Wczoraj obejrzeliście pierwszą połowę obszernego wywiadu z Hukosem, dziś część druga a na jej koniec także specjalny konkurs, w którym do wygrania macie 2 sztuki "Knajpy" podpisane przez jej autora. Na odpowiedzi macie równo tydzień.
Zagraniczny i polski hip-hop, muzyka, wykonawcy - Najlepszy portal hip-hop
Wczoraj obejrzeliście pierwszą połowę obszernego wywiadu z Hukosem, dziś część druga a na jej koniec także specjalny konkurs, w którym do wygrania macie 2 sztuki "Knajpy" podpisane przez jej autora. Na odpowiedzi macie równo tydzień.
Z Hukosem, autorem jednego z największych pozytywnych zaskoczeń ostatniego czasu - debiutanckiej "Knajpy Upadłych Morderców" - spotkaliśmy się niecałe 2 tygodnie po premierze albumu, na warszawskich Polach Mokotowskich. W wiosennej, luźnej i słonecznej atmosferze udało się nam poruszyć sporo ciekawych wątków...
Janek, który po raz kolejny udowodnił, że jego mroczne, pełne jadu oblicze jest nie mniej fascynujące, ma za plecami odpowiednich ludzi. Z jednej strony Marek Dulewicz, który udziela się również wokalnie (z lepszym skutkiem niż ostatnio), z drugiej dbający o naprawdę potężne i zapadające w pamięć brzmienie Kamil Klusek, Marcin Turno i Maciek Lisowski.
Przyznam, że o ile ksywka Kid Ink obijała mi się o oczy wcześniej to sprawdziłem, co się pod nią kryje dopiero, gdy reprezentant Los Angeles został wybrany tegorocznym Freshmanem XXL'a. I co się okazało? Że taki "Daydreamer" to świetny mixtape, który mocno namieszał na mojej playliście a sam Kid Ink choć z grona "nowej fali mainstreamowo-chilloutowych raperów" nie wyróżnia się jakoś mocno stylem nawijki to nadrabia to innymi rzeczami. Takimi jak świetne ucho do bitów, wyczucie jak się po nich poruszać i umiejętność wytworzenia odpowiedniego klimatu.Singlowe "Time Of Your Life" namieszało już mocno, będąc jak dla mnie jednym z czołowych singli tego roku (nie mówiąc już o klipie, który... no po prostu trzeba go obejrzeć). Jak wypada cały album, który wczoraj trafił do sklepów?
Nowa ośmiokawałkowa epka potwierdziła pewne podejrzenia. Nottz konsekwentnie podąża drogą Black Milka (który też jest tu na feacie) - krystalizuje swoje brzmienie jako beatmaker i szlifuje je do granic możliwości, a jednocześnie jako raper uczy się w błyskawicznym tempie. Najlepszym potwierdzeniem są jego zwrotki, które pozostawiają z poczuciem, że mamy pretendenta do miana "najlepiej rapujący producent". Czy może już "najlepiej produkujący raper"?
W drugiej części naszej rozmowy z Miuoshem więcej pogadaliśmy na temat nowego albumu, które będzie nosił tytuł "Prosto Przed Siebie". Kiedy rozmawialiśmy Miuosh mówił, że ma dziewięć gotowych numerów na płytę, a sądząc po entuzjazmie, myślę, że do teraz może być ich już więcej.
Autor "Piątej Strony Świata" wydawał się być bardzo otwartym i ciekawym rozmówcą, który nie stara się mówić tego co się powinno tylko to co ma do powiedzenia i co czuje. O własnej płycie na wosku, o "rapowych firmach ubraniowych", o koncertach i wielu innych kwestiach. Zapraszamy na drugą i ostatnią część videowywiadu z Miuoshem.
W tym tak mocno obsadzonym okresie na rynek postanowili wyskoczyć też Voskovy. Patryk Majewski i Filip Libner, dali się poznać współtworząc płytę z Tuszem na Rękach, a swój niesamowity potencjał potwierdzili bitami na płycie Te-Trisa. Jak wypadł duet z Bolesławca, wydając swój pierwszy materiał na legalnym podwórku?
Zatem nic dziwnego, że mamy podobną sytuację wraz z premierą "Extravertika". Zaskoczył mnie jednak fakt, że to pierwszy raz od czasu "OPK", kiedy to i ja przyłączyłem się do chórów niezadowolenia.
Ex-członek Kaliber 44, począwszy od trzeciego solo ("Ostatni Poziom Kontroli"), konsekwentnie dąży w stronę coraz bardziej melodyjnego rapu, korzystając z pomocy studyjnych muzyków. Jego najnowszy album "Extravertik" niemal w całości oparty jest na żywych instrumentach, co wyszło mu tylko na...
Kiedy rozmawialiśmy gotowych numerów było 9, a teraz jest pewnie jeszcze więcej, bo Miuosh sprawiał wrażenie niezwykle zajaranego ostatnim progresem. Zapraszamy was na naszą rozmowę z właścicielem jednego z prężniejszych śląskich labeli, raperem, wydawcą - Miuoshem. Dzisiaj pierwsza część w której wracamy do "Piątej Strony Świata", ale nie tylko.
Niemniej po średnio udanej "Logice Gry", wobec następnej solówki tego pierwszego - "Backstage" - nawet po udanych singlach nie rościłem większych nadziei.
Panowie z Clear Soul Forces kontynuują promocję tegorocznego albumu "Detroit Revolution(s)", tym razem dostarczając nam klip do utworu #7 z płyty - "Stick 'Em". Kozacko rozkminiony i zrealizowany teledysk powinien zaspokoić apetyty dotychczasowych fanów i zjednać CSF więcej niż kilku nowych słuchaczy. Dodatkowe 10 punktów do respektu jeśli kojarzycie do którego z klasycznych filmów lat 90. nawiązuje ten obraz.
Tymczasem przygotowując się do niedawnego wykładu o korzeniach hip-hopowej kultury, który miałem przyjemność poprowadzić na warsztatach z cyklu Podkowa Freestyleśna i przeglądając "najpierwsze" rapowe akcenty w historii muzyki dostrzegłem, że tak naprawdę postacie takie jak Pitbull czy Flo Rida są dużo bliżej terminu "prawdziwy, korzenny hip-hop" niż komukolwiek mogłoby się zdawać patrząc na dzisiejsze podziały i na to, z jaką zaciekłością atakują ich wielbiciele oldschoolu czy - szczególnie - trueschoolu. Zdziwieni wstępem? To już tłumaczę.
Oto o czym się od nich dowiedzieliśmy.
Czy "Devil Haze" jest takie jakie być powinno?







































