Tym razem relacja z imprezy, którą portal żyje już dobre 10 dni będzie trochę chłodniejsza. Imprezę spędziłem głównie pod sceną i nie do końca udzieliła mi się zajawka Daniela i Emateia. I mimo, że generalnie mi się podobało, to zestaw składów na scenie nie do końca mi pasował, a portfel miałem dość szczupły i napiszę bardziej z pozycji obserwatora.Mam nadzieję, że dzięki temu może trochę obiektywniej, a przynajmniej trochę ostrzej ocenię kolejne koncerty. Dobra, do rzeczy.


































