Czwarty singiel z albumu PeeRZeta to zarazem jeden z najbardziej wyczekiwanych tracków z płyty - tercet z Pyskatym i VNM'em. Przekonajcie się na czym polega zasada cierpliwości a pełna płyta już 26 października.
VNM
VNM
"Elbląg Bejbi" czyli nowy materiał 834 pojawi się już niebawem a póki co dostajemy pierwszy singiel. Na bicie Denvera wzmocnionym scratchami Kebsa przewinęli oczywiście VNM i Boxi.
My natomiast w poprzednim tygodniu wpadliśmy na plan, by ostatniego dnia zdjęciowego uciąć sobie krótką (i bardziej szablonową niż ostatnio) pogawędkę z VNM-em i pojawiającym się w tym numerze gościnnie Wozzem.
Jednak nawet gdy parę godzin wcześniej przeczytałem SMS-a od V'a, który brzmiał "Ale Ty i Twój kamerzysta będziecie mieli dziś przejebane, wkroczycie w moje prawdziwe życie, czekam" nie spodziewałem się, że efekt finalny wyjdzie choć w 50%-ach taki jak to, co widzicie poniżej...
Druga płyta VNM'a to pozycja, której wyczekiwałem z dużym zaciekawieniem. Nie dlatego, że jak psychopatyczni fani uważam, że jego flow jest zesłane z nieba i nie ma w Polsce nikogo lepszego... Bullshit. Z ciekawości. Wiedziałem, że ten gość ma jaja, żeby robić muzykę po swojemu, że jest inteligentnym facetem i ma potencjał nie tylko do tego, żeby wysoko sytuować swoją dupę w grze, ale może nawet żeby ją zmienić.
Nawinął równo rok temu VNM na debiucie,
upłynął rok i nie mów, że się nie zbliża skutek
"Etenszyn" budzi emocji dużo a na płycie
Masz typie klip co do miliona dobija w miech - "Na weekend"
Mimo śpiewanych refrenów i inspiracji Drake'iem
Gdzie dla wyznawcy schematów stał się marnym fejkiem
Wygląda na to, że wciąż dobiera karty w ręce
Nie bojąc się zmiany na lepsze jak jego Jay i Jędker
Dając radę jak oni i dając Radę jak Lenin
Mówiąc "demyt" i czerpiąc moc, że ktoś talent docenił
Idąc pod prąd wciąż swą konsekwentnie drogą
Otwierając się na płycie, dodając "jestem sobą"
Przeplatając gęściej mnogość różnych emocji
Trudnych emocji, żalu, zagubienia, po propsy
Złotej płyty na ścianie i nieprzespanej nocki
Gdzie niekończące się ćpanie i te moralne troski
Gdzie najpierw vibe na melanż a potem kac jak vegas
Od sięgania do marzeń po dół brat jak siemasz
Od dymu z papierosów i związku do zerwania
Do posypanych nosów i dup co bez śniadania
Wychodzą z rana a bunkier emocji ani zadrgnie
Mróz w duszy zamienił muzykę mu w jedyną pasję.
Z melanżem popłynął twardziej, wchłonęła WWA w pełni
Zebrał ten rok do kupy, rzucił do shure'a na bębny
Na bitach: SoDrumatic. Sporo ten chłop potrafi
Płynie to świeżo, stylowo, więc V.Cole dobrze trafił
Poza tym Drumkidz, 7inch, Matheo
Ciężko się przyczepić i bez bitów w stylu 'zamknij, nie wiem, skip, przełącz'...
Ejoł, jak mówisz - to zbyt ambitne, kiepskie, fatalne
Kończę zabawę, dalej cisnę reckę normalnie...
"De Nekst Best" za chwilę trafia do sklepów, a wiele wskazuje na to, że powinniście się do nich pofatygować. Czy udało się wyeliminować to co dotąd odstraszało od jego rapu? Czy dobór bitów został przeprowadzony z odpowiednią dbałością? Czy "De Nekst Best" jest debiutem na miarę oczekiwań fanów, którzy zdążyli już wkuć stare numery na pamięć?
Konsekwentna praca w mało rapowym mieście, wyrwanie się z niego dzięki wytrwałości i charyzmie, wsparcie od jednej z ikon sceny i w końcu wyczekiwany legal. Jak brzmi pierwsze oficjalne wydawnictwo w dorobku VNM'a?
O czym dowiecie się w drugiej części rozmowy?
Do naszej redakcji płyta trafiła we wtorek, dzięki czemu mogliśmy zapoznać się z nią, zanim przeprowadziliśmy dla was we współpracy z Prosto specjalny przedpremierowy wywiad z elbląskim MC. W sumie około 25 minut rozmowy, gotowi na pierwszą połowę?


































