Jako że dzisiaj przypada trzecia rocznica śmierci niezapomnianego króla refrenów z zachodniego wybrzeża, postanowiłem udostępnić z tej okazji nakręcony niedawno vlog, upamiętniający wielkiego Nate Dogga oraz jego artystyczny dorobek.
Klasyka
Klasyka
Odstawmy na chwilę na bok nowoczesne rytmy, brzmieniowe eksperymenty, bangery, koks, twerkujące panienki, grubą forsę i inne charakterystyczne obrazy hip-hopu w XXI wieku. Porozmawiajmy za to o oldschoolu, cofnijmy się do najgłębszych korzeni, aż do pamiętnego roku 1979. Doprawdy wspaniały i niezmiernie istotny był to rok dla rapu – wszak to wtedy światło dzienne ujrzał nieśmiertelny singiel „Rapper’s Delight”. Dziś jednak nie o Sugarhill Gangu mowa, a o innym, mniej pamiętanym, lecz nie mniej ważnym graczu.
Są numery i artyści, których nigdy nie przestanie się chyba remixować... Przykładem może być tu Notorious B.I.G., od którego śmierci mija dziś 17 lat. Z tej okazji na warsztat numer "Kick In The Door" wziął holenderski producent James McDurt. Utrzymujący old schoolowy klimat remix buja głową aż miło i przypomina piękne dla rapu lata 90. Nie wypada tego nie sprawdzić.
Być nie mieć, to odwieczny dylemat... "Takie coś znaleźliśmy w archiwum. Artystom nie za bardzo pasował patent na refrenie zatem oficjalna wersja zawiera inne ujęcia. Dziś po latach wrzucamy pierwszą wersję klipu "Być nie mieć", która nigdy nie ujrzała światła dziennego - publikujemy ją również z uwagi na dobrą jakość. Enjoy:)" - napisał dziś Peja, publikując zarazem nieznaną do tej pory wersję teledysku do numeru pochodzącego z najbardziej klasycznego w jego dorobku "Na Legalu?", wydanego w 2001 roku. Kawał historii w "odświeżonej" wersji.
Hell yeah! Dokładnie 9 lat temu, 11 lutego 2005 wybrałem się na swój pierwszy rapowy koncert, którym był występ Beatnuts w warszawskiej Stodole. Niezapomniane emocje i mega sentyment. Teraz wygląda na to, że nie może ominąć mnie marcowy wypad do Trójmiasta, by Lesa i JuJu obejrzeć ponownie.
[Edit: Koncert został odwołany - info poniżej]
15 lat temu odszedł niesamowity nowojorski MC, jeden z najlepszych w historii i do dziś mój ulubiony raper ever (a możliwość pogadania off-record z O.C. i A.G. o tym, jaki był prywatnie oraz usłyszenia masy nieznanych anegdot z jego krótkiego, ale intensywnego życia to na pewno jedna z tych rapowych przygód, których nie zapomnę nigdy).
Liryczny karabin, z niebywałą charyzmą wypluwający z siebie punch za punchem, zarazem trzymając się mocno ulic Harlemu jako "Harlem's Finest". "Lifestylez Ov Da Poor & Dangerous" wyszło 19 lat temu, ale wciąż robi wrażenie a skillsy Lamonta Colemana do dziś są odniesieniem dla wielu. My o Big L'u pisaliśmy już nieraz, poniżej więc przypomnę kilka ważniejszych tekstów czy materiałów...
"I smash mic's like cornbread, you can't kill me - I was born dead". R.I.P.
Z okazji Święta Zakochanych i zbliżającej się 25. rocznicy debiutu legendarne trio z Nowego Jorku postanowiło pokazać, jak bardzo kocha swoich fanów i udostępnić na 25 godzin prawie cały swój katalog do ściągnięcia absolutnie za darmo z ich oficjalnej strony!
W myśl hasła "Keep The Love Spinning" możecie więc pobrać takie klasyki jak "3 Feet High and Rising", "De La Soul Is Dead", "Buhloone Mindstate" i "Stakes Is High", obie części AOI: "AOI Mosaic Thump" i "AOI Bionix", a także stanowiący małą gratkę dla obeznanych już z dyskografią zespołu projekt "Remixes, Instrumentals & Rarities". Możliwość ściągnięcia niedostępnych do tej pory w formie digital poprzez problemy z samplami albumów upływa już w sobotę o godzinie 18, także spieszcie się!
"Najlepszy raper wśród producentów i najlepszy producent wśród raperów" - tym terminem nieraz okrzykiwany bywał legendarny Diamond D z D.I.T.C., który mimo wieku (1969 rocznik!) wciąż ma zajawkę na produkcję i nagrywanie. Przekonałem się o tym osobiście, gdy po 100-minutowym wywiadzie-rzece z D.I.T.C. Diamond poprosił mnie bym oprowadził go po warszawskich sklepach z winylami, bo chciał poszukać sampli.
Ciekawe, czy z któregoś zrobił użytek przy okazji tego projektu... Diamond D zapowiedział bowiem, że już wiosną ukaże się jego kolejny album, mocarnie obsadzone "The Diam Piece"!
Dlaczego: Ten numer wydaje wam się dziwnie znajomy? I dobrze, bowiem pochodzi on z... wydanej w 2001 roku płyty "Iron Flag". Video utknęło gdzieś w szufladach a trafia do nas po kilkunastu latach z adnotacją "unreleased", prosto z zawiłych komnat Shaolin.
Jeden z najbardziej długowiecznych nowojorskich MC, który jeszcze w ostatniej dekadzie dostarczył nam dwa klasyczne już albumy -"Disposable Arts" (które do jutra, podobnie jak "Sittin On Chrome", "Slaughtahouse" i "MA Doom: Son Of Yvonne" możecie zamawiać w naszej dystrybucji) i "A Long Hot Summer" w jednym z ostatnich wywiadów ujawnił, że od kilkunastu lat choruje na stwardnienie rozsiane! W szczerej i osobistej rozmowie podzielił się z HipHopDX również tym, w jaki sposób wpłynęło to na jego twórczość, działalność artystyczną i jak - wbrew pozorom - zmotywowało do nagrania wyżej wymienionych krążków oraz do zawarcia na nich wszystkiego, co czuł, że musi jeszcze powiedzieć słuchaczom.
Niedawno informowaliśmy was o tym, że NaS postanowił na 20-lecie wydać specjalną reedycję swojego klasycznego debiutu "Illmatic". Szybko doczekaliśmy się pierwszego materiału promującego album i na pierwszy ogień poszedł utwór "It Ain't Hard To Tell", którego remixem zajął się Dave Scratch. Trzeba przyznać, że producent zachował klimat oryginalnej wersji i sprawnie odświeżył bit Large Professora. Jak oceniacie nową wersję legendarnego kawałka? "It Ain't Hard To Tell (Stink Mix)" możecie sprawdzić w rozwinięciu newsa.
Nie ma co ukrywać, że spośród wszystkich członków Tha Alkaholiks to Rico Smith był zawsze tym, który jako pierwszy przyciągał uwagę słuchaczy. Tym bardziej jestem rozczarowany po przeczytaniu dzisiejszego newsa, że raper z powodów osobistych nie będzie w stanie kontynuować trasy i zabraknie go na polskich koncertach grupy. Żałuję ogromie ponieważ po cichu liczyłem, że uda mi się usłyszeć na żywo chociaż fragment jednego z moich ulubionych kalifornijskich singli wszechczasów, czyli "G'z Is G'z".
Dla każdego fana kalifornijskich klimatów możliwość zobaczenia na żywo jednej z bardziej charakterystycznych ekip z zachodniego wybrzeża to z pewnością duże wydarzenie. Sam wybierałem się na koncert Liksów już kilkakrotnie, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie - a to względy czasowe, finansowe lub organizacyjne, kiedy zapowiadany kilka lat temu występ chłopaków w Poznaniu finalnie nie doszedł do skutku. Z racji tego, że czeka nas wszystkich melanżowy weekend z Tashem, J-Ro i E-Swiftem, odświeżymy sobie nieco ich mocno zakrapianą alkoholem dyskografię, zaczynając od ich klasycznego singla, który jest jednym z najlepszych pijackich hymnów wszechczasów.
Dla wielu to synonim rapowego klasyka i jedna z tych płyt, od których zaczyna się wymienianie pereł lat 90-tych. Od premiery kultowego "Illmatica" mija w tym roku 20 lat a nas postanowił uczcić tę rocznicę specjalnym wydawnictwem nazwanym "illmaticXX". Ukaże się ono 15 kwietnia, a co tam znajdziemy?
A Tribe Called Quest to skład, który nie tylko odegrał wielką rolę w hip-hopie lat 90-tych, ale i jedną z kluczowych jesli chodzi o karierę J. Dilli. To we współpracy z Tribe'ami mocno rozwinął swój warsztat i zyskał doświadczenie, a Phife Dawg działał z Yanceyem jeszcze przy swoim solowym "Ventilation: Da LP". Dziś pochyla się dokładniej nad ich relacją i wspomina Dillę w nowym numerze "Dear Dilla", który ma być pierwszym singlem z drugiej solowej płyty Dawga - "MUTTYmorPHosis".




































