Dwa mocne strzały promujące siódmą część "Szybkich i wściekłych" - dostaliśmy teledysk do opublikowanego parę dni temu numeru "Ride Out" a także nowy singiel, w którym mikrofony krzyżują Wiz Khalifa i Iggy Azalea...
Tyga
Tyga
Fakt, że sprawy w Cash Money mają się bardzo źle wiadomy jest już od dłuższego czasu. Kilka miesięcy temu Tyga zaatakował Drake'a mówiąc, że jest fałszywy. Drizzy z odpowiedzią czekał najwidoczniej na odpowiedni moment i gdy ten moment już nastał to dopilnował tego, żeby odpowiedź ta była niszczycielska. Na wydanym z zaskoczenia "If You're Reading This It's Too Late" raper z Toronto wystosował kilka mocno uderzających w dumę Tygi wersów.
Nadchodzi "Furious 7", czyli kolejna część serii "Szybcy i wściekli" a dziś dostajemy singiel promujący ten film. A w nim mocna piątka przedstawicieli nowej szkoły - Kid Ink, Tyga, Wale, YG i Rich Homie Quan!
W erze one-shotów, "artystycznych", prostych wizualizacji i "domowych" klipów pokroju "Hot N*gga", "Love Sosa" czy "Coco" brakuje czasami prawdziwego, przepełnionego luksusem, fajerwerkami i dziewczynami hip-hopowego teledysku. Kiedyś takowe przypominały wręcz mini filmy. Dla słuchaczy, którzy zatęsknili za takimi produkcjami z odsieczą przyszli Chris Brown i Tyga. Lamborghini, basen pieniędzy, złoty sedes faraona, krzykliwe stroje, modelki, Mike Epps w roli policjanta-degenerata - to wszystko możemy zobaczyć w ich najnowszym klipie "Ayo" wyglądającym, jak mix klipów "Money Ain't A Thang" Dupriego i Jay'a Z z "Mo Money Mo Problems" Biggiego, Mase'a i Diddy'ego, tylko, że w wersji 2015.
Pisałem Wam już kiedyś o tym, że (promowany świetnym "Deuces") "Fan of a fan" to jeden z najlepszych moim zdaniem mixtape'ów ostatnich lat jeśli chodzi o zgrabne mieszanie rapu z r&b. Dlatego też drugiej części wypatruję z ciekawością. Teraz niepokorna dwójka Breezy x T-Raww publikuje pierwszy oficjalny singiel. I jest to odsłona klubowa i to dość przebojowa.
„Nigga never was my homie, all these bitches know you corny” – rapuje Tyga w teledysku do „Make It Work”, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że adresatem tego wersu jest Drake. Warto również wspomnieć, że w wideoklipie występuje była dziewczyna kanadyjskiego rapera, Dollicia Bryan. Nowy album Tygi, „The Gold Album: 18th Dynasty”, pojawi się na rynku muzycznym w pierwszych miesiącach przyszłego roku, a wyjdzie nakładem niezależnej wytwórni. Ma to oczywiście związek z konfliktem na linii Tyga-Cash Money Records.
Tak źle w Cash Money Records nie było nigdy. Lil Wayne był ostatnią osobą, którą jakikolwiek fan posądziłby o atak na Birdmana i jego wytwórnię, a nie można zapomnieć, że nie jest on jedyną niezadowoloną gwiazdą w popularnym labelu. W październiku swoje niezadowolenie wyraził Lil Twist oraz przede wszystkim Tyga, który zaatakował wtedy również Drake'a. Teraz kalifornijski raper zapowiedział, że jego nowy projekt "The Gold Album" nie wyjdzie w wytwórni Baby'ego.
"My city love me like Mac Dre in The Bay" - można było usłyszeć na "Take Care" Drake'a (recenzja). To jednak nie jedyny hołd, który w kierunku naszego Artysty Tygodnia wypuścił kanadyjski gwiazdor. "The Motto", w którym pada tekst "Rest in peace Mac Dre, I'mma do it for the Bay" to coś zdecydowanie większego niż jednowersowe odwołanie - to numer całościowo będący tribute'em dla brzmienia, które wypromował Hicks oraz dla niego samego, dodatkowo uzupełnione teledyskiem. Teledyskiem, który rozpoczyna się symbolicznym przemówieniem matki Mac Dre (a którym my równie symbolicznie rozpoczniemy tydzień z raperem)...
Wiele niedobrego dzieję się w obozie Young Money/Cash Money. W przeciągu ostatnich tygodni wyszło na jaw, że Tyga jest nieszczęśliwy w labelu, powiedział też, że Drake jest fałszywy, a później wydał utwór "Make It Work" dissujący rapera z Toronto. Dodatkowo głośno pretensję wyrażał Lil Twist, z wytwórni odszedł Jay Sean, a data premiery wyczekiwanego "Tha Carter V" Lil Wayne'a została przesunięta. Teraz swoje zdanie na temat całego zamieszania wyraził znany i szanowany producent Statik Selektah.
Tyga ostatnimi czasy robi spore zamieszanie wokół siebie. Na całe szczęście nie ogranicza się to tylko do medialnego szumu (czyt. krytycznych wypowiedzi odnośnie wytwórni Cash Money i Drake'a), ale również samej muzyki. Po "40 Mill" przyszedł czas na kolejny kawałek zwiastujący długogrający materiał "The Gold Album". Oprócz samego krążka w najbliższym czasie Tyga zaprezentuje nam swój mixtape. Dodatkowym smaczkiem jest wiszący w powietrzu projekt z Chrisem Brownem.
Konflikt w ekipie Young Money ciągle w toku. Po atakach w stronę wytwórni wystosowanych przez Tygę i Lil Twista nic się nie wyjaśniło, a na dodatek dostajemy kolejne kontrowersyjne informacje. W ostatnim wywiadzie Tyga wypowiedział się obszerniej o całym zajściu i jego stosunku do współpracowników z grupy. Dostało się Drake'owi i Nicki Minaj...
Za Oceanem coraz głośniej o narastającym konflikcie pomiędzy Tygą a wytwórnią Young Money, ale lepiej skupić się po prostu na muzyce. Tym bardziej, że Kalifornijczyk wypuścił właśnie nowy singiel z nadchodzącego "The Gold Album: 18th Dynasty" i - co tu dużo mówić - jest na czym ucho zawiesić. Zresztą, dość powiedzieć, że za produkcję "40 Mill" wziął się duet Kanye West-Mike Dean (mam wrażenie, że bit powstał w trakcie sesji do zeszłorocznego "Yeezus"). Czy kogoś trzeba jeszcze przekonywać do przesłuchania tego numeru? A zrobić to możecie w rozwinięciu newsa.
Label zainicjowany przez Lil Wayne'a, czyli Young Money pomógł rozkręcić karierę wielu obecnym gwiazdom. Na jej czele stoją Drake, Nicki Minaj oraz Tyga. Od dłuższego już czasu mówi się o odseparowaniu się od reszty kalifornijskiego rapera. Teraz wszystkie te plotki się potwierdziły. Tyga oficjalnie oznajmił, że nie ma zamiaru dłużej być członkiem Young Money, ponieważ wytwórnia blokuje wydanie jego płyty "The Gold Album". Oprócz tego raper wylał wszystkie swoje żale i wdał się w wymianę zdań z innym członkiem składu Mack Mainem...
"The Gold Album: 18th Dynasty", czyli najnowszy album Tygi, pojawi się w sklepach już 18 listopada a dziś dostajemy teledysk do klubowego "Real Deal", w którym nie brakuje oczywiście kobiet, alkoholu i banknotów.
Przy okazji wyjścia z więzienia Boosiego wszystkie "rapowe" oczy były skierowane właśnie na niego. Raper dobrze wykorzystał zamieszanie wokół siebie, odświeżył kontakty i szykuje się obecnie do wypuszczenia całej garści nowej muzyki. Kolejnym świadczącym za tym faktem jest zdjęcie ze studia z czołowymi wykonawcami mainstreamowymi ostatniego okresu podpisane "robimy hity". Czyżby szykował się tu prawdziwy banger? W końcu Boosie na pewno czuje prawdziwy głód mikrofonu...
W rozwinięciu newsa zapoznać możecie się z najnowszym numerem "She Want Some" wypuszczonym przez rapera.







































