Daniel Wardziński
video
dodano: 2012-06-11 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 8)

W drugiej części naszej rozmowy z Miuoshem więcej pogadaliśmy na temat nowego albumu, które będzie nosił tytuł "Prosto Przed Siebie". Kiedy rozmawialiśmy Miuosh mówił, że ma dziewięć gotowych numerów na płytę, a sądząc po entuzjazmie, myślę, że do teraz może być ich już więcej.

Autor "Piątej Strony Świata" wydawał się być bardzo otwartym i ciekawym rozmówcą, który nie stara się mówić tego co się powinno tylko to co ma do powiedzenia i co czuje. O własnej płycie na wosku, o "rapowych firmach ubraniowych", o koncertach i wielu innych kwestiach. Zapraszamy na drugą i ostatnią część videowywiadu z Miuoshem.


Tagi:
video
dodano: 2012-06-07 21:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 8)
Według tego co Miuosh powiedział mi w naszej obszernej rozmowie na warszawskim Powiślu, jego nowy album zatytułowany "Prosto Przed Siebie" ukaże się 14 października. Jako, że nie mieliśmy okazji rozmawiać przy premierze "Piątej Strony Świata" po części porozmawialiśmy o obu płytach, ale nie tylko o tym.

Kiedy rozmawialiśmy gotowych numerów było 9, a teraz jest pewnie jeszcze więcej, bo Miuosh sprawiał wrażenie niezwykle zajaranego ostatnim progresem. Zapraszamy was na naszą rozmowę z właścicielem jednego z prężniejszych śląskich labeli, raperem, wydawcą - Miuoshem. Dzisiaj pierwsza część w której wracamy do "Piątej Strony Świata", ale nie tylko.

Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-05-27 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 11)
Jakiś czas temu nakładem Asfalt Records światło dzienne ujrzał tajemniczy instrumentalny projekt sygnowany nazwą Dead Man Funk. Wydawca nie udzielił żadnych informacji na temat tego kto de facto kryje się za tym przydomkiem i skąd właściwie płyta wzięła się w warszawskim labelu. Płytka ukazała się na CD i winylu i wielu ze względu na brak promocji przeszło obok niego zupełnie obojętnie. Znaleźli się jednak i Ci, których ciekawość była zbyt duża, żeby zignorować to wydawnictwo i... Stali się właścicielami niezwykłej porcji znakomitego hip-hopu w najlepszym wydaniu.

To co da się rozszyfrować na starcie to fakt, że w skład Dead Man Funk wchodzą producent (producenci?) i DJ. Praktycznie po kilku trackach wiadomo już, że nie są to przypadkowe osoby tylko rzeźbiarze dźwięku z niesamowicie artystycznym zacięciem i warsztatem, który za przeproszeniem rozpierdala na łopaty w takim stylu, że jedyne nasuwające się pytanie to "jak to możliwe, że o tym się tak mało mówi?".

recenzja
dodano: 2012-05-25 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 17)
Przez wiele lat uważałem LL Cool J'a za nasmarowanego oliwką i oblizującego wargi w klipach gościa, który zyskał popularność dzięki laskom z całego Świata, które bardzo chciały się przytulić do sexownego Murzyna. Ignorancja bywa czasem silniejsza niż ciekawość. Dziś, kiedy pomyślę sobie, że kiedy ukazywał się "Mr. Smith", a był to rok 1995, gość był dziesięć lat (!) po oficjalnym debiucie nie chce mi się wierzyć. Pierwszy raper ze złotą płytą, ikona najlepszych lat Def Jamu, właściciel jednego z najbardziej niesamowitych flow ever.

"Mr. Smith" to album, który rozszedł się w nakładzie przekraczającym dwa miliony egzemplarzy. Nic dziwnego, bo to płyta, której praktycznie nie da się stawiać zarzutów, a jeśli już to mogą one wynikać tylko z subiektywnych preferencji. Jeśli ktoś lubi rap, którym rządzi perkusja i flow, które jest wyjątkowe nie poprzez maksymalne nagromadzanie rymów, ale przez tonację głosu, impet wersów i charakterystyczne podejście do rytmiki, na bank pokocha ten album.
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-05-12 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 23)
W jednym z wywiadów O.C. powiedział o Apollo Brownie "On jest z nowej generacji... ale jednocześnie jest z mojej generacji, tylko pcha to do przodu. W ten sposób on utrzymuje mnie przy życiu, a ja mogę mu dać swoje jewelz. Dzięki temu spotykamy się gdzieś pośrodku pomiędzy nowym i starym". W tej samej rozmowie zapytany o to czego spodziewać się po "Trophies" powiedział, że na tym albumie łamie stereotyp artystów z lat 90., którzy nie robią już dobrych albumów. O.C. ogólnie raczej nie robi dobrych albumów. Częściej robi klasyki z prawdziwego zdarzenia.

Trochę bałem się, że zapeszę, kiedy po premierze genialnego w mojej opinii "Prove Me Wrong" napisałem, że szykuje się czwarty klasyczny krążek w dorobku nowojorczyka. Czy "Trophies" dorasta do poziomu trzech poprzednich, za które ja (i nie tylko ja) uważam "Word...Life", "Jewelz" i "Starchild"?

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-04-26 21:30 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)
Patrząc z perspektywy debilnej medialnej afery, która rozpętała się wokół kawałka na patencie, który w Stanach został przerobiony na wszystkie sposoby, Hukos przez chwilę stał się najpopularniejszym raperem w Polsce. Pisały o nim wszystkie media, a czas pokazał jakim pasożytem są szukając tylko kolejnej sensacji po to tylko, żeby po kilku dniach o niej zapomnieć. Mylili się jednak ci, którzy myśleli, że rapera z Białegostoku można skreślić.

Ma 28 lat i więcej mądrych obserwacji niż kolesie, którzy reprezentują jeszcze starsze od niego, ale też wchodzi do gry z impetem należnym prawdziwemu debiutowi. Przecież już "Ostrze Moich Oskarżeń" niosło ze sobą momenty w których kiwało się głową z uznaniem. To na co warto zwrócić uwagę przede wszystkim to fakt, że ten gość ma wam po prostu sporo do powiedzenia.

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-03-28 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 5)
Nowy mixtape Wiza miał być według TYCH obietnic powrotem do jazdy rozpoczętej na świetnym "Kush & Orange Juice". Młody milioner z Pittsburgha sam zdał sobie sprawę, że droga obrana na "Rolling Papers" może nie okazać się tą, która pozwoli mu pozostać na szczycie przez wiele lat. Postanowił wrócić, jednocześnie idąc do przodu, bo "Taylor Allderdice" nie tylko wraca do starych patentów i rozwiązań (jak hook w "Mary X3", który jest zaśpiewany na starą melodię), ale też tworzy nowe i znowu prezentuje się jakby był typem, który płytami serwuje sesje relaksacyjne.

Można go nie lubić, bo trzeba przyznać jest wyjątkowo wyrazisty. Można denerwować się na małą różnorodność w jego tekstach koncentrujących się na tematach ""życia na szczycie" i palenia szczytów w ilościach przeczących zdrowemu rozsądkowi. Denerwowało, że gość dysponujący taaaakim flow potrafi z premedytacją spłycić swój rapowy udział w numerze do bardzo prostego rapowania po dwa słowa na koniec każdego taktu... Może faktycznie niełatwo go polubić, ale jeśli wracać po wpadce, to tylko tak jak z "Taylor Allderdice".

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-03-10 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)
Wśród rapowych zajawkowiczów nie raz zdarzało się słyszeć, że hip-hopowa Australia kryje bardzo wiele niespodzianek. Dla mnie muzycznie od jakiegoś czasu kraj kangurów kojarzy się przede wszystkim z pewnym producentem, który swego czasu konsekwentnie zwracał na siebie uwagą produkcjami dla artystów Soulspazm Records. M-Phazes, bo o nim mowa, sprawdził się też w roli koncertowego DJ'a Eminema i Lil Wayne'a w trakcie ich trasy po Australii. Jako producent współpracował chociażby z Kwelim, Slaughterhouse, Pharoahe Monchem i prawie całym obozem Duck Down.

Nic więc dziwnego, że jego autorskie produkcje, prędzej czy później muszą zwracać uwagę. Jak robi się takie bity jak "Always" czy "Put Your Toys Away" ciężko przejść niezauważonym. Nowa pozycja w dorobku M-Phazesa to mixtape z remixami zatytułowany "Phazed Out".

Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-03-08 15:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)
Wielki powrót Ski Beatza i sposób w jaki zbudował wokół siebie grupę raperów regularnie nagrywających na jego bitach, to coś na co patrzy się ze sporym uznaniem. Jego muzyka ponownie znalazła się w obiegu, a jego autorska saga "24 Hour Karate School" wzbudza coraz większe zainteresowanie. Pierwsza część serii może trochę zawiodła, ale najnowsza - "Twilight" nadrabia wszystkie zaległości.

Nowy album Ski może zatrzeć złe wspomnienie i zastąpić je 35 minutami znakomitego hip-hopu do którego będzie chciało się wracać. Beatmakerski weteran ma tutaj świeżość jakiej nieraz brakuje debiutantom.

Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-02-20 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 3)
Brother Ali to jeden z tych raperów, którym można zaufać, bo zawodzą naprawdę nieczęsto. Jego albumy zawsze były doskonale przemyślane, mądrze skonstruowane, zazwyczaj spójne i wciągające jako całość. MC z takimi możliwościami i umiejętnościami jak Ali słucha się z czystą przyjemnością, a propsy od Rakima nie powinny dziwić nikogo kto dokładnie przeszperał jego dyskografię.

Przy okazji tegorocznego święta zakochanych Ali zmontował darmową epkę co wcześniej mu się nie zdarzało. Siedem numerów, które wyprodukowali Jake One (z którym raper pracuje nad albumem "Mourning In America And Dreaming In Colour") oraz Ant odpowiedzialny za większość dotychczasowej muzyki Aliego. Co z tego wyszło?

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-02-18 20:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 55)
Jest jedna cecha w VNM'ie, której nie odmówią mu nawet najbardziej zaciekli haterzy - konsekwencja. Podparta na dodatek dużą pewnością siebie i zaufaniem we własne możliwości. Taka mieszanka często generuje sukces. "Sprzedał się nieźle tu debiut", a "de nekst best" zamienia się w "best ever". Czy faktycznie?

Druga płyta VNM'a to pozycja, której wyczekiwałem z dużym zaciekawieniem. Nie dlatego, że jak psychopatyczni fani uważam, że jego flow jest zesłane z nieba i nie ma w Polsce nikogo lepszego... Bullshit. Z ciekawości. Wiedziałem, że ten gość ma jaja, żeby robić muzykę po swojemu, że jest inteligentnym facetem i ma potencjał nie tylko do tego, żeby wysoko sytuować swoją dupę w grze, ale może nawet żeby ją zmienić.

video
dodano: 2012-02-07 22:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 15)

Zapowiadając wam tydzień z Nigerem, powiedziałem, że w wywiadzie możecie spodziewać się tajemniczego gościa. Dziś nadszedł czas, żeby wam go zaprezentować. Zapraszamy na drugą część obszernego wywiadu z Nadzieją Gliwickiego Rapu...


Tagi:
video
dodano: 2012-02-06 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 13)

Przy premierze mixtape'u "Co Biały Ma Czarnego" nie mieliśmy niestety możliwości spotkać się z całą ekipą "trzech nigerów", ale nic straconego... Podczas "przemierzania całego kraju" nie trudno przecież trafić na jego stolicę. Przy okazji wizyty w Warszawie najbardziej doświadczonego członka zespołu - Majkela, spotkaliśmy się z nim, żeby pogadać trochę na temat mixtape'u i nie tylko.

Zapraszamy was na pierwszą część videowywiadu z naszym artystą tygodnia!

Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-02-04 20:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 17)
Odkąd powstał Popkiller robiliśmy wszystko, żeby wyznacznikiem obecności artystów na naszej stronie był poziom artystyczny, który reprezentują. "Co Biały Ma Czarnego" to mixtape, który podobnie jak wiele innych, rewelacyjnych, a czasami nawet rewolucyjnych projektów, nie odbił się tak dużym echem jak powinien. Czemu moim zdaniem powinien? Bo w tym wypadku dwóch MC's i jeden DJ tworzą drużynę, której rap ma w sobie większość cech, które ja w tej muzyce uwielbiam. Ten kto woli rozpatrywać poglądy polityczne raperów zamiast słuchać co naprawdę mają do powiedzenia może w tym miejscu przestać czytać i poszukać sobie kolejnych obiektów do stawiania po drugiej stronie barykady. Dla mnie Nigerzy, pomimo naprawdę licznych różnic światopoglądowych stoją po mojej - hip-hopowej.

W komentarzach doczytałem się (nie polecam), że to goście "nie wiadomo skąd"... Pora odrobić lekcje kochani komentujący. Majkel był aktywny na śląskiej scenie od początku zeszłej dekady, przejechał Polskę wzdłuż i wszerz grając koncerty z najlepszymi i battlując się na wolno. W 2003 roku wydał legal w Blendzie, a po drodze setki razy pokazał, że jest jednym z najlepszych MC w tym kraju. Od dawna mówię, że to moje krajowe top 5, a Niger tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu.

recenzja
dodano: 2012-01-21 22:30 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 7)
Newark zwane też popularnie Bricks to największe miasto w stanie New Jersey. Miasto, które wydało na Świat tak genialnych muzyków jak Nick Massi z zespołu Four Seasons, Faith Evans a ze światka rapowego choćby Redman, The Fugees czy Queen Latifah. I Lords Of The Underground. Jeden z najbardziej bujających grup jakie znam. Autorzy rewelacyjnego i znanego pewnie większości z was "Chief Rocka" wydali kilka albumów, ale tak naprawdę najbardziej kojarzeni są z dwóch pierwszych - "Here Come The Lords", który się dzisiaj zajmiemy oraz "Keepers Of The Funk".

Debiut trio ukazał się w 1993 roku. Zespół powstał, kiedy pochodzący z Cleveland DJ Lord Jazz poznał dwóch raperów - Mistera Funke i DoItAll Dupre. To właśnie ta trójka wchodzi w oficjalny skład Lords Of The Underground, ale pisząc o zespole nie można pominąć jeszcze dwóch niezwykle istotnych ksywek - Marley Marla i K-Defa, którzy odpowiadają za całość produkcji "Here Come The Lords".

Strony