Przez ostatnie lata, które w życiu DMX'a (od kilku dni na wolności!) stały pod znakiem prawnych problemów, alimentów, podatków i odsiadek mogliśmy zapomnieć jak wielkie szaleństwo wywoływała kiedyś na świecie muzyka Earla Simmonsa... Członek Ruff Ryders sprzedał przecież 75 000 000 albumów na całym świecie (średnio 10 000 000 na płytę!), z czego 17 000 000 w samych Stanach, co sprawia, że jest do dziś w 5 najlepiej sprzedających się raperów w historii... A w okresie między 1998 a 1999 rokiem jego płyty pokryły się w USA, bagatela, 12-krotną Platyną!
Wówczas DMX był chyba największym zjawiskiem na hip-hopowej scenie - po śmierci Biggiego Nowy Jork szukał nowego charyzmatycznego bohatera i stał się nim właśnie niepokorny raper, którego określiliśmy kiedyś w obszernym artykule na jego temat "Johnnym Cashem hip-hopu". Gdy wrócimy też do koncertów granych wtedy przez X'a, to do dziś robią one kolosalne wrażenie - tak jak jego występ na Woodstocku w 1999 roku...







































