Drugi dzień głosowań i kolejne kategorie - dziś finiszujemy z tymi dotyczącymi zagranicznych scen, by już jutro skupić się na Polsce. Kto zasłużył na miano najlepszego rapera 2019 roku w USA?
USA
USA
Autor jednego z lepszych krążków zeszłej dekady, jakim była "DAYTONA", postanowił sprawdzić się w roli wydawcy i zakłada własny label. Otrzymaliśmy juz pierwszy krążek wydany nakładem tej wytwórni.
No to ruszamy! Po pierwszych zapowiedziach pora na głosowania podsumowujące 2019 rok - to Wy wybierzecie osoby, do których trafią statuetki Popkillera na drugiej oficjalnej gali, która już 25 marca w warszawskim Teatrze Capitol (wydarzenie tak jak rok temu transmitowane będzie na PopkillerTV). Rozpoczynamy od kategorii zagranicznych a do końca tego tygodnia stopniowo odsłonimy Wam wszystkie kategorie, uruchamiając równocześnie w nich głosowanie. Jako druga kategoria - Singiel Roku USA.
No to ruszamy! Po pierwszych zapowiedziach pora na głosowania podsumowujące 2019 rok - to Wy wybierzecie osoby, do których trafią statuetki Popkillera na drugiej oficjalnej gali, która już 25 marca w warszawskim Teatrze Capitol (wydarzenie tak jak rok temu transmitowane będzie na PopkillerTV). Rozpoczynamy od kategorii zagranicznych a do końca tego tygodnia stopniowo odsłonimy Wam wszystkie kategorie, uruchamiając równocześnie w nich głosowanie - na pierwszy ogień Odkrycie Roku, które rok temu powędrowało do Ś.P. Juice WRLD'a, głosy oddacie na dole newsa.
Pop Smoke został zastrzelony podczas napadu rabunkowego w zeszłym tygodniu w wynajmowanym domu w Hollywood Hills, a wielu raperów oddało mu hołd. W świetle nowych okoliczności, sprawa wydaje się bardziej skomplikowana niż była na początku.
Eminem wypuścił niedawno swój najnowszy krążek "Music To Be Murdered By". Znalazł się w nim gościnny refren niedawno zmarłego rapera Juice WRLD'a. Śmierć młodszego kolegi była jednym z tematów nowego wywiadu rapera z Detroit z KXNG Crooked.
Z wielką radością przywitałem w zeszłym roku wieść, że na Hip Hop Kempie zawita niejaki Crimeapple - jedna z twarzy obecnego renesansu ciężkiego, gęstego, klimatycznego street rapu a la Roc Marciano czy Ka. Kariera rdzawobrodego MC nabiera coraz większego tempa - po świetnym albumie "Wet Dirt" nagranym wespół z drugim bohaterem wywiadu (o nim za chwilę), Crimeapple nagrał wspólny projekt z nie byle kim - a z samym DJ'em Muggsem z Cypress Hill.
Na początku listopada ukazał się nowy album Crime'a, "Viridi Panem", a przed kilkoma dniami zrodzona na Hip Hop Kempie jego kooperacja z Da Flyy Hooliganem... Facet nie zasypia gruszek w popiele, to jest pewne.
Lato 2017, Detroit. Żywym krokiem (niemal biegiem) idę w stronę Downtown. Szczęśliwym trafem w tym samym czasie, gdy ja wpadłem na kilka dni do Motor City, odbywał się tam znakomity Detroit Jazz Festival. Na przeróżnych scenach rozsianych po całym mieście wystąpili wtedy m.in. Wayne Shorter, Herbie Hancock czy Kamasi Washington. Ja natomiast (o ile zdążę....) mam okazję zobaczyć na żywo specjalny występ jednego z moich ulubionych MC's - Commona.
Uff, dotarłem, choć już się zaczęło. Udało mi się zobaczyć ok. 3/4 ich występu - absolutna uczta dla uszu, fenomenalny hołd dla twórczości Commona, jak i cześć oddana bohaterowi Detroit Jayowi Dee. Wprowadzenie utworów Commona i Jaya w świat jazzu zapewniły dwie nie mniej znakomite osobistości - jeden z najbardziej uznanych pianistów jazzowych Robert Glasper (autor m.in. kultowej dylogii "Black Radio") oraz znakomity perkusista, DJ i producent Karriem Riggins, bliski przyjaciel Jaya Dee, współpracownik m.in. Madliba, Kanye Westa, The Roots czy Nory Jones....
Najbardziej niezapomnianym dla mnie momentem tegoż koncertu była jednak chwila, gdy Common rzucił ze sceny niemal nonszalancko: "Ja, Robert i Karriem wydajemy wspólny album. Nasza grupa nazywa się August Greene".
Nieco mniej niż rok później - debiutancki album tej niespodziewanej supergrupy (myślę, że to miano jest całkowicie zasłużone), zatytułowany po prostu "August Greene", ujrzał światło dzienne. Rzecz ze wszech miar zna-ko-mi-ta, acz z perspektywy czasu patrząc - w szerszej świadomości słuchaczy nieco pominięta. Wręcz.... przegapiona. Hm, mamy na Popkillerze cykl dla właśnie takich albumów...
Kolejny tydzień, kolejny Drive By, a w nim sporo melodyjnego hip-hopu, trochę R&B, przegapione projekty roku 2019, znani wyjadacze, gorący nowi gracze jak i talenty z podziemia. Zapnijcie pasy, będzie się działo.
2nd Generation Wu uderza ponownie. iNTeLL i PXWER - synowie generałów Wu, odpowiednio U-Goda i Method Mana - nie zasypiają gruszek w popiele, po dobrze przyjętym singlu "7.O.D" (hołdzie dla "C.R.E.A.M.") publikując nowy numer, "New Generation".
Już w przyszłym miesiącu otrzymamy najnowszy projekt Kanadyjczyka zatytułowany “After Hours”. A od wczoraj możecie posłuchać również trzeciego singla promującego płytę o tym samym tytule.
Nowojorski newcomer, który zwrócił na siebie uwagę krążkiem "Meet The Woo" i hitowym kawałkiem "Welcome To The Party", został zastrzelony dziś rano w wynajmowanym domu w Hollywood.
Pod koniec listopada światło dzienne ujrzał zapowiadany jako finalny, wieńczący karierę The Game'a album "Born 2 Rap", a jednym z gości na wypakowanym po brzegi, 90-minutowym krążku, był właśnie TOBi. Urodzony w Nigerii, a wychowany przeważnie w Kanadzie raper i wokalista w zeszłym roku pokazał się świetnie albumem "STILL" - co zapewne spowodowało, że jego postacią zaciekawił się weteran z Compton.
Niedawno autor "The Documentary" odwdzięczył się natomiast utalentowanemu TOBiemu, dogrywając się do remiksu jego utworu "City Blues", przepięknie łączącego szczery, życiowy hip-hop i melancholijny, miejski soul.
"Zejście ze sceny jednej osoby jest zazwyczaj równocześnie wejściem na scenę drugiej. Niesamowici People Under The Stairs już zakończyli działalność. Ale wspaniale widzieć, jak inspirują młodsze pokolenia."
People Under Detroit to debiutancki projekt duetu złożonego z rapera L.A.Z. (1/4 ekipy Clear Soul Forces) i DJ'a oraz producenta illadope. Składając hołd ikonom pozytywnego, true schoolowego rapu z Los Angeles na bitach 1/2 PUTS czyli Thes One'a, prezentują się światu jako Da iLLAZ.
Lollapalooza Berlin odbędzie się już po raz szósty i rozpoczyna sezon ogłoszeniem, które robi obecnie furorę w światku muzycznym na całym świecie: Rage Against the Machine powracają i grają w ramach reunion tour po dziewięciu latach przerwy ekskluzywny niemiecki koncert w 2020 roku. W niedzielę, 6. września, na Lollapaloozie Berlin.







































