O.S.T.R.

O.S.T.R.

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2010-04-21 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 10)
Jedenaście albumów, dwa złota z rzędu, wreszcie platynowa płyta... To z pewnością imponujący wynik na polskiej, zdegenerowanej scenie hip-hop. Co dziwne, O.S.T.R. był najbardziej nagradzany i chwalony przez pozabranżowe media za albumy, które wielu wydawały się być już tylko echem jego najważniejszych i najbardziej wartościowych artystycznie dokonań. To postać bezwzględnie zasługująca na olbrzymi szacunek i bezmyślny hejting niewiele zmieniał w jego pozycji na scenie, ale fakt faktem, ostatnie płyty, z "O.C.B." na czele, były mniej czytelne, przegadane i szybko nużyły, nawet pomimo znakomitej strony muzycznej. Konwencja koncept albumu przyjęta przy jedenastej pozycji w solowej dyskografii rapera była dla nas sporą nadzieję na zmianę. Zdążyliśmy już zatęsknić za ciętym, błyskotliwym i trzymającym się tematu Ostrym. Czy ta płyta faktycznie coś zmieniła?

Strony