywać uznanie i zainteresowanie...

Wcześniejsze roczniki: - 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006.

dodano: 2015-06-20 18:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

Pozytywnie zakręceni, poruszający się w rytm kalifornijskich, gorących vibe'ów ziomale z The Pharcyde zaliczyli w swej karierze całkiem sporo niezmiernie interesujących gościnnych zwrotek na przeróżnych gatunkowo projektach. Korzystając z okazji - jako że w tym tygodniu wybraliśmy się na słoneczną Zwariowaną Przejażdżkę - proponuję zboczyć z trasy i zagłębić się w - moim zdaniem - najciekawsze kooperacje Fatlipa, Slimkida, Imaniego oraz Bootiego. Zapakujmy fajeczki, poczekajmy chwilę na Quintona i jego najlepszy towar (...cause he's on his way!) - i... ruszamy! 

 

dodano: 2015-06-20 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 15)

To już druga połowa naszych symulacji. 2006 to dalszy ciąg "wygnania" rapu z dużych mediów, jak i dalszy ciąg kształtowania się sceny podziemnej. Mamy więc przelot od rozbujanego westcoastu poprzez trueschool czystej wody i projekty, które nie odbiły się mainstreamowym echem, lecz dla środowiska stanowią kanon.

Wcześniejsze roczniki: - 2001, 2002, 2003, 2004, 2005.

dodano: 2015-06-19 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 18)

Przeszliśmy przez cały pierwszy hip-hopowy boom, docieramy więc do czasów, gdy hip-hop zniknął z wielkich mediów, ale coraz mocniej wyglądał na podziemnej niwie. Pozorna posucha, kryzys w rapbiznesie i niedobór głośnych legalnych debiutów pokrywa się więc z tym, że w składzie do Młodych Wilków mimo wszystko naprawdę byłoby z kogo wybierać...

Wcześniejsze roczniki: - 2001, 2002, 2003, 2004.

recenzja
dodano: 2015-06-19 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 4)

Ohhhhh shit! – tym jakże wymownym, uniwersalnym zwrotem, mającym w ustach czterech sympatycznych wariatów z Miasta Aniołów trylion zastosowań, rozpoczynał się pierwszy debiutancki album The Pharcyde "Bizarre Ride II the Pharcyde". Dosyć odważnie i nietypowo, ale w tej płycie nie ma nic typowego – i to jest w niej najpiękniejsze. To zwariowana przejażdżka po ścieżkach wytyczonych przez tryskających niepowtarzalnym humorem i młodzieńczą energią MC’s i jedna z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły się hip-hopowi początku lat 90. Imani and ya mama, sitting on a tree – k-i-s-s-i-n-g!

W tym roku wydana w listopadzie ’92 nakładem raczkującej dopiero wytwórni Delicious Vinyl płyta skończy 23 lata, a ta piękna MJ’owska rocznica jedynie potwierdza przełomowość i unikalność tego wydawnictwa. Nigdy wcześniej bowiem, i nigdy później, nie dostaliśmy albumu takiego jak "Bizarre Ride II", a 57 minut tej szalonej jazdy bez trzymanki zagwarantowało grupie w składzie Slimkid3, Fatlip, Bootie Brown i Imani status ikon sceny Zachodniego Wybrzeża i wierną rzeszę fanów.

Tagi:
dodano: 2015-06-18 20:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 17)

W naszych symulacjach przeszliśmy już przez pierwszy boom na polski rap, obecnie docieramy do jego zmierzchu, a zarazem coraz mocniejsze zaznaczanie się podziemnej sceny jako osobnego bytu a nie chwilowego brodzika. Sprawdźcie sami jaki zestaw zmontować byśmy mogli w roku 2004, a jeśli jeszcze nie widzieliście wcześniejszych to check it - 2001, 2002, 2003.

dodano: 2015-06-18 16:00 przez: Tomasz Przytuła (komentarze: 1)

Wszystkie encyklopedie świata zaliczają grupę The Pharcyde do nurtu alternatywnego i nie jest to bynajmniej kwestia przypadku. Pierwsze płyty zespołu, utrzymane w soulowo-jazzowym klimacie, były niczym powiew świeżej bryzy nad Zachodnim Wybrzeżem.  W okresie całkowitej dominacji g-funku i gangsta rapu, członkowie The Pharcyde podążyli w zupełnie innym kierunku, tworząc rzeczywistą alternatywę na kalifornijskiej scenie. Swoim swobodnym podejściem do hip-hopu, porywającą narracją i niebanalnym poczuciem humoru zaskarbili sobie sympatię słuchaczy i krytyków muzycznych. Nowatorstwo zespołu objawiało się nie tylko w niewymuszonym sposobie pisania tekstów i różnokierunkowej warstwie producenckiej. Dużą rolę w procesie lansowania grupy spełniły również oryginalne teledyski, z których największą sławę zyskał obraz do numeru "Drop" z 1995 roku.

dodano: 2015-06-17 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 34)

"Wyobraziliśmy sobie taką hipotetyczną sytuację. Jest rok 2001, w redakcji magazynu (bo przecież jeszcze nie serwisu internetowego) Popkiller pada pomysł "zróbmy akcję Młode Wilki, zbierzmy najciekawsze nowe twarze, talenty, które obecnie wchodzą na poważnie na scenę i poświęćmy im jeden numer naszego czasopisma!". Bingo!

Jednak nie chodzi o stosowanie się do tradycyjnej zasady "Mądry Polak po szkodzie" i udawanie ekspertów w oparciu o przyszłe osiągnięcia danych artystów, nawet jeśli w tamtej chwili nic ich nie zapowiadało. Nie. Staraliśmy się oprzeć na sytuacji z danego roku, wiedzy z danego roku oraz tym, jak malował się potencjał konkretnych MC. To, czy później stali się ikonami, zaliczyli równię pochyłą, czy przepadli całkowicie, nie miało dla nas znaczenia. I to chyba ciekawsze, bo niczym przegląd Freshmanów XXL'a "parę lat po", pokazuje jak różnie układają się kariery, a nie zbiera największe gwiazdy z danych lat."

Zdążyliście już poznać skład na rok 2001, a także na 2002, dziś jedziemy więc dalej, również opisy tworzone są z perspektywy danego roku!

Strony