Gdyby ktoś mądry wpadł na pomysł założenia polskiego odpowiednika Native Tongues, Gadabit niewątpliwie znalazłoby w nim miejsce. Debiutancki album trio Indo (rap), K-oui (produkcja) i Qban (wsparcie duchowe) to rzecz na polskim podwórku o tyle rzadka, że cała wypełniona pozytywną energią i niepoprawnym wręcz optymizmem. Można o nich powiedzieć, że są spadkobiercami i kontynuatorami drogi obranej przez Afrontów czy Siłę Dźwięq. Czy im dorównujący?
Zagraniczny i polski hip-hop, muzyka, wykonawcy - Najlepszy portal hip-hop
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-01-08 17:00
przez: Jędrzej Cebulski
(komentarze: 8)
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Recenzje
dodano: 2012-01-06 18:00
przez: Daniel Wardziński
(komentarze: 9)
Stoję o zakład, że kiedy przeprowadzilibyście ankietę wśród nowojorskich hip-hopowców (szczególnie tych starszych rocznikowo) i zapytali jakie studio uznaliby za najważniejsze w historii, 90% odpowiedzi padłoby na D&D Studios. Swego czasu w obiegu była nieprawdziwa informacja jakoby założycielem D&D był DJ Premier. W rzeczywistości byli to Doug Grama i David Lotwin (stąd nazwa), a Chris Martin był jedynie jedną z osób korzystających z usług legendarnej "crib". W 2003 roku Preem odkupił studio od właścicieli i zmienił jego nazwę na HeadQCourterz, oddając w ten sposób hołd swojemu zmarłemu ziomkowi o tej samej ksywie.
To jednak co działo się w latach 90. w D&D Studios to coś co nie powtórzy się już nigdy. Miejsce w którym najlepsze zwrotki w swoich karierach nagrywali Nas, Jay-Z, Biggie, Black Moon, Smif-N-Wessun, Mary J. Blige, Fat Joe, Jeru czy Doug E Fresh, wniosło do historii rapu tyle genialnych kawałków, że nie sądzę by dało się znaleźć drugie, które może się z nim równać. Oprócz fejmowych MC's, pojawiali się tam również mniej znani, a czasem nie mniej utalentowani nawijacze, których można było usłyszeć m.in. na kapitalnej kompilacji z 1995 zatytułowanej "The D&D Project Vol. 1".
To jednak co działo się w latach 90. w D&D Studios to coś co nie powtórzy się już nigdy. Miejsce w którym najlepsze zwrotki w swoich karierach nagrywali Nas, Jay-Z, Biggie, Black Moon, Smif-N-Wessun, Mary J. Blige, Fat Joe, Jeru czy Doug E Fresh, wniosło do historii rapu tyle genialnych kawałków, że nie sądzę by dało się znaleźć drugie, które może się z nim równać. Oprócz fejmowych MC's, pojawiali się tam również mniej znani, a czasem nie mniej utalentowani nawijacze, których można było usłyszeć m.in. na kapitalnej kompilacji z 1995 zatytułowanej "The D&D Project Vol. 1".
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-01-03 18:00
przez: Daniel Wardziński
(komentarze: 9)
Giszowiec, jedna z południowo-wschodnich dzielnic Katowic, początkowo miał być zapleczem mieszkaniowym dla pracowników kopalni "Wieczorek". Wiele lat później pojawiła się tam pierwsza hip-hopowa fura (a dokładnie Pierwsza Hip-hopowa Fura Na Giszowcu), a w niej Elien i Eneka - dwóch gości, którzy sprawiają wrażenie jakby celem ich życia, było poprawianie mojego humoru. Po bardzo udanym "Tylko Dla Twoich Uszu" z 2010 roku przyszedł czas na kolejny materiał grupy zatytułowany dźwięcznie "Nie Wiem Co Mnie Tak Porobiło Chłopaku".
Wydawnictwo niezależne, a zdecydowana większość polskich słuchaczy nie ma zielonego pojęcia co to za ekipa, ale produkcją zajęła się czołówka polskich producentów. Bob'Air, Stona, Roux Spana czy Eten nie oszczędzali się zresztą przy pracy na produkcją Mosz Batki Dziś. Jak wypada całość?
Wydawnictwo niezależne, a zdecydowana większość polskich słuchaczy nie ma zielonego pojęcia co to za ekipa, ale produkcją zajęła się czołówka polskich producentów. Bob'Air, Stona, Roux Spana czy Eten nie oszczędzali się zresztą przy pracy na produkcją Mosz Batki Dziś. Jak wypada całość?
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-01-01 17:00
przez: Piotr Zdziarstek
(komentarze: 7)
"Od kiedy znam Wrocław, od kiedy tu jestem, test na stolicę kraju jest rozwiązanym testem" nawinął Siny w 2002 roku. I wbrew prawom logiki miał rację. Niegdyś Wrocław mógł być bezproblemowo nazywany hip-hopową stolicą Polski. Dzisiaj pałeczkę przejęła oczywiście Warszawa, ale do tej pory wielu słuchaczy rzuca tęsknie wzrokiem na stare, wrocławskie kompakty. Dlaczego?
Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Ot tak, Recenzje
dodano: 2011-12-30 19:00
przez: Rafał Poros
(komentarze: 2)
Kultura hip-hopu na dobre opuściła granice USA. Rap był gatunkiem muzycznym obecnym w krajach takich jak Wielka Brytania, Francja, Kanada czy też Niemcy. Ale i w innych krajach, mniej kojarzonych obecnie z tą muzyką młodzi ludzie zaczęli dokładać swój wkład w rozwój tego gatunku.
Krajem takim jest np. ...Dania.
Krajem takim jest np. ...Dania.
Tagi:
dodano: 2011-12-29 18:00
przez: Rafał Poros
(komentarze: 10)
The Goondox feat. Sean Strange, PMD, Swollen Members, Jus Allah, Snowgoons... - Raps Of The Titans (2011)
Dlaczego: Jeden track. Zwrotki: Sean Strange, PMD, duet Swollen Members, Jus Allah, Impakt, ODoub, Klee Magor, Virtuoso, Meth Mouth, dwie trzecie składu Psych Ward oraz Jaysaun. Refren: Sean Strange i Bundy. Produkcja: Snowgoons. Obsady posse cutów bywają zaskakujące, ale żeby w jednym utworze zgromadzić taką ekipę?! Brawa! Czysty ogień!
The Goondox feat. Sean Strange, PMD, Swollen Members, Jus Allah, Snowgoons... - Raps Of The Titans (2011)
Dlaczego: Jeden track. Zwrotki: Sean Strange, PMD, duet Swollen Members, Jus Allah, Impakt, ODoub, Klee Magor, Virtuoso, Meth Mouth, dwie trzecie składu Psych Ward oraz Jaysaun. Refren: Sean Strange i Bundy. Produkcja: Snowgoons. Obsady posse cutów bywają zaskakujące, ale żeby w jednym utworze zgromadzić taką ekipę?! Brawa! Czysty ogień!
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2011-12-29 17:00
przez: Jędrzej Cebulski
(komentarze: 15)
Trzy płyty, grubo ponad czterdzieści kawałków, niemal stu wykonawców z całej Polski - wow, wow, wow. Od cholery i jeszcze trochę. To właśnie oferuje szalona kompilacja "ALOHA 40%".
Aloha Entertainment od zawsze jest gwarantem pozytywnych jazd, tak więc szaleństwa i tym razem nie brakuje. A czy będziesz mógł zaliczyć tę produkcję do udanych, drogi fanie patologicznego rapu?
Aloha Entertainment od zawsze jest gwarantem pozytywnych jazd, tak więc szaleństwa i tym razem nie brakuje. A czy będziesz mógł zaliczyć tę produkcję do udanych, drogi fanie patologicznego rapu?
Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2011-12-28 18:00
przez: Daniel Wardziński
(komentarze: 29)
Jest wiele zespołów, które po nagraniu trzech wspólnych albumów wyczerpują swoją formułę. Niewiele jest kapel i solistów na Świecie, którzy mogą poszczycić się tak równo utrzymaną na najwyższym poziomie dyskografią jak The Roots. Filladelfijska maszyna do produkowania klasyków. Od "Do You Want More?!!!??!" aż do dziś ich krążki to kopalnia genialnych rozwiązań, które składają się na wspaniałe, wciągające, głębokie, tworzące spójną całość albumy.
Na nowym "undun" zespół funkcjonuje w składzie rap - Black Thought i krąg raperów kojarzonych już z płyt Rootsów jak Dice Raw, P.O.R.N., Truck North, ale też Phonte czy Big K.R.I.T., produkcja i drumy: Questlove, klawisze: Kamal Gray i James Poyser, perkusja: F. Knuckles, gitara: Captain Kirk, saksofon: Damon Bryson, bas: Mark Kelly. Warto tych panów zapamiętać, bo na jedenastym albumie filadelfijskiej legendy słuchaczom zaserwowali po prostu soczysty knockout.
Na nowym "undun" zespół funkcjonuje w składzie rap - Black Thought i krąg raperów kojarzonych już z płyt Rootsów jak Dice Raw, P.O.R.N., Truck North, ale też Phonte czy Big K.R.I.T., produkcja i drumy: Questlove, klawisze: Kamal Gray i James Poyser, perkusja: F. Knuckles, gitara: Captain Kirk, saksofon: Damon Bryson, bas: Mark Kelly. Warto tych panów zapamiętać, bo na jedenastym albumie filadelfijskiej legendy słuchaczom zaserwowali po prostu soczysty knockout.
recenzja
kategorie: Świat, Elektronika, Grime, Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2011-12-26 15:00
przez: Daniel Wardziński
(komentarze: 7)
Wiele muzycznych doświadczeń z mojego życia zdążyło nauczyć mnie, żeby nigdy nie ignorować ŻADNEGO gatunku muzycznego (tylko proszę bez kontrargumentu dotyczącego disco polo). Zasada "nie ma złych gatunków, są złe płyty i wykonawcy" znajdowała swoje potwierdzenie tyle razy, że ciężko jest ją podważać. Mimo to drum'n'bass choć wydawał mi się ciekawy, nigdy nie był w stanie pochłonąć mnie na tyle, żeby słuchać całych albumów, wyszukiwać kolejne informacje i z wypiekami na policzkach czekać na kolejne krążki. Do niedawna. Jeśli jesteście odbiorcami muzyki z otwartą głową, jeśli lubicie dużo energii w kawałkach i nie kisicie się w jednym klimacie, mam dla was coś, co wyraźnie pokazuje jak wiele potencjału jest na Wyspach Brytyjskich.
Chase & Status to duet producencki, a ich muzyka do kategorii d'n'b, jungle, liquid funk... Przeze mnie od niedawna zaliczana go kategorii "kozackie". Zestaw gości z takimi postaciami jak Cee-Le Green, Maverick Sabre, Dizzee Rascal, Tinie Tempah czy Tempa T jest sporym plusem albumu, ale największym i tak są gospodarze, których spojrzenie na muzyki to rzecz, której nie warto przegapiać. Niezależnie od tego czego słuchacie na co dzień.
Chase & Status to duet producencki, a ich muzyka do kategorii d'n'b, jungle, liquid funk... Przeze mnie od niedawna zaliczana go kategorii "kozackie". Zestaw gości z takimi postaciami jak Cee-Le Green, Maverick Sabre, Dizzee Rascal, Tinie Tempah czy Tempa T jest sporym plusem albumu, ale największym i tak są gospodarze, których spojrzenie na muzyki to rzecz, której nie warto przegapiać. Niezależnie od tego czego słuchacie na co dzień.
Tagi:
video
kategorie: Hip-Hop/Rap, Video, Wywiady, Videowywiady
dodano: 2011-12-25 19:00
przez: Mateusz Natali
(komentarze: 35)
Na zakończenie naszego tygodnia z Medium mamy dla was obszerny i treściwy wywiad, przeprowadzony w przedświątecznej atmosferze w warszawskim hotelu Etap. A w nim o wielu przeróżnych kwestiach, od odbioru płyty po rozwój duchowy.
Tagi:
recenzja
kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Klasyk Na Weekend, Klasyka, Recenzje
dodano: 2011-12-25 15:00
przez: Paweł Miedzielec
(komentarze: 5)
Tuż przed świętami prezentowałem wam świetny numer "Santa Claus Go Straight To The Ghetto" w wykonaniu Snoop Doggy Dogga. Utwór ten towarzyszy mi od dobrych dziesięciu lat przy wigilijnym stole, podobnie zresztą jak cała kompilacja "Christmas On Death Row", wydana pierwotnie pod koniec 1996 roku.
Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2011-12-24 17:00
przez: Daniel Wardziński
(komentarze: 18)
Od momentu, kiedy zacząłem się interesować polskim podziemiem, słyszałem, że jednym z jego filarów jest Jimson. Nawet najwięksi psychofani VNM'a nigdy nie będą w stanie przekreślić tego co zbudowały Top Smokin', "Między Słowami", "Oddychaj" czy "Gorączka W Parku Igieł". Jego głos miał taką siłę przebicie, że polscy słuchacze byli skłonni nawet do tego, czego nie byli w stanie robić zbyt często - słuchania z uwagą. Setki odwołań, nawiązań, metafor, nazw własnych, których innym raperom byście nie wybaczyli i nie znaleźlibyście w sobie siły, żeby to rozwikłać. U niego była to wielka przyjemność.
Nie skumałem do końca o co chodziło z tym projektem z Ejnstejnem. Nie hulało to jakoś, czegoś brakowało, może Jim przedawkował eksperyment, ale to już nie ma znaczenia... Wrócił. Ci, którzy myśleli, że już go nie ma, muszą pogodzić się z faktem, że Kritski ma się dobrze, a oni patrząc na niego muszą patrzeć w górę. Nie tylko ze względu na koszykarski wzrost.
Nie skumałem do końca o co chodziło z tym projektem z Ejnstejnem. Nie hulało to jakoś, czegoś brakowało, może Jim przedawkował eksperyment, ale to już nie ma znaczenia... Wrócił. Ci, którzy myśleli, że już go nie ma, muszą pogodzić się z faktem, że Kritski ma się dobrze, a oni patrząc na niego muszą patrzeć w górę. Nie tylko ze względu na koszykarski wzrost.
Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyk Na Weekend, Klasyka, Recenzje
dodano: 2011-12-23 16:00
przez: Mateusz Marcola
(komentarze: 13)
Wypadek przy pracy, który przytrafił się Redmanowi w 2010 roku, nie zmienia faktu, że jego dyskografia prezentuje się okazale. Doskonały debiut, bardzo dobre "Dare Iz A Darkside", udane "Doc's Da Name" i obie części "Blackout" z Method Manem, niedoceniane "Malpractice" i "Red Gone Wild". Mało kto może pochwalić się tak dobrą formą na przestrzeni tylu lat.
A przecież jest jeszcze wydany w 1996 roku "Muddy Waters": krążek w niczym nie ustępujący wspomnianemu już debiutowi, mój osobisty faworyt w dorobku Funk Doca. Album, który definitywnie obala teorię głoszącą, że płyty długie, najeżone skitami, nie mogą być wybitne. Bo "Muddy Waters" płytą wybitną jest.
A przecież jest jeszcze wydany w 1996 roku "Muddy Waters": krążek w niczym nie ustępujący wspomnianemu już debiutowi, mój osobisty faworyt w dorobku Funk Doca. Album, który definitywnie obala teorię głoszącą, że płyty długie, najeżone skitami, nie mogą być wybitne. Bo "Muddy Waters" płytą wybitną jest.
Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2011-12-20 16:00
przez: Łukasz Rawski
(komentarze: 22)
To niesamowite jak gust człowieka może ulec zmianie w sposób tak diametralny. Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z rapem "Brudne Południe" było dla mnie zawsze abstrakcją, czymś czego nie można słuchać. Dziś zaś jest to bezsprzecznie mój ulubiony rapowy rejon i w roku 2011 udowadnia, że jak najbardziej zasługuje na nie tylko moje uznanie. To właśnie południe w moim mniemaniu wydało w powoli mijającym roku 2011 najwięcej rapowych kozaków i to właśnie z południa, konkretnie z Atlanty pochodzi mój faworyt w kategoriach "Płyta roku 2011", "Singiel Roku 2011", oraz "Artysta roku 2011".
Panie i Panowie! Young Jeezy wraca ze zdwojoną siłą!
Panie i Panowie! Young Jeezy wraca ze zdwojoną siłą!
video
kategorie: Hip-Hop/Rap, Video, Wywiady, Videowywiady
dodano: 2011-12-18 22:30
przez: Mateusz Natali
(komentarze: 32)
Wczoraj ci, którzy przybyli do warszawskiego Urban Garden mieli okazję zobaczyć premierowo klip do pochodzącego z płyty Młodych Wilków "Hajlajfu". Premiera internetowa odbędzie się już jutro, dziś natomiast porcja innych materiałów związanych z Solarem i Białasem - a mianowicie kręcony właśnie na planie klipu wywiad, będący "nagrodą" za zwycięstwo w naszej Bitwie o Papier. A także making of teledysku i porcja hajlajfowych zdjęć.
Tagi:






































