"Ten album zmienił moje życie, włożyłem w niego całego siebie... zrobiłem go bez wytwórni, nakręciłem wszystkie klipu i nagrałem wszystko na własną rękę z własnej kasy, którą odłożyłem z koncertów. Fani sprawili, że to wszystko stało się możliwe, gdy jeszcze nikt nie myślał, że ta płyta może się dobrze sprzedać, a następnie utrzymali ją na listach Billboardu przez okrągły rok. Dziękuję wszystkim, którzy kupili, streamowali czy zbootlegowali ten album, whatever. Dziękuję." - tak mówił parę lat temu G-Eazy o swoim krążku "These Things Happen".
Teraz kontynuuje tę historię, a do fanów trafia dziś "These Things Happen Too", nawiązujące właśnie do przełomowego dla Geralda debiutu!








































