Wczoraj w godzinach wieczornych na facebooku Pelsona pojawiła się informacja dotycząca wydawcy jego nadchodzącego projektu „3854 i 3 kroki”. Jak się okazało, warszawski raper dość niespodziewanie zasilił szeregi opolskiej wytwórni Step Records.
Zagraniczny i polski hip-hop, muzyka, wykonawcy - Najlepszy portal hip-hop
Tegoroczny Freshman XXL'a dowodzi nie tylko tego, że cała ekipa Odd Future opiera się o Tylera, ale również, że opiera się nie tylko o Kalifornię. brandUn DeShay pochodzi bowiem z Chicago, ma 23 lata i niesamowity talent. Kolejny zawodnik z Chicago, który zwraca na siebie uwagę. Co ciekawe jest nie tylko raperem, ale również producentem - m.in. tego kawałka. Bardzo miłe zaskoczenie.
Być może część naszych młodszych czytelników nie pamięta kultowego serialu "Fresh Prince Of Bel-Air" w Polsce nadawanego jako "Bajer W Bel-Air" i nie wie, że Will Smith był kiedyś przede wszystkim raperem i grał wspólne trasy chociażby z Run DMC. Choć dziś bardziej kojarzymy go jako rozchwytywanego aktora, ten wciąż znajduje czas by czasem złapać za mikrofon. Ostatnio nagrywkowo nie działo się nic, ale trafiliśmy na takie nagranie ze wspólnego występu Smitha z legendą beatboxu i hip-hopu w ogóle - Doug E. Freshem.
Nasz przegląd klasycznych numerów z repertuaru Fetty Chico zaczynamy od samego początku jego kariery, kiedy to w maju 1992 roku ukazał się debiutancki album artysty, zatytułowany po prostu "Spice 1". Krążek został umieszczony na liście stu najlepszych hiphopowych płyt w historii według magazynu The Source, co jest chyba wystarczającym wyróżnieniem, abyś sprawdził ten materiał jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.
Dlaczego: "Pamiętaj, to emocje powodują, że jesteśmy ludźmi..." Przed Wami trzeci klip promujący nadchodzący album Onara pt. "Przemytnik Emocji". Płyta ukaże się już 2 listopada, nakładem Step Records. Tym razem obraz powstał do tytułowego, flagowego numeru z krążka, który wyjaśnia koncept całości. Za bit w "Przemytniku Emocji" odpowiada Eljot
Po sześcioletniej przerwie w solowej twórczości, C-Bo powrócił w tym roku z dwoma nowymi krążkami. Singiel "Everyday" promuje wydany pod koniec lutego album "Cali Connection".
Tajemniczy i ciekawie zapowiadający się kolektyw Mixtura puszcza pierwszy klip, w którym usłyszymy gościnnie Pezeta. Oto, co sami mówią o numerze: ""Klip nie jest ściśle związany z treścią numeru. Zależało nam na tym, żeby stworzyć interesujący trzyminutowy film, który wpasuje się w rytm muzyki. Czy zamierzony cel został spełniony pozostawiamy Waszej opinii. Podobnie jak usilne interpretacje związku obrazu z tekstem.
Tytuł nadchodzącej płyty Z-Ro wyraźnie wskazuje, że wyjadacz z południa chce sobie pośpiewać w większym zakresie niż zwykle. "This Ain't Living" wskazuje z kolei na to, że fani rapu nie muszą się bać "Rother Vandross Sings The Blues". Jak dla mnie wciąż jest to atrakcyjne, Z-Ro nie ugrzecznia swojego przekazu, nie idzie na łatwiznę.... A na dodatek naprawdę fajnie się tego słucha, bo gość czuje tego swojego bluesa aż miło.
Przed Wami kolejne single promujące płytę rapera z Łodzi. Pierwszy kawałek to "Nie wyjadę stąd", czyli kolaboracja BCZa z Joteste. Bit to tego utworu stworzył Zeus. Drugi utwór to solowy kawałek reprezentanta Łodzi o tytule "Tęcza nad miastem". Podkład do tego kawałka jest również autorstwa twórcy "Albumu Zeusa".
Po opublikowanej niedawno okładce "Jesus Piece" (która nawiasem mówiąc prezentuje się strasznie), Game puszcza w eter oficjalny remix singla "Celebration", na który zaprosił całą ekipę Bone Thugs-N-Harmony! Efekt przerósł moje oczekiwania i powinien natychmiast zastąpić na krążku wersję albumową. Jak wam się podoba? Są tutaj w ogóle jacyś fani Bone?
Spice 1 - weteran sceny Bay, charyzmatyczny i niepodrabialny gangsta-raper, dysponujący maszynowym flow i znakomitymi obrazowymi tekstami oraz dorobkiem kilkunastu płyt, w tym trzech złotych. Nie przypadkiem The Source w rankingu 115 najwybitniejszych artystów lat 1988-2003 umieściło go w pierwszej połowie stawki. Jego debiutancki album ten sam magazyn podał w czołowej setce najlepszych rapowych krążków w historii... Panie i Panowie, legenda Kalifornii już 3 listopada zagra w Poznaniu na organizowanym przez Peję Terrorym Fever 3 a z tej okazji przybliżymy zbyt mało znanego u nas wyjadacza.
Specjalnym fanem twórczości Ne-Yo nie jestem, choć jeśli chodzi o dzisiejsze R&B z pewnością jest jedną z barwniejszych postaci. Ale jego nowy singiel "Should Be You" wrzucić musiałem. Dlaczego? Z uwagi na Fabolousa, który swoją zwrotką trochę pozamykał grę.
King L to gość, który parę miesięcy temu sprzedawał jeszcze swoje mixtape'y z bagażnika samochodu w rodzinnym Chicago. Utalentowany koleżka zaczął na siebie mocno zwracać uwagę i zaczął się jego szczęśliwy czas, który trwa nadal. Najpierw udział w oficjalnym remixie numeru "I Don't Like" całej ekipy G.O.O.D. Music Kanye Westa. Kilka tygodni później okazało się, że King Louie (tak wcześniej podpisywał się King L) podpisał kontrakt z należącym do grupy Sony wydawnictwem Epic Records. Tam właśnie ma ukazać się pierwszy solowy album tego gracza z Chicago.
W rozwinięciu posta znajdziecie debiutujący właśnie singiel - kawałek "Val Venis", który robi apetyt na dobry album, bo jedno jest pewne - King L nawija w sposób bardzo charakterystyczny i zapadający w pamięć.
Kolejnym singlem z albumu "Niedopowiedzenia" Czarnego z HIFI Bandy jest numer z udziałem VNM'a. Sam V zapowiadając ten track podkreślał, że w tym roku nie napisał nic lepszego od tych zwrotek. Zaciekawia? To track poniżej.
Xzibit postanowił przypomnieć, że jeśli w Kalifornii to trzeba na grubo. Z pomocą pospieszył mu E-40, który swoje niecodzienne flow powyginał tutaj tak, że aż miło. Mimo to nie udało mu się przyćmić gospodarza, który pokazuje, że choć lata lecą dar do składania rymów niezmiennie imponuje. Może tematyka nieco oklepana, a cała treść kawałka sformułowana jest na zasadzie "jestem bogaty, zejdź mi z drogi", ale co by nie mówić, X w takiej konwencji też jest jednym z lepszych.

































