Klasyka

Klasyka

dodano: 2012-09-11 20:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 2)
Jeśli myślicie, że na raperski warsztat DMX'a składają się wyłącznie proste teksty o zabójstwach, gwałtach, handlu narkotykami, słowem: o grzechach ulicy, a jego zwrotki pozbawione są refleksji czy cennych nauk - to jesteście w błędzie. Jeśli myślicie, że jego albumy wypełnione są w stu procentach ciężko brzmiącymi podkładami rodem z horrorów klasy B - to też jesteście w błędzie.

Dowód? Ano proszę bardzo: "Slippin'", czyli pierwszy singiel z wydanego w grudniu 1998 roku albumu "Flesh Of My Flesh, Blood Of My Blood".

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Profile
dodano: 2012-09-09 18:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 23)
Niektórzy widzą w nim jednego z największych w historii, niepodrabialnego oryginała, charyzmatyczną mieszankę Tupaca i Notoriousa B.I.G. Inni - przecenianego krzykacza z talentem co najwyżej do pakowania się w kłopoty. Mało kto budzi aż tak ambiwalentne odczucia, co Earl Simmons, znany szerzej jako DMX. 

Już 11 września światło dzienne ujrzy siódmy longplay w dorobku rapera - Undisputed.
recenzja
dodano: 2012-09-07 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 7)
Nie do wiary, że to już 11 lat od kiedy po ukończeniu podstawówki na przedgimnazjalnych koloniach zajarałem się "Konfrontacjami" Kalibra 44, a po powrocie zacząłem intensywnie słuchać nie istniejącej już Radiostacji. Tam moją uwagę przykuł wrześniowy powerplay - "Sensacja" debiutującej warszawskiej ekipy Fenomen, co sprawiło, że popędziłem do Empiku na Nowym Świecie, by nabyć swój pierwszy rapowy kompakt.

Do dziś jedną z ewidentnie najbardziej przekatowanych (a przez to porysowanych) płyt w mojej kolekcji, z powycieranym od wszelakich wojaży digipackiem. Ale nie może to dziwić, bo mimo upływu lat wciąż ten krążek chłonie się w całości z uwagą i zajawką.


Tagi:
dodano: 2012-09-04 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)
Do dziś pamiętam, jakie oczekiwanie na "Hołd" (zajmujący dziś na mojej półce jedno z honorowych miejsc) zostało rozbudzone tym singlem. Gdy wszyscy wokół składali "dwie wiktorie" i nucili "to tabuuu" a ja sam nie mogłem doczekać się, gdy krążek w końcu trafi do Empików.

Dlatego byłem w szoku, gdy zobaczyłem jak małe liczby ma ten klip na Youtubie, nawet w porównaniu z innymi singlami z debiutu Pona. Odpaliłem... i albo to sentyment, albo "Tabu" wciąż buja jak powinno.

dodano: 2012-09-01 14:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 18)


91 odcinek "Ot Tak" potraktowaliśmy dosyć dosłownie. Ponad 20 lat temu w roku 1991 ukazał się pierwszy album Naughty By Nature, choć grupa dwa lata wcześniej wydała album "Independent Leaders". Choć skład osobowy się zgadzał nazywali się jednak wtedy The New Style. Przełomowym dla kariery Treacha, Vin Rocka i Kay Gee okazał się właśnie rok 1991, kiedy to ich singiel oparty (O.P.P.-arty?) o sampel z "ABC" Jacksons 5 zaczął robić spore zamieszanie na listach przebojów.

Album "Naughty By Nature" w dużym stopniu był tzw. one-man show. Treach dominował, a Vin Rock jeszcze nie miał dużego udziału na mikrofonie w studio, a zdecydowanie większy na koncertach. Na płycie pojawił się track z legendami Flavor Unit, które dla New Jersey było wtedy najważniejszą i najbardziej znaną ekipą. W braggowym, bardzo ostrym tracku obok rozpędzonego Treacha pojawili się Lakim Shabazz i Apache.

dodano: 2012-08-28 18:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 11)
Tydzień z Pezetem rozpoczynamy od mocnego uderzenia, a mianowicie jego gościnnej zwrotki z pierwszej części White House'owego "Kodeksu".

Z pewnością więcej osób pamięta "Oczy Otwarte 2" Mesa i Numera, choćby ze względu na kontrowersje wynikające z beefu z Mezem. Jednak dodana "dwójeczka" oraz podtytuł "Rok Później" sugerują, że jednak było coś wcześniej. Oj było, było...

dodano: 2012-08-21 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 1)
Wakacyjnych dni coraz mniej, trzeba więc korzystać z nich, najlepiej podkręcając klimat odpowiednią muzyką. Cofniemy się więc do przedprzedostatniej płyty łódzko-pabianickiej Familii HP, na której znaleźć można było prawdziwą perełkę.

Soczysty bit Bob Aira, mocarny refren Mioda, gościnny udział amerykańskiej legendy, Afu-Ry a do tego wiecznie zajawkowi panowie z Familii HP. Efekt?

recenzja
dodano: 2012-08-17 16:00 przez: Dziurawe Sample (komentarze: 5)
Kocham jazz-rapowe produkcje... gdy myślę jazz-rap, w głowie pojawia się obraz ostatniej płyty Milesa, potem jazzujące rapsy De La Soul czy ATCQ, następnie wnikliwie szukając po temacie odnajduję Justice System, Alphabet Soup, MC Jesus'a, Grega Osby'ego.

Po przesłuchaniu kilkunastu czysto jazzoworapowych płyt, stwierdzam, że bardzo wielu muzyków jazzowych (w tym legend), miało swój pokaźny udział w powstaniu masy klasycznych rapowych nagrań. O profesjonalnych muzykach w świecie rapu napiszę kiedyś obszerny artykuł (choć niniejszy artykuł traktuje także o nich), teraz jednak pragnę rozpocząć serię recenzji jazz-rapowych płyt.

dodano: 2012-08-16 17:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 9)
Chicano rap - dla niewtajemniczonych: rap wykonywany przez Amerykanów o meksykańskich korzeniach - traktowany jest raczej z przymrużeniem oka i wzruszeniem ramion, a słuchacze hip-hopu rzadko kiedy wychodzą poza zestaw obowiązkowy, tj. Cypress Hill i unieśmiertelnione przez GTA San Andreas "La Raza" Kid Frosta.

A przecież chicano rap to nie tylko B-Real i spółka; Meksykanie z Los Angeles aktywnie uczestniczyli w rozwoju tamtejszej sceny muzycznej, maczali również palce przy narodzinach gangsta rapu. Do dnia dzisiejszego wytrwale kultywują g-funkowe tradycje regionu - by wspomnieć chociażby tegoroczne "Young, Brown And Dangerous" Mr. Criminala. Ale w dzisiejszym Diggin' In The Videos przybliżamy formację A Lighter Shade Of Brown i ich niezapomniany letni klasyk - "On A Sunday Afternoon".

recenzja
dodano: 2012-08-11 21:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 11)
Kiedy czytacie te słowa, jestem już w drodze na Coke Music Festival, aby kolejny raz zobaczyć jednego z moich muzycznych idoli. Rap Snoop'a na "The Chronic" i "Doggystyle" był jednym z pierwszych, jakie usłyszałem w początkowym stadium mojej fascynacji "czarną muzą" i do dnia dzisiejszego zajmuje specjalne miejsce w moim sercu.
Obecnie, Snoop Dogg jest jedną z największych gwiazd muzyki rozrywkowej i droga, jaką przebył od od szczeniackiego freestyle'owania z kumplami w Long Beach do występów przed wielotysięczną publiką na najpopularniejszych festiwalach świata jest naprawdę imponująca.
Wciąż jednak powracam z sentymentem do starych nagrywek, łudząc się że Snoop razem z resztą swojej starej ekipy DPGC, nagrają jeszcze kiedyś materiał równie przełomowy jak "The Chronic".
dodano: 2012-08-10 00:01 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 7)
Pod skrzydłami Suge Knight'a i Death Row Records, Snoop Doggy Dogg przeżył swoje najpiękniejsze i najgorsze chwile. Okres największej popularności po premierze "Doggystyle" przypłacił ciągnącym się przez 2 i pół roku procesem o morderstwo, w którym groziło mu dożywocie.
Sukces na rynku muzycznym omal nie okazał się dla niego przysłowiowym "gwoździem do trumny", a słuchacze obawiali się, czy D-O-Double G nie zapomniał przypadkiem, jak się serwuje hit za hitem. Wszystkie wątpliwości fanów zostały rozwiane kilka miesięcy po zakończeniu rozprawy, kiedy to raper wypuścił na rynek swój pierwszy singiel, promujący album "Tha Doggfather", czyli "Snoop's Upside Ya Head".
dodano: 2012-08-08 17:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)
Snoop Dogg jest idealnym przykładem rapera, który z naturalną łatwością odnajduje się w każdej konwencji, a imprezowe kawałki od zawsze były najmocniejszym punktem w jego twórczości.
Praktycznie wszystkie albumy zawierają przynajmniej kilka numerów w tym klimacie, z których co najmniej jeden jest dziś uznawany za klasyk a najbardziej kultowym i niezapomnianym utworem z nich wszystkich jest z pewnością "Gin And Juice".
dodano: 2012-08-07 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)
Niedawno ukazał się najnowszy solowy album Lukasyno, co jest dobrą okazją, by przypomnieć projekt, którym po raz pierwszy mocniej zaznaczył swoją obecność na ogólnokrajowej scenie. "Dowód Odpowiedzialności" to kawał klasycznego, ulicznego rapu a pochodzące z niego klipy były swego czasu wszechobecne.

W obliczu ostatniej fali coraz ciekawszych albumów z Białegostoku warto odświeżyć jeden z tych, których klasyczność podważyć ciężko, ale który bywa dziś często zapominany - a który (zgodnie z wczorajszym info) ma niebawem doczekać się reedycji.


kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2012-08-07 15:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)


Kultowy debiut Raekwona zna chyba każdy. Członek Wu-Tangu spotkał się ostatnio w studiu z The J.U.S.T.I.C.E. League, by porozmawiać o tym, jak powstawało "Only Built 4 Cuban Linx" a na koniec podpisać kasetę. Warto obejrzeć.

dodano: 2012-08-02 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 17)
Mimo, że nie należę do osób, które uważają "Gdzie Jest Eis" za bezsprzeczny numer 1 w polskim rapie (wiadomo - czołówka, ale "Muzyka Poważna" jest jak dla mnie poza zasięgiem) to jest w tym coś, że naprawdę mało która płyta jest aż tak odporna na muzyczne starzenie się. Niedługo 10 rocznica premiery... a wciąż nikt nie zrobił w tej stylistyce czegoś dorównującego Eisowi.

Gdy niedawno odpaliłem "Teraz Albo Nigdy" złapała mnie pewna refleksja - czy dziś raperzy dojrzewają wolniej? Często brak prawdziwie życiowych (wolnych od znanych każdemu banałów) treści i konkretnych tekstów u około 18-20-letnich MC tłumaczy się tym, że "przecież są młodzi, wystarczy, że mają flow, treść przyjdzie z czasem". Kontrast zauważa się dopiero, gdy zestawi się to z tym, co w wieku nastoletnim nawijali choćby Mes czy Eis. W końcu od 1983 do 2003 upłynęło właśnie 20 lat i nijak nie da się tego zmienić...

Strony