YG swoim legalnym debiutem "My Krazy Life" zwrócił uwagę całej masy słuchaczy na Kalifornię. Krążek - podobnie jak single - w pierwszych opiniach został ciepło przyjęty i wbrew obaw niektórych gospodarz nie został tu moim zdaniem zjedzony przez gości, a utrzymał poziom i nie znalazł się w cieniu chociażby Kendricka czy Drake'a (więcej o albumie już niebawem w naszej recenzji).
W wywiadzie dla XXL jeden z głównych producentów na tej płycie, od dawna trzymający się z YG - DJ Mustard podzielił się swoją refleksją na temat "My Krazy Life" i porównał ją do jednego z największych klasyków zachodniego wybrzeża...



































