Klasyka

Klasyka

dodano: 2015-09-17 15:30 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 1)

10 stycznia 1995 roku. Nie muszę mówić nic więcej, prawda? Wszyscy fani korzennego, nowojorskiego soundu wstali i z szacunkiem zasalutowali na wspomnienie tej daty. Dwadzieścia lat temu, tego właśnie dnia, swą premierę miał album celebrowany na całym świecie, apogeum skurywsyńsko brudnego i mrocznego rapu o realiach życia w Wielkim Jabłku. "Dah Shinin'", po "Enta Da Stage" Black Moon drugi album prezentujący światu potężny kolektyw Boot Camp Clik ("Cession at the Doghilee"!), kosior uznany za jeden z najlepszych krążków Eastcoastowego "renesansu" połowy lat 90 i monument hardcore rapu. Jeśli chcecie wiedzieć więcej - odsyłam do naszego cyklu Klasyk na Weekend, w którym "Dah Shinin'" zostało wnikliwie opisane przez Daniela Wardzińskiego. 

Dzisiaj w Diggin In The Videos - sztos, bez którego dyskusja o "Dah Shinin'", jak i Smif-n-Wessun nie może mieć miejsca. Jeden z moich osobistych numerów wszechczasów. Pierwszy singiel, który zaprezentował światu bezbłędną stylówę Generałów Teka i Steele'a. Hymn na cześć macierzystej dzielni Wielkiego Jabłka - "Bucktown". Hit it!

dodano: 2015-08-14 15:30 przez: Tomasz Przytuła (komentarze: 7)

Dziś swoją oficjalną premierę ma wyczekiwany na całym świecie film F. Gary’ego Graya pt. „Straight Outta Compton”, opowiadający historię legendarnej grupy N.W.A. Z tej okazji Bilboard postanowił przeprowadzić wywiad z wszystkimi członkami zespołu, a o zadawanie pytań poprosili jednego z największych raperów naszych czasów - samego Kendricka Lamara. Posłuchajcie tej pasjonującej rozmowy, podczas której fantastyczna czwórka w składzie Dr. Dre, Ice Cube, MC Ren i DJ Yella zdradza jak wyglądały początki zespołu, wspomina nieżyjącego Eazy’iego-E, podkreśla jak N.W.A. wpłynęło na brzmienie hip-hopu, popkulturę i wiele innych.

dodano: 2015-08-12 21:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 19)

2015 to rok, który zapamiętam ze smutnego powodu. To rok, w którym odchodzą ludzie, którzy w moich oczach zdawali się być niezniszczalni, nieśmiertelni. Wieczni, nawet pomimo sędziwego już wieku. Ben E. King. Król bluesa, B.B. King. Christopher Lee. The Jacka. Spoza muzycznych kręgów - znakomity pisarz i reżyser Tadeusz Konwicki, a także do samego końca zdumiewający inteligencją nestor polskiej polityki, Władysław Bartoszewski. Na początku czerwca odszedł fenomenalny raper, ikona nowjorskiej sceny battle-rapu, Pumpkinhead a.k.a. PH... Teraz zaś - pożegnaliśmy rapera, który - wydawałoby się - jest "większy niż życie", gościa, którego nie pokona nic. Jedyny i niepowtarzalny Mic Tyson. Sean Price. Urodzony 17 marca 1972 roku - zmarł 8 sierpnia 2015...

Tagi:
dodano: 2015-08-02 20:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 3)

Pod koniec czerwca, przy okazji wizyty AZ w Warszawie ponownie mieliśmy okazję porozmawiać z legendarnym nowojorskim MC. Reprezentujący Brooklyn artysta został bowiem w stolicy dzień dłużej, także sobotnim wieczorem, dzień po koncercie w klubie Iskra złapaliśmy się pod wieczór w centrum z AZ i Dj'em Doo Wopem, wybraliśmy się na kolację, po czym zarejestrowaliśmy kilkunastominutowy videowywiad w klubie BAL.

Twórca "Doe Or Die" opowiedział m.in. o czasach sprzed "Life's a Bitch" i początkach swojej drogi jako MC; wspomniał dzień, kiedy do sklepów trafił "Illmatic"; podzielił się wspomnieniami związanymi z The Notoriousem B.I.G. oraz Heavym D; zdradził kulisy powstawania hitowego "Sugar Hill" i wyjaśnił, czemu w końcu nie dołączył do ekipy Dipset w 2007 roku. Co więcej, The Visualiza wyjawił, który z jego albumów w ogóle nie powinien był się ukazać; co myśli gdy określany jest terminem underrated ; podzielił się bogatymi planami na przyszłość i wyjaśnił status krążka "Doe Or Die 2" oraz odniósł się do pytania, czy będzie to jego finalny album w karierze...

Tagi:
kategorie: Audio, Klasyka, News, R&B, Soul
dodano: 2015-07-21 20:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

11 sierpnia zeszłego roku świat stał się smutniejszym miejscem. Tego dnia straciliśmy jednego z najzabawniejszych i najbardziej utalentowanych komików, aktora, który rozśmieszał do łez, poruszał i krzepił serca milionów ludzi na całym świecie - Robina Williamsa. Niezapomniany Piotruś Pan, Pan/Pani Doubtfire, czy dr Maguire z "Buntownika z wyboru", na scenie roześmiany i pełen energii - skrywający jednak pod owym szerokim uśmiechem wyjątkowo bolesne doświadczenia...

Dziś, 21 lipca, Robin Williams skończyłby dokładnie 64 lata. Kilka dni temu Cee-Lo Green, wypuścił nowy utwór, zatytułowany po prostu "Robin Williams", oddający cześć zmarłemu aktorowi, jak również innym legendarnym komikom - Johnowi Belushi, Philowi Hartmanowi, Richardowi Pryorowi i Bernardowi McCaullough, znanemu jako Bernie Mac. Wspomina także tragicznie zmarłego w lutym zeszłego roku, znakomitego aktora Philipa Seymoura Hoffmana.

Tagi:
kategorie: USA, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News, R.I.P.
dodano: 2015-07-12 16:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)

Dzisiaj nad ranem doszły do nas kolejne smutne wieści zza oceanu... minionej nocy w wypadku samochodowym zginął jeden z członków ekipy Outlawz - Hussein Fatal!

recenzja
dodano: 2015-07-11 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 3)

Kiedy mówimy dziś o brytyjskim hip-hopie, pierwsze co przychodzi do głowy to zapewne grime, powyginane tempo numeru wymieszanego z elektroniką, drum'n'bassem czy electrostepem. Bardzo słusznie, Wyspy są jednym z najbardziej kreatywnych muzycznie miejsc na Świecie (nie tylko w rapie) i kto wie czy nie najważniejszym patrząc pod kątem rodzących się trendów. Dziś jednak nie o tym, ale o jednym z najlepszych brytyjskich MC's lat 90. Gościu równie utalentowanym co niedocenionym. Blak Twang miał swoje flow, miał mistrzowskie bity i dużo opowieści z południowo-wschodniej strony Londynu, których chce się słuchać do dziś. Nie miał jednak czegoś co pozwala to wszystko należycie wyeksponować - farta do wytwórni.

Jego debiutem był wydany w 1995 roku singiel "What's Going On". Rok później światło dzienne miał ujrzeć album zatytułowany "Dettwork SouthEast". Ostatecznie wytwórnia Sound Of Money wycofała się, a jedynym śladem po płycie stały się egzemplarze promocyjne. Ciekawy przypadek, bo wśród fanów takiego brzmienia w UK, album jest dziś znany i bardzo ceniony, a Blak Twang nazywany legendą. Po dziesiątkach przesłuchań też nie zawahałbym się nazwać tego materiału klasykiem. Dobra muzyka broni się sama?

recenzja
dodano: 2015-07-03 17:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

Cóż, kolejnym Klasykiem na Weekend nie mógł być żaden inny album. Po zakręconej, przepełnionej megapozytywnymi groove'ami Dziwacznej Przejażdżce czas najwyższy przypomnieć sobie drugi, znacząco różny - acz nie mniej klasyczny krążek Pharcyde'ów. "Labcabincalifornia", album, który - przy okazji - w listopadzie tego roku obchodzić będzie okrągłą, dwudziestą rocznicę.

Tagi:
kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2015-07-02 20:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)

Miniony miesiąc upłynął nam w wiele ważnych wydarzeń w świecie hip-hopu. Jednym z nich była kolejna rocznica urodzin Tupaca Shakura... gdyby żył, raper skończyłby właśnie 44 lata. Z tej okazji oprócz różnego rodzaju uroczystości celebrujących moment narodzin Shakura, zorganizowanych przez przyjaciół artysty, również fani muzyka otrzymali nie lada prezent w postaci kolejnego(!) niepublikowanego wcześniej utworu Makaveliego.

dodano: 2015-06-30 16:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 1)

Zastanawialiście się kiedyś, co by wyszło, gdyby na jednym tracku pojawiły się dwie postacie z różnych światów - Ojciec Chrzestny hip-hopu, założyciel Universal Zulu Nation Afrika Bambaataa, oraz wokalista jednej z najsłynniejszych i najbardziej kontrowersyjnych kapeli w dziejach - John Lydon aka Johnny Rotten z Sex Pistols? Jeśli pomyśleliście - "taki utwór po prostu zniszczyłby system" - trafiliście w dziesiątkę.

dodano: 2015-06-28 19:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 2)

DJ Jazzy Jeff to jeden z pierwszych artystów, dzięki którym jako 10-letni dzieciak pokochałem hip-hop. Zaczęło się od niesamowitego "Pump Me Up" na "Willenium", potem odkrywałem wspólne albumy duetu DJ Jazzy Jeff & The Fresh Prince oraz solowe dokonania Jeffa w postaci przepięknego "The Magnificent". Przez wiele lat poznanie filadelfijskiego DJ'a i producenta było jednym z moich największych marzeń rapowych i na początku maja wreszcie udało się je spełnić. Legendarnego muzyka złapaliśmy przy okazji jego pierwszej wizyty w Polsce na początku maja tego roku, czego rezultatem jest ekskluzywny, jedyny polski wywiad przeprowadzony w sopockiej Zatoce Sztuki.

Pierwszy zdobywca nagrody Grammy w kategorii Rap w ciągu 25 minut opowiedział o współpracy z młodym Eminemem jeszcze zanim ten zdążył wydać "The Slim Shady LP", słynnym już spotkaniu Willa Smitha z Eminemem w studiu, niewydanym albumie z 1998 r. dla Sony Records i kampanii reklamowej dla firmy Starter z lat 90. Muzyk wspomniał też czasy, gdy Ś.P. J Dilla odwiedział go jako "Wujka Jeffa" w Filadelfii, zdradził, czego nauczył się od Jay Dee jako producenta, zdefiniował pojęcie "prawdziwego DJ'a" i opowiedział o swoich początkach jako DJ oraz sztuce turntablismu. Co więcej, usłyszeliśmy o propozycjach filmowych po sukcesie "The Fresh Prince of Bel-Air" (gdzie Jeff grał postać Jazza), zagubionym teledysku do "A Nightmare on My Street" z The Fresh Princem, dyskusjach z Willem Smithem o współczesnym przemyśle muzycznym czy planach wydawniczych na przyszłość...

dodano: 2015-06-25 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Tak jest, na obrazku powyżej widzicie Bootie Browna z The Pharcyde sprzedającego streetfighterowego high kicka swojemu przeciwnikowi, który wykazując się wyskokiem lepszym niż Nate Robinson sprytnie unika ciosu (w kadrze zostały jedynie jego kolana i stopy). Pamiętacie grę Street Fighter? Ba, klaaaasyk, grało się kiedyś. W 1994 r. do kin trafiła ekranizacja kultowej bijatyki 2D, w której główną rolę zagrał król mordobicia lat 90. Jean-Claude Van Damme. Sam film odniósł wielki sukces komercyjny, ale krytycy nie zostawili na nim suchej nitki.

Inaczej sprawa wyglądała jednak ze ścieżką dźwiękową, która co prawda nie podbiła list przebojów, ale trzymała naprawdę wysoki poziom, o co zadbali gracze takiego kalibru jak Ice Cube, Nas (wspominaliśmy już kiedyś mistrzowski numer Nasa "One On One"), Paris, Ras Kass czy właśnie The Pharcyde, dostarczając ekskluzywne, nagrane specjalnie na tę okazję kawałki.

Tagi:
dodano: 2015-06-23 17:10 przez: Mateusz Natali (komentarze: 11)

No to dobrnęliśmy do końca młodowilczych symulacji i naszej muzycznej zabawy w Football Managera. Wy dowiedzieliście się za to dziś, że wspólny numer Wilków 4 edycji wyprodukował sam A$AP Ty Beats a już od jutra zaczniecie poznawać uczestników najnowszej odsłony akcji.

Na koniec sprawdźcie więc łączoną symulację na lata 2009-2010 (część raperów, którzy mogliby być wybrani w 2010 znalazło się w pierwszej prawdziwej edycji ad 2011, stąd taka decyzja) - tym razem podbiliśmy ich ilość do 13.

Wcześniejsze roczniki: - 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007, 2008.

dodano: 2015-06-23 16:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 0)

Moim osobistym ulubionym momentem "Bizarre Ride" - naszego Klasyka na Weekend - jest skit "Quinton's on the Way" - zupełnie absurdalny, atakujący niespodziewanie jam, w którym Pharcydzi, w akompaniamencie skocznego pianinka, świętują rychłe nadejście dobrego zioma Quintona. Że co, kto to niby? No co Wy, nie znacie Quintona? To jedyny i niepowtarzalny Święty Mikołaj i The Freshmaker w jednym - człowiek, którego obecność gwarantuje grubą imprezę, dostawca najlepszego zioła na północnej pólkuli.

dodano: 2015-06-22 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 8)

To już przedostatnia popkillerowa symulacja, zanim przejdziemy do prawdziwej 4 edycji... Kto znaleźć mógłby się w składzie na 2008 rok?

Wcześniejsze roczniki: - 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007.

Strony