Ferris Wheel Jay to pochodzący z Brooklynu raper, producent i aktor, na którego twórczość trafiłem niedawno zupełnym przypadkiem. Jako, że jego numeru traktującego o spacerze po słynnej dzielnicy Manhattanu SoHo, zobrazowanego nakręconym w tych rejonach klipem słuchało mi się z niekłamaną przyjemnością, postanowiłem podzielić się z wami twórczością elokwentnego, wyluzowanego MC. Za bit odpowiada trio producenckie Trakformaz, a numer pochodzi z nadchodzącej EPki "House of Hearts". To jak, gotowi na spacer tętniącymi życiem ulicami NYC?
"Gdzie podziała się miłość?" - pyta reprezentujący Philly producent/MC Hezekiah w swoim ostatnim singlu, promującym tegoroczny album "Dreams Don't Chase Themselves". "Love Is Gone" to jednak nie tradycyjny love song, a numer skierowany do H.E.R., aka hip-hopu. Oparty na soulowym wokalnym samplu, wzbogacony żywą, jazzową sekcją dętą podkład rozbrzmiewa aż miło, a sympatyczny Hez robi to co potrafi najlepiej, łącząc szczerze, rozkminkowe wersy z humorystycznymi linijkami pokroju I ain't impressed with no dudes wearing dresses, or none of y'all using dollar signs for 's'.
Pod koniec czerwca, przy okazji wizyty AZ w Warszawie ponownie mieliśmy okazję porozmawiać z legendarnym nowojorskim MC. Reprezentujący Brooklyn artysta został bowiem w stolicy dzień dłużej, także sobotnim wieczorem, dzień po koncercie w klubie Iskra złapaliśmy się pod wieczór w centrum z AZ i Dj'em Doo Wopem, wybraliśmy się na kolację, po czym zarejestrowaliśmy kilkunastominutowy videowywiad w klubie BAL.
Twórca "Doe Or Die" opowiedział m.in. o czasach sprzed "Life's a Bitch" i początkach swojej drogi jako MC; wspomniał dzień, kiedy do sklepów trafił "Illmatic"; podzielił się wspomnieniami związanymi z The Notoriousem B.I.G. oraz Heavym D; zdradził kulisy powstawania hitowego "Sugar Hill" i wyjaśnił, czemu w końcu nie dołączył do ekipy Dipset w 2007 roku. Co więcej, The Visualiza wyjawił, który z jego albumów w ogóle nie powinien był się ukazać; co myśli gdy określany jest terminem underrated ; podzielił się bogatymi planami na przyszłość i wyjaśnił status krążka "Doe Or Die 2" oraz odniósł się do pytania, czy będzie to jego finalny album w karierze...
Ladies and gentlemen... Szykuje nam się kolejna wielka niespodzianka rapowa. Niektórzy sądzili, że ta chwila już nigdy nie nastąpi, a jednak - za tydzień Dr. Dre wydaje oczekiwany od czasu najdawniejszych proroków "Detox"!
A nie, hol' up, hol' up, zagalopowałem się. Już w przyszłym tygodniu trafi do nas pierwszy od czasu 2001 longplay spod ręki kalifornijskiego producenta, ale nie będzie to mityczny "Odwyk", a inspirowana filmem o NWA, wyprodukowana w całości przez Dre kompilacja "Compton: A Soundtrack By Dr. Dre". Znamy już pełną tracklistę, a co więcej - w świeżutkim wywiadzie Andre Young wyjaśnił wreszcie status "Detoxu"...
Pochodząca z Manchesteru ekipa Virus Syndicate, mająca na koncie projekt "Battle Royal EP", nagrany wspólnie z holenderskim triem Dope D.O.D., właśnie wypuściła klip do numeru "Rag$". Surowy, osadzony w stylistyce grime instrumental stanowi dobre tło dla gorzkich wersów opisujących realia współczesnego przemysłu muzycznego. Teledysk zabiera nas na brudne ulice Manchesteru i przypomina o korzeniach zespołu. "Rag$" zapowiada czwarty studyjny album Virus Syndicate, który ukaże się w lutym 2016 roku.
"Na kanale ProstoTV pojawił się nowy klip PMM promujący jubileuszowy album szczecińskiej ekipy "W stronę światła". Teledysk do utworu "Wielcy marzyciele" zrealizowała ekipa M.L. Filmz, gościnnie w numerze pojawił się VNM. O skrecze zadbał niezawodny DJ Twister." - tyle od Prosto a my zachęcamy do sprawdzenia najnowszego obrazka PMM.
"Jeśli dissujesz Drizzy'ego to spoko, ale nie przyjeżdżaj do mojego miasta" - nawija The Game w najnowszym singlu nagranym w duecie z kanadyjskim raperem. Samo "100" powstało już jakiś czas temu, co wnioskować można ze zdjęć z planu kręconego w Compton klipu, które obiegły Internet w czerwcu. Czy wersy te można podpiąć pod głośny w ostatnich dniach beef Drake'a z Meek Millem? Tego nie wiemy, ale jeśli reszta "The Documentary 2" będzie trzymać tak wysoki poziom to szykuje się kolejna bardzo mocna płyta w tym roku.
Nie tak dawno w jednym z wywiadów Oddisee zdradził, że w okresie początkowych prac nad "Born Sinner" wyprodukował kilka numerów dla J. Cole'a, a w jednym z nich nawet gościnnie pojawił się Kendrick Lamar. Jak się bowiem okazało, już wtedy Jermaine był wielkim fanem waszyngtońskiego producenta i jego instrumentalnego albumu "Rock Creek Park" z 2009 roku, także jak tylko nadarzyła się okazja, obaj panowie spotkali się w studiu… i reszta jest historią.
Niestety do tej pory w pełni nieopowiedzianą, ale echa tych kilku sesji nagraniowych rozbrzmiewają pośrednio na najnowszym wydawnictwie Oddisee. Ale jak to? Ano tak, że "The Good Fight" – w moim odczuciu – brzmi jak album, który J. Cole zawsze chciał nagrać… ale jakoś do tej pory mu się to nie udało.
Sympatyczny weteran z L.A. Murs kontynuuje promocję swojego tegorocznego, wydanego pod koniec maja albumu "Have a Nice Life". Widzieliśmy już przezabawne "Okey Dog", zaangażowane społecznie "No More Control" i nostalgiczne "I Miss Mikey", teraz pora na opowieść o pewnej groupie, która była zdecydowanie worst i prawie nie zniszczyła małżeństwa Mursa...
Pochodzący z Los Angeles MC Louis King (obecnie podopieczny ekipy Outlawz), na którego twórczość natrafiłem zupełnym przypadkiem, ostatnio nie schodzi z mojej rotacji. Już dwukrotnie wspominałem na Popkillerze o jego mega przyjemnej zeszłorocznej płycie "International Slap", a teraz przyszła pora na najnowszy wideoklip artysty "Money a Drug". Wszechstronnie utalentowany Louis odpowiada tu nie tylko za rap, śpiew, ale też scenariusz i reżyserię.
Dlaczego: Autor jednej z najlepszych płyt tego ultra mocnego dla rapu roku Oddisee nie zwalnia tempa i wypuszcza kolejny po "CounterClockwise" teledysk promujący "The Good Fight". Nakręcony podczas licznych wojaży waszyngtońskiego MC/producenta o sudańskich korzeniach obraz "Belong To The World" zbiegł się w czasie z ogłoszeniem przez niego światowej trasy koncertowej z bandem Good Compny. To kawałek o zrozumieniu, że świat jest większy niż małe rzeczy, których chcemy być częścią - mówi Oddisee, a jeszcze w tym tygodniu możecie spodziewać się naszej recenzji "The Good Fight".
Do niedawna wydawało się, że pierwsze miejsce na podium w kategorii najlepszej letniej płyty roku 2015 przypadnie niezawodnemu duetowi Snoop Dogg – Pharrell za ich przepozytywne LP "Bush" (nasza recenzja). Raperzy ze Stanów, inspirowani społecznym niepokojem i zamieszkami na ulicach miast takich jak Ferguson nie nagrywają ostatnio pogodnych, chilloutowych albumów – wspomnijmy chociażby Kendricka czy Vince’a Staplesa, ba – nawet Big Sean stworzył najbardziej mroczne dzieło w swoim dorobku. Chwała im za to, bo również dzięki takiemu położeniu nacisku na warstwę liryczną ten rok jest tak mocny, ale nie ukrywajmy, czasem każdy pragnie po prostu walnąć się w cieniu i odpłynąć, zapomnieć o bożym świecie…
Tutaj z pomocą przychodzi balansująca na granicy soulu, r&b, funku i jazzu zwariowana zgraja znana jako The Internet. Do mety wyścigu co prawda jeszcze daleko, ale za ich sprawą pewny zwycięstwa Wujek Snoop, stąpający sobie w rytm bitów Skateboard P i nucący pod nosem I’m just a squirrel, tryna get a nut musiał obejrzeć się za siebie, podciągnąć dresy i wrzucić drugi bieg…
Jeden z najlepszych lyricists w grze, zbierający propsy od Lupe Fiasco i Kendricka Lamara reprezentant Baltimore King Los nie zna litości. W najnowszym freestyle'u (spontaniczny remix) Los wziął na celownik bit do hitowego "Blessings" duetu Big Sean - Drake... Jeśli kiedykolwiek słyszeliście tego gościa w akcji, to wiecie czego się spodziewać, jeśli nie - nie przegapcie tego. King!
"Powrót boom bapu? Jeszcze tylko tego brakowało, kolejny wtórny track kserujący dokonania minionej epoki..." - no nie do końca. Starej szkoły wiadomo nigdy zbyt wiele, ale akurat "Return of the Boom-Bap" w wykonaniu mieszkającego w Tampa na Florydzie rapera Idiomza to zaskakująco żywy, energiczny i świeżo brzmiący track. Lirycznie MC idealnie wpisuje się w old schoolową tradycję, stawiając na techniczny rap i promując pozytywne wartości, ale całościowo nie jest to nostalgiczny, patrzący z rozrzewieniem w przeszłość kawałek, a w połączeniu z nakręconym na plaży na Florydzie klipem przyjemny letni track.
Na początku czerwca Warszawę przy okazji oficjalnego before party Hip Hop Kempu odwiedziła ekipa w składzie Rapper Big Pooh - Ras Kass - Apollo Brown. Na godzinę przed koncertem udało nam się dorwać w hotelu członka kultowego tria Little Brother (9th Wonder, Phonte, Big Pooh) a bardzo sympatyczny MC z Północnej Karoliny opowiedział nam m.in. o współpracy z młodym Kendrickiem Lamarem w 2009 roku (jeszcze przed przełomowym "Section.80"), kilkudniowej sesji w studio z Dr.'em Dre, inspiracji rapem z lat 80., koncepcie i odbiorze klasycznego dla wielu "The Minstrel Show", początkach Little Brother czy debiutanckim albumie solowym "Sleepers".
Dowiecie się też, co Pooh kocha bardziej niż muzykę, co najbardziej zaskoczyło go we współpracy z Lil' Waynem, jakie są jego najbardziej epickie wspomienia związane z rapem, którzy MC's najlepiej opowiadają historie i czy możemy oczekiwać kolejnego projektu z Apollo Brownem. Przekonacie się rownież, czy nasz bohater dobrze obstawił wynik tegorocznych finałów NBA...







































