Czy jest coś, czego muzycznie nie podejmie się Denzel Curry? Niesamowicie energetyczny i charyzmatyczny MC zaserwował nam już w tym roku niespodziewany, acz świetnie przyjęty cover utworu Rage Against The Machine, zdążył również wydać bardzo mocny album "Zuu", a teraz do Sieci trafił owoc jego współpracy z brytyjskim kwartetem tworzącym "psychodeliczny pop", Glass Animals.
Równo miesiąc temu ruszył nowy sezon NBA, który zapowiada się na jeden z ciekawszych od lat. Koniec dominacji Golden State Warriors i liczne ruchy transferowe w lecie swtorzyły wielu nowych pretendentów do tytułu mistrzowskiego w roku 2020. Nie od dziś NBA wiąże się też ściśle z rapem i gwiazdami hip-hopu - ba, ambasadorem Toronto Raptors jest przecież Drake, a E-40 nie opuszcza żadnego meczu Golden State Warriors.
Do tego zacnego grona dołączył Big K.R.I.T., który wspólnie z Atlanta Hawks stworzył hymn zespołu, odtwarzany na ekranach w hali i zagrzewający Jastrzębie z ATL do walki przed każdym meczem.
A co jeśli lądowanie na Księżycu było tak naprawdę sfingowane i zgrabnie wyreżyserowane na pustyni w Nevadzie? Wśród fanów teorii spiskowych to chyba jedna z najbardziej popularnych. W najnowszym teledysku promującym wydany w ostatni piątek, dwupłytowy album DJ'a Shadowa "Our Pathetic Age", producent i DJ z Kalifornii wspólnie z De La Soul wzięli na warsztat tę ideę, filmując przepełniony chaosem, przezabawny teledysk łączący archiwalne ujęcia ze scenami z humorem wprost z... kosmosu.
Dokładnie dzisiaj Malik "Phife Dawg" Taylor skończyłby 49 lat. Zmarły 4 lata temu MC rodem z nowojorskiego Queens i członek A Tribe Called Quest na stałe zaznaczył się w historii hip-hopu, a pamięć o dysponującym bardzo charakterystycznym głosem i flow, znanym pod wieloma pseudonimami artyście nie słabnie.
Historie dotyczące Five-Foot Assassina, jakie można usłyszeć z ust jego bliskich, są natomiast równie wyjątkowe jak jego styl na mikrofonie...
Nie tak dawno w ramach naszego cyklu "Popkiller sam w NY" publikowaliśmy odcinek, w którym zawarliśmy ujęcia z nowojorskiego metra z momentu, gdy spotkaliśmy tam rapującego w wagonie, podróżującego z przenośnym głośnikiem i mikrofonem Malika Morrisona. Jak widać Malik nie jest jedynym aspirującym raperem, który szlifuje swoje skillsy na pokładzie pociągów metra w Mieście Marzeń...
Kilka dni temu mieszkający obecnie w NY Lupe Fiasco podróżował sobie metrem i nagle do wagonu weszło dwóch gości, którzy zaczęli rapować. Byli tak dobrzy, że chicagowski liryczny wymiatacz zaczął nagrywać ich ukradkiem swoim telefonem, podziwiając maszynowe flow i chemię między raperami. Nie minęły trzy dni, a Lupe postanowił upublicznić owe video, wzbogacając je o wyjątkową zwrotkę dedykowaną duetowi i opisującą jego wrażenia z tej niezwykłej podróży w zwyczajnym przedziale metra...
W zeszłym miesiącu w Warszawie wystąpił blackbear, wokalista, kompozytor i producent z Florydy, który na swoim koncie ma współpracę m.in. z G-Eazym, Machine Gun Kellym, Linkin Park czy Mike'iem Posnerem (w ramach ich duetu Mansionz). Artysta promował swój tegoroczny album "Anonymous", a polska publiczność dostała wybuchowe, energiczne show, na którym 28-letni artysta tańczył, skakał, latał po scenie, pompując masę pozytywnej energii.
Przed koncertem udało nam się też przysiąść z blackbearem przed kamerą, także czekajcie na nasz videowywiad. Fotorelację przygotował Y0\/|\|G §@|\|D!.
Jednym z najbardziej unikalnych brzmieniowo utworów z tegorocznej płyty Big K.R.I.T.'a "K.R.I.T. Iz Here" był zdecydowanie hymn dla stanu, z którego pochodzi MC i producent wychowany w Meridian. Niesamowite muzycznie i wokalnie "M.I.S.S.I.S.S.I.P.P.I." opatrzone zostało równie klimatycznym teledyskiem, ukazującym rodzinne strony Krizzle'a, a także południową kulturę Mississippi. W klipie pojawiła się również mama artysty.
W zeszłym tygodniu pisaliśmy o wyjątkowym wykonaniu na żywo utworu "Good Morning Love" w znanej i lubianej niemieckiej serii A Colors Show. Nagranie to nastąpiło w czasie wizyty Commona w Berlinie - a artysta zawitał tam z okazji trasy promującej jego 12. solowy album "Let Love". Nam udało się wybrać do Berlina specjalnie na to show - i zdecydowanie było warto!
Twórca "Like Water For Chocolate" imponował kondycją, emisją głosu i warsztatem rapowym, raz latając po scenie z boku na bok rozgrzewając publikę, innym razem tańcząc breakdance w rytm kawałka "Universal Mind Control", aby za moment uspokoić klimat, przysiąść i wygłosić krótki monolog o miłości czy... polityce na scenie przypominającej inscenizację teatralną.
Pod koniec sierpnia światło dzienne ujrzał dwunasty solowy album Commona. W ramach promocji niezwykle osobistego "Let Love" chicagowski raper wyruszył w światową trasę, przy okazji której zawitał też do naszych zachodnich sąsiadów. Korzystając z okazji, kultowy już YouTube'owy kanał "COLORS" zaprosił MC do występu w ramach ich serii video - rezultatem wyjątkowe wykonanie utworu "Good Morning Love", ukazujące cały raperski kunszt legendy z Windy City. Sprawdzajcie w rozwinięciu i czekajcie na naszą fotorelację z koncertu Commona w Berlinie, na który udało nam się niedawno wybrać.
Nigdy bym nie pomyślał, że pewnego dnia będę miał okazję zrobić wywiad z Shaggym, ani, że taki materiał ukaże się u nas na Popkillerze. Dzięki uprzejmości Universal Music Polska taka okazja się jednak nadarzyła przy okazji wizyty Shaggy'ego w Warszawie i promocji jego najnowszej płyty. Z ikoną muzyki reggae oraz autorem tak uniwersalnych, globalnych hitów jak "Angel" czy "It Wasn't Me" porozmawialiśmy m.in. o jego nowym albumie "Wah Gwaan?!", erze wczesnych lat 2000. i płyty "Hot Shot" oraz zawracającym tempie ówczesnej kariery, byciu wdzięcznym za wzloty i upadki, współpracy z Rayvonem (współautorem największych hitów Shaggy'ego) czy pamiętnym collabo z komikiem Ali G "Me Julie".
Mr. Boombastic opowiedział też o przeprowadzce z Kingston na Brooklyn, wspomniał czasy służby w amerykańskim wojsku i treningów wokalnych podczas ćwiczeń Marines, a także wyjaśnił, jaki wpływ miał na niego hip-hop i przywołał ulubione hip-hopowe momenty z lat 90. (m.in. z The Notoriousem B.I.G.).
Ekipa Dreamville nie zwalnia tempa - w tym tygodniu do Sieci trafił już trzeci teledysk z albumu/kompilacji "Revenge of the Dreamers III". Tym razem doczekaliśmy się obrazka do otwierającego projekt numeru "Under The Sun", w którym oprócz trzech reprezentantów Północnej Karoliny - J. Cole'a, DaBaby i Lute'a - słyszymy też niepodpisane nigdzie oficjalnie wokale Kendricka Lamara! Nakręcony w Nowym Jorku, klimatyczny klip znajdziecie w rozwinięciu.
W ostatnich tygodniach wróciliśmy do naszego cyklu "Popkiller sam w NY", a dziś pora na wizytę na nowojorskim Queens u legendy lat 90 i członka kolektywu Native Tongues, zrzeszającego też m.in. A Tribe Called Quest czy De La Soul. W dniu wyjazdu, na trzy godziny przed lotem powrotnym, w drodze na lotnisko rzutem na taśmę udało nam się odwiedzić Dresa z duetu Black Sheep w jego dzielnicy.
Zapraszamy więc na krótki spacer i konkretny wywiad, w którym mega sympatyczny i charyzmatyczny MC opowiedział nam m.in. znaczeniu Queens na rapowej mapie NY, swoim ostatnim albumie "Tortured Soul", debiutanckim "A Wolf In Sheep's Clothing", ruchu Native Tongues i energii napędzającej całą ekipę i ich klasyczne nagrania, czy duecie evitaN, który stworzył z Jarobim z A Tribe Called Quest. Dres wyjaśnił też, jak czuje się z tym, że Fatman Scoop wysamplował jego wersy do klubowego hitu "Be Faithful", a także podzielił się też ulubionym wspomnieniem i refleksją o zmarłym trzy lata temu Phife Dawgu, a na koniec zaskoczył nas przemiłą niespodzianką...
Już 20 września ukaże się wyczekiwany od początku roku pierwszy wspólny album duetu Skyzoo & Pete Rock "Retropolitan". Niezawodny brooklyński wyjadacz i legendarny producent puścili w świat już dwa single.
Nagrane na bicie Pete'a z połowy lat 90. "It's All Good" doczekało się już nawet klipu, a w ostatnich dniach w Sieci pojawił się również drugi singiel - mocarny posse-cut "Eastern Conference All-Stars", w którym na mikrofonie Skyzoo wspierają Elzhi oraz reprezentanci ekipy Griselda - Westside Gunn, Conway i Benny The Butcher!
W piątek światło dzienne ujrzał długo oczekiwany oficjalny debiut EARTHGANG - wchodzącego w skład ekipy J. Cole'a Dreamville duetu z Atlanty często określanego reinkarnacją OutKastu, ze względu na ich ekstrawagancki, często krzykliwy styl oraz nietuzinkową kreatywność i artyzm. "Mirrorland" to album jedyny w swoim rodzaju i zdecydowany kandydat do list najciekawszych, najlepszych krążków roku 2019.
Jakby tego było mało, wydaniu płyty towarzyszy specjalna gra zręcznościowa 8-bit na smartfony, w której możemy wcielić się w postaci Johnny'ego Venus i WowGr8'a i zwiedzać "Świat Luster" zupełnie za darmo po pobraniu specjalnej aplikacji!
Niecałe dwa tygodnie temu mieliśmy okazję zobaczyć ekipę w składzie Awon, Anti-Lilly i Phoniks na żywo na bocznej scenie Hip Hop Kempu i był to świetne 45 minut pełne jazzującego rapu i pozytywnych wibracji. Reprezentujący Houston Anti-Lilly i znany z zamiłowania do brzmienia lat 90. producent Phoniks promowali na Kempie swój trzeci wspólny album, wydane w lipcu "That's The World".
Jeśli lubicie spokojny, szczery i inspirowany złotą erą oraz zakurzonymi jazzowymi samplami rap to koniecznie sięgajcie po to wydawnictwo - dostępne do odsłuchu, ściągnięcia za darmo lub zakupu na CD/winylu.






































