Na takie wieści czekaliśmy dokładnie dekadę! Jak mówi sam NOON, “ALGORYTM” wyłonił się z setek notatek spisanych na brudno. To skompilowany dziennik, który nie został oparty na sprawdzonych rozwiązaniach, a na szczątkach kompozycji powstałych w 2010 roku. Melodie lub pomysły niczym wskazówki nie dawały mu spokoju przez lata. Były jak równania, które musiał rozwiązać wyłącznie w oparciu o intuicję.
“ALGORYTM” domyka trylogię, której niepozorny początek dały EP “Pewne sekwencje”, a wyraźnym zwrotem w nieznane był album “Dziwne dźwięki i niepojęte czyny”. Wieloletnia praca nad własnym stylem okazała się praktyczną medytacją, a co najważniejsze - akceptacją niedoskonałości.
Klasyka
Klasyka
Dokładnie 40 lat temu na świat przyszedł Magik - jedna z bardziej tragicznych a zarazem z bardziej charyzmatycznych postaci w historii polskiego hip-hopu. W momencie śmierci postać z absolutnej czołówki, porywająca charakterem, niepodrabialnym stylem i współtworząca kultowy już wówczas Kaliber 44. 8 dni wcześniej światło dzienne ujrzała "Kinematografia" Paktofoniki (uznana najważniejszą płytą 25-lecia wolności w plebiscycie Onet.pl), a 26.12.2000 Magik zginął, wypadając z okna bloku w Katowicach-Bogucicach.
Jego muzyka jednak została, wiecznie żywa i wciąż oddziałująca na słuchaczy i budząca intensywne dyskusje - barwna osobowość i psycho-rapowy styl Magika do dziś ma tłumy zwolenników, jak i tłumy krytyków, a na kanwie historii Paktofoniki powstał nawet doskonale znany film "Jesteś Bogiem".
Już w przyszłym tygodniu do Polski zawita legenda i naczelny ambasador rap-sceny Bostonu - Edo G! Weteran mikrofonu zagra trzy koncerty - 22 marca w Poznaniu, 23 marca w Toruniu i 24 marca w Warszawie. Na organizowanych przez agencję Hiphopheadz.pl koncertach Edo promować będzie swój najnowszy album "FreEDOm", wydany w zeszłym roku.
Chociaż wydawało się, że w trakcie ostatnich lat swojego życia Craig Mack całkowicie wycofał się z działalności muzycznej na rzecz spokojnego i religijnego życia na wsi, okazuje się, że planował powrót na scenę. Erick Sermon z EPMD w wywiadzie dla Billboard zdradził, że artysta pracował nad nowym albumem, który wedle słów lidera nowojorskiej formacji był już ukończony.
Po prawie trzech latach ciszy Wigor kojarzony z projektami (Mor W.A. Empiria, Juras&Wigor, Wigor&Trojak, czy 2CW) serwuje nowy singiel zwiastujący jego solowy album pt. "1978", który ukaże się prawdopodobnie jesienią tego roku. Numer pt. „Hakuna” został napisany podczas tygodniowego pobytu w Kenii, a nagrany zaraz po powrocie do kraju pod koniec 2017 r. Krótki, ale zarazem intensywny pobyt w Kenii mocno zainspirował Wigora, który ruszył z kamerą w głąb tego pięknego, czarnego lądu.
Craig Mack to jedna z tych postaci, które nie zostawiły nam po sobie wielu albumów, ale mimo tego odcisnęły piętno i zostawiły materiał ponadczasowy. Debiut Craiga to klasyk, a "Flava In Ya Ear" jeden z nieśmiertelnych bangerów Nowego Jorku lat '90. Producentem tego numeru był kultowy Easy Mo Bee, jedna z największych ikon hip-hopowej produkcji minionego wieku, stojący za najważniejszymi albumami Big Daddy Kane'a czy Notoriousa B.I.G. Po śmierci Macka podzielił się on na swoim FB wpisem, który mocno zapada w pamięć...
Yurkosky zaczynał na YT od serii SZYBKA PIĄTKA, gdzie przypominał widzom o starszych kawałkach ich ulubionych artystów. Po 4 latach od premiery pierwszego odcinka Szybka Piątka wraca, lekko odmieniona. Obejrzyjcie i będziecie wszystko wiedzieć. #klasycznapiatka Zapraszamy!
Legendarny zespół powróci na krążku DJa Decksa - "Mixtape 6". Dokładną datę premiery albumu oraz tajemniczego, ostatniego gościa poznamy już 2 kwietnia!
Smutne wieści docierają do nas z rana. Nie żyje jedna z barwniejszych osobowości nowojorskiej sceny, członek Bad Boy Records i autor jednego z największych hitów lat '90, Craig Mack...
Po dłuższej przerwie legendarny O.C. wrócił na mocniejsze muzyczne obroty - i to w jakim stylu! Wydane w 2017 "Same Moon, Same Sun" było jego pierwszym LP od 2012 roku ("Trophies" z Apollo Brownem), nie zeszło jednak poniżej bardzo wysokiego poziomu, do jakiego przyzwyczaił nas jeden z najbardziej niedocenianych raperów w historii. Potem dostaliśmy "Perestroikę" z Apathym, a na początek 2018 trafiło do nas "A New Dawn", druga część trylogii zapoczątkowanej przez "Same Moon...".
Co na nim znajdziemy? Nastrojowe, korzenne bity i porcję błyskotliwych przemyśleń od jednego z najbystrzejszych umysłów nowojorskiej sceny. Ja zasłuchuję się w tej płycie od tygodnia i nie mogę zdjąć jej z pętli, do czego i Was zachęcam.
Nakładem wytwórni ART2 i w dystrybucji Asfalt Records już 9 marca ukaże się kompilacja nagrań Fisz Emade w starannej, dwupłytowej selekcji dokonanej przez pierwszego z braci Waglewskich. Album promowany jest teledyskiem “Zwykły” autorstwa Filipa Bartczaka.
Wykonania live to hip-hopowa esencja - to one najlepiej oddają umiejętności rapera, to one także pozwalają podkręcić energię numeru do maksimum. To na nich opierały się pierwsze rapowane zwrotki, dopiero potem przeniesione do studia. W klasycznych polskich rapowych programach takich jak Rap Kanciapa otrzymywaliśmy pamiętne studyjne wykonania rapowych hitów, rejestrowane specjalnie z tej okazji i pięknie dopełniające video z koncertów. Postanowiliśmy przywrócić tę formułę do życia i zaprosić raperów do tego, by specjalnie dla nas (a tak naprawdę specjalnie dla Was) wykonywali swoje najlepsze numery w formule zbliżonej do cypherowej.
Rozpoczynamy naprawdę wyjątkowo - korzystając z faktu, że udało nam się dorwać Mor W.A. w pełnym składzie poprosiliśmy ich po wywiadzie o specjalne wykonanie "Dla Słuchaczy", 13 lat po premierze i 10 lat po wydaniu ostatniego do tej pory wspólnego albumu. Rozpoczynamy więc cykl Stagekiller czymś specjalnie dla słuchaczy!
Legenda jazzu Herbie Hancock zapowiedział, że na jego nadchodzącej płycie usłyszymy Kendricka Lamara, Snoop Dogga i Commona! Oprócz tego, wymienia również takie ksywy jak Flying Lotus czy Terrace Martin (producent wsółpracujący z Lamarem m.in. na "To Pimp a Butterfly, które dużo inspiracji czerpało właśnie z jazzu).
Przedwczoraj zaprezentowaliśmy Wam wyjątkowy 30-minutowy wywiad z Mor W.A. przeprowadzony przed pierwszym od lat koncertem grupy - dziś na dokładkę mamy fotorelację z tego wydarzenia a czekajcie jeszcze na jeden specjalny materiał! Pamiętny styczniowy wieczór w stołecznym niePowiem to klub wypełniony po brzegi, masa oldschoolowców na widowni (w tym rzadko widywanych już legend takich jak Żółf czy Jotuze) oraz specjalni goście, na czele z Sokołem i Jurasem!
Jednym z mocniejszych korzeni warszawskiej sceny hip-hopowej było bez wątpienia drzewo Morwa. A dokładniej Mor W.A. - kolektyw, który wraz z Molestą czy ZIP Składem budował fundamenty pod stołeczny hip-hop, na zawsze przechodząc do klasyki takimi utworami jak "B.S.N.T.", "Idź za ciosem", "My to my" czy "Dla słuchaczy".
Ostatni album Mor W.A. otrzymaliśmy przed dekadą, a skład rozdzieliła proza życia i wyjazd Łyskacza do USA - teraz raper wrócił do Polski na koncert z okazji swoich 40 urodzin, a my wykorzystaliśmy ten fakt, by usiąść z Mor W.A. przed naszą kamerą w pierwszym wspólnym videowywiadzie od lat!





































