Bezkompromisowość, z jaką kilka lat temu wkroczył na scenę, od tamtej pory wzbudza skrajne emocje. W myśl zasady "im szczerzej, tym gorzej" zyskuje równocześnie fanów i przeciwników. Jedni mówią o irytującej pewności siebie, inni o charyzmie i całkowitej swobodzie.
Wystarczy rzucić okiem na tytuły płyt Aesa, żeby zorientować się, że mamy do czynienia z osobliwym artystą. "Maestro" i "Trendsetter" w jednej osobie tym razem proponuje swoim słuchaczom "Pozycję obowiązkową" i zapewnia, że to zaledwie preludium do tego, nad czym pracuje. Zapraszam do lektury.
Wystarczy rzucić okiem na tytuły płyt Aesa, żeby zorientować się, że mamy do czynienia z osobliwym artystą. "Maestro" i "Trendsetter" w jednej osobie tym razem proponuje swoim słuchaczom "Pozycję obowiązkową" i zapewnia, że to zaledwie preludium do tego, nad czym pracuje. Zapraszam do lektury.







































