Moim osobistym ulubionym momentem "Bizarre Ride" - naszego Klasyka na Weekend - jest skit "Quinton's on the Way" - zupełnie absurdalny, atakujący niespodziewanie jam, w którym Pharcydzi, w akompaniamencie skocznego pianinka, świętują rychłe nadejście dobrego zioma Quintona. Że co, kto to niby? No co Wy, nie znacie Quintona? To jedyny i niepowtarzalny Święty Mikołaj i The Freshmaker w jednym - człowiek, którego obecność gwarantuje grubą imprezę, dostawca najlepszego zioła na północnej pólkuli.
Pozytywnie zakręceni, poruszający się w rytm kalifornijskich, gorących vibe'ów ziomale z The Pharcyde zaliczyli w swej karierze całkiem sporo niezmiernie interesujących gościnnych zwrotek na przeróżnych gatunkowo projektach. Korzystając z okazji - jako że w tym tygodniu wybraliśmy się na słoneczną Zwariowaną Przejażdżkę - proponuję zboczyć z trasy i zagłębić się w - moim zdaniem - najciekawsze kooperacje Fatlipa, Slimkida, Imaniego oraz Bootiego. Zapakujmy fajeczki, poczekajmy chwilę na Quintona i jego najlepszy towar (...cause he's on his way!) - i... ruszamy!
"Yes!" By nie rzec - "yes, yes, yes", niczym pewien pan Kazimierz. Nowy album ekipy Slum Village, niekwestionowanej legendy hip-hopu z Detroit, już niedługo, bo 16 czerwca ukaże się na sklepowych półkach. Pomimo odejścia nieodżałowanej pamięci Baatina i J Dilli - T3, Illa J i Young RJ kontynuują dziedzictwo SV, wciąż reprezentując ten niepowtarzalny "A Taste of Detroit"... Z nowego albumu, mieliśmy juz okazję posłuchać sztosu "Push It Along" z Phife Dawgiem z ATCQ, rozkoszować się ciepłymi vibe'ami "Expressive".... Teraz zaś panowie wypuścili okazałą kooperację z innym kultowym triem - De La Soul, na subtelnym beacie, wysmażonym wprawną ręką jedynego i niepowtarzalnego Jay Dee. Check it out, it's simply fan-tas-tic.
Kolejny piątek, kolejna odsłona nieprzyzwocie wręcz grubego line-upu Hip Hop Kempu!
Przez ponad dwadzieścia lat na scenie każdy z nich niejednokrotnie udowodnił, że ogromny szacunek i status legendy w stu procentach mu się należy. Mimo niemłodego już wieku pozostali bardzo aktywni, regularnie nagrywając nowe płyty i pokazując, że nic nie jest w stanie zastąpić charyzmy i zdobytego doświadczenia. O tym, że ta dwójka to gracze z najwyższej półki powinien wiedzieć każdy z Was. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do powyższego stwierdzenia, zapraszamy na ich koncert w Festivalparku! Ghostface Killah i Raekwon the Chef to kolejni artyści Festiwalu z Atmosferą! Dwa niezwykle istotne elementy Wu-Tang Clanu zawładną główną sceną podczas 14. edycji festiwalu Hip Hop Kemp, świetując dwudziestolecie ultraklasycznego krążka "Only Built 4 Cuban Linx"!
Nadeszły smutne dni, kiedy musimy żegnać Królów. Na początku maja opuścił nas niezmiernie charyzmatyczny Ben E. King - teraz zaś kolejny monarcha udał się na spoczynek. 14 maja, w wieku 89 lat, snem wiecznym zasnął B.B. King - Król Bluesa, jeden z najwybitniejszych gitarzystów i wokalistów bluesowych w dziejach. Ikona, legenda, symbol - te słowa nie mogą w pełni oddać, jak wielki wpływ gra B.B. miała na pokolenia muzyków z całego świata...
Ghostface jest ostatnimi czasy zaiste niezmordowany. Najpierw ambitna, niebywale klimatyczna opowieść o krwawej wendetcie - "Twelve Reasons to Die", potem konceptualny "36 Seasons"... Mijają zaledwie trzy miesiące - i już możemy radować się nowym materiałem Tony'ego Starksa. Oto "Sour Soul", króciutki, bo zaledwie półgodzinny projekt (projekcik?) Ghosta, nagrany wespół z kanadyjskim tercetem BADBADNOTGOOD ( a także producentem Frankiem Dukesem z Toronto). Czekałem na ten album z wielkimi nadziejami - twórczość Kandyjczyków znam od dawna, i jaram się nią niemożliwie (koniecznie sprawdźcie ich zeszłoroczny album "III"!). BBNG to specjaliści od nastrojowych jazzowych kompozycji i instrumentalnych coverów hip-hopowych klasyków. Posłuchajcie zresztą sami - zwłaszcza tej urokliwej interpretacji "Fall in Love" nieodżałowanej pamięci J Dilli... A zważywszy na to, że mieli już okazję współpracować z Wojownikami z Shaolin - przy soundtracku do filmu "The Man Wth the Iron Fists", gdzie słyszymy dwie ich kompozycje - panowie Tavares, Hansen i Sowinski zdawali się znakomitym wyborem do muzycznej ilustracji legendarnych już nawijek Ghosta.
Jeden z najciekawszych artystów nurtu alternative hip-hop - Astronautalis - po raz kolejny zagra w Polsce, we wrocławskim klubie Firlej. Koncert odbędzie się 12 czerwca.
Dayne Jordan? Kto? Czy Marcin Natali przypadkiem nie wrzucał jakichś jego singielków? Tak, dobrze pamiętacie - Dayne Jordan to reprezentujący Philadelphię, dysponujący znakomitymi skillsami i energią na majku MC, nowy protegowany Jazzy Jeffa. To wreszcie koleś, który w ostatni piątek w Sopocie wspaniale sprawdził się u boku Jeffa w roli Mistrza Ceremonii. Pod koniec zeszłego roku panowie wypuścili szereg singli i teledysków - zaś w grudniu sprezentowali nam dojrzały już owoc wspólnej pracy - EPkę "In Progress".
Z ogromnym żalem donosimy, iż świat muzyki utracił kolejną znamienitą osobistość. W wieku 76 lat, w szpitalu w Hackensack, w New Jersey, odszedł Ben E. King - legenda muzyki soul i R&B, współautor nieśmiertelnego klasyka "Stand by Me"...
Reprezentant Brooklynu, jeden z bohaterów naszego ostatniego videowywiadu, 1/2 mocarnego duetu Barrel Brothers - sympatyczny Skyzoo - przygotowuje swój nowy album, zatytułowany "Music for My Friends". Kilka dni temu, za pośrednictwem tumblra, Skyzoo opublikował okładkę oraz dokładną tracklistę projektu... Dość powiedzieć, że album zapowiada się smakowicie.
Już za parę miesięcy wszyscy wielbiciele tłustych beatów, soczystych nawijek - i słonecznych, beztrioskich letnich melanży en masse zbiorą się w Festivalparku pod Hradec Kralove w Czechach, by wspólnie świętować na kultowym festiwalu Hip Hop Kemp... Przypomnijmy dla porządku, że w tym roku zagrają tam m.in. Run the Jewels, Preemo i Nickel Nine jako PRhyme, Yelawolf, Hopsin, Evidence, a z naszych rodaków - Pro8l3m, VNM czy Dwa Sławy. Tak kozacki festiwal wymaga odpowiedniego przygotowania i równie zacnego before-party, nie sądzicie?
"Właśnie teraz - śmierć wszystkim konfidentom. Miejcie na oku wszystkich dookoła Was, bo nie jest bezpiecznie" - zawołał z mocą Nasir Jones podczas koncertu w Orlando w ten weekend. Po czym rzucił słowa, które zelektryzowały chyba każdego obecnego na widowni.
"2015. New album this summer".
"Hip-hop z Filadelfii". Na myśl od razu przychodzą przeróżni wykonawcy - Jedi Mind Tricks, Reef the Lost Cauze (który. swoją droga, nagrał onegdaj kozacki singiel zatytułowany właśnie "The Sound of Philadelphia"), Beanie Sigel, Freeway, Meek Mill, Bahamadia (ciekawe, co się z nią dzieje?)... Nie sposób nie wspomnieć i o naszym Artyście Tygodnia, producencie i turntabliście extraordinaire - Jazzy Jeffie. Jednak bezapelacyjnie pierwszym składem, jaka przychodzi do głowy, jest dowodzona przez ?uestlove'a i Black Thoughta drużyna The Roots.
Być może nie wszyscy to wiedzą, ale Jazzy Jeff zna się z Korzenną ekipą nie od dziś, i wraz z nią nagrał dwa ultrakozackie single, w moim skromnym odczuciu - obydwa w ścisłej czołówce najlepszych utworów Rootsów. To jak - co powiecie na to, abyśmy sobie owe sztosy przypomnieli, i z przepastnych głębin Sieci wyłowili nakręcone do nich, intrygujące klipy? Zapraszam!
Bez wątpienia, najważniejszym muzycznym wydarzeniem ostatnich dni była zorganizowana w sercu Warszawy Muzyczna Akademia Red Bulla... Rok temu, gdy ominęła mnie poprzednia edycja tej imprezy - kiedy to w Warszawie gościli Dam-Funk, sympatyczni Szwedzi z Looptroop Rockers czy szalony Danny Brown - obiecałem sobie, że choćby nie wiem co - choćbym miał rzucać pracę w stylu Scarface'a z filmu "Żółtodzioby" - na kolejnej edycji już będę. Na szczęście obyło się bez tak drastycznych scen, udało mi się dopiąć swego - wprawdzie nie w stu procentach, albowiem w sobotę musiałem już zmykać - i w piątek wieczór znalazłem się w stolicy. Oto, co tam zobaczyłem i usłyszałem...
It took a long time comin' , but we waited - Fashawn went from underrated to most anticipated. Ten sparafrazowany wers Xzibita doskonale obrazuje mój stosunek do twórczości sympatycznego, obdarzonego charakterystycznym głosem ziomala z malowniczego Fresno. Początkowo kojarzyłem go jedynie z featuringów, m.in. na "Layover EP" Evidence'a czy na ogólnie średniawej kompilacji "Intermission" sygnowanej przez kolektyw Soul Assassins (... swoją drogą, ciekaw jestem, czy grupa w ogóle jeszcze istnieje?). Entuzjazm Shawna i jego całkiem niezłe skillsy na majku wzbudziły jednak moje zainteresowanie - i pewnego dnia sięgnąłem po debiutancki, wydany w 2009 roku album reprezentanta Grizzly City...







































