Phonte i Nicolay to duet, który nie ma w zwyczaju zawodzić. MC/wokalista, bez którego nie byłoby takiego Drake'a, jakiego znamy, i producent rodem z Holandii wciąż promują swój zeszłoroczny krążek "Love In Flying Colors". Teraz dostajemy klip do przedostatniego na płycie "Dreams Are Made For Two" z gościnnym udziałem Carlitty Durand. Miodzio.
Soul
Soul
Rok 2004. Dobrze pamiętam czasy, gdy jako ślepo zapatrzony w legendarne już MTVBase i zafascynowany odkrywanymi co dzień kolejnymi artystami młokos oglądałem debiutancki klip Johna Legenda „Used To Love U”. Latało to też wtedy w kółko. Podopieczny Kanye Westa wszedł do gry mocnym akcentem, ukazując nieprzeciętne możliwości wokalne oraz charyzmę i z miejsca zdobywając sympatię wielbicieli podsyconego starym soulem i hip-hopem r&b. Dziesięć lat później, a konkretnie wczoraj, miałem okazję zobaczyć owego Jaśka Legendę na żywo na warszawskim Torwarze.
Zero dłużących się supportów, podczas których ratować by się trzeba następną, uszczuplającą zasoby portfela wycieczką do baru, zero obsuwy (?!) – to coś, na widok czego bywalcy hip-hopowych koncertów szeroko otworzyliby oczy ze zdumienia. Koncert zgodnie z zapowiedziami ruszył punktualnie o ósmej, no może kilka minut po 20, ale toż to przecież nawet nie kwadrans akademicki. Co pokazał zaś sam Johnny?
Zeszłoroczny koncert Bilala w warszawskiej Cafe Kulturalnej w ramach WARSOUL Sessions, organizowanych przez ś.P. Maceo Wyro to wciąż jeden z najlepszych koncertów, na jakich kiedykolwiek byłem. Niesamowite show, jakie dał wtedy wokalista z Filadelfii z żywym bandem, kazało wyczekiwać powtórki z rozrywki. Miało to nastąpić na tegorocznym Hip Hop Kempie, jednak niestety trasa artysty została wtedy odwołana...
Teraz jednak wszyscy fani dysponującego imponującą skalą głosu soulmana będą mieli okazję zobaczyć go na żywo już 7 listopada w warszawskim Basenie. Mający na koncie współpracę z takimi artystami jak Jay-Z ("Fallin'"), Common ("6th Sense"), Guru ("Certified"), J Dilla, Dr. Dre, Beyonce czy Erykah Badu muzyk będzie promować swój ostatni solowy album "A Love Surreal". Szczegóły odnośnie biletów w rozwinięciu.
Bombowe collabo na wieczór. Klimatyczne i pomysłowe video od Mayera Hawthorne'a, promujące jego ubiegłoroczne "Where Does This Door Go". Gościnnie Kendrick Lamar.
W tym roku, dokładnie 25 czerwca, minęło równo pięć lat od czasu, gdy odszedł od nas niezapomniany Michael Joseph Jackson. Sklecony naprędce pierwszy pośmiertny album artysty „Michael” z grudnia 2010 roku spotkał się z mocno mieszanymi recenzjami, wśród których przeważały głosy sceptyczne, niektóre podważające nawet autentyczność wokali Michaela w niektórych utworach. Niedziwne więc, że przez dłuższy czas nie było mowy o kolejnym wydawnictwie. Powszechnie wiadomo, że MJ był wielkim perfekcjonistą i wymagania wobec każdego LP sygnowanego jego nazwiskiem zawsze były przeogromne, teraz utrudnia to jeszcze niemożność pełnego przewidzenia, z czego Michael byłby zadowolony i co chciałby, żeby ujrzało w ogóle światło dzienne.
W drugiej połowie 2012 roku w Jackson’s Estate rozpoczęto dokładne „porządki” i sprawdzanie niepublikowanych dotąd utworów artysty, nagranych na przestrzeni 20 lat jego kariery. W końcu wyselekcjonowano około 24 utwory, które poddano ocenie wprawnego ucha L.A. Reida, a ten, zachwycony materiałem i jakością wokali, postanowił zrobić wszystko, aby najlepsze i najbardziej kompletne z nich, dotarły do jak największej liczby fanów, stanowiąc kolejny klejnot w bogatej dyskografii Jacko. Obecny szef Epic Records zwrócił się więc do kilku światowej klasy producentów, którzy jego zdaniem nadawali się do stojącego przed nimi turbotrudnego zadania „odświeżenia” materiału sprzed wielu lat. Wśród nich znaleźli się Timbaland, Rodney „Darkchild” Jerkins, Jerome „Jroc” Harmon, John McClain i duet Stargate, przy czym główną pieczę nad całością sprawowali Timbo i sam Reid. Z jakim skutkiem?
Yes... Alright. California... - wjeżdża od pierwszych sekund talkbox, zwiastujący gorący Westcoastowy sztos, i właśnie to dostajemy. Larry Sanders aka LV, znany chyba wszystkim z refrenu w ultrahicie Coolio "Gangsta's Paradise", a wielbicielom kalifornijskich brzmień też z występów w ramach South Central Cartel w latach 90., ma się dobrze i uderza ze świeżutkim hymnem Zachodniego Wybrzeża. Gotta love it.
Aaron "AB" Abernathy, wokalista soulowy o którego twórczości już kilkukrotnie pisaliśmy na Popkillerze i którego będziecie mieli okazję zobaczyć w przyszłym tygodniu na żywo na scenie w Hradec Kralove u boku Black Milka, właśnie opublikował najnowszą EPkę "About Last Summer".
Trzy utwory wokalne i jeden instrumentalny, zaśpiewane, skomponowane i wyprodukowane przez samego artystę, odnoszą się do wydarzeń z zeszłego lata, które odbiły się mocno na życiu AB. Dodatkowo do sprawdzenia w rozwinięciu cztery kolejne utwory w ramach 45 Series Vol. I i Vol. II. Enjoy!
W piątek, 1 sierpnia, swą premierę miał film "Get On Up" - biopic o życiu muzycznej legendy, arcymistrza funku, Ojca Chrzestnego Soulu.... Jamesa Browna. W reżyserii Tate'a Taylora (mającego na koncie świetny film "Służące"), film zbiera entuzjastyczne recenzje, szczególnie chwalące grającego główną rolę Chadwicka Bosemana.
9th Wonder wypuszcza tribute na cześć legendarnego soulmana Bobby'ego Womacka, który odszedł od nas z zeszłym tygodniu. Album Farewell To The Soul Man składa się z bitów opartych na samplach z utworów Womacka. 11 podkładów, wykorzystanych wcześniej m.in. przez grupę 9tha Little Brother dobrze pokazuje jak duży wpływ miała twórczość artysty na brzmienie współczesnego hip-hopu. Wspaniały materiał, gorąco polecam przesłuchanie wszystkich numerów w rozwinięciu. Bobby Womack Rest In Peace.
Niewielu jest artystów obdarzonych tak charakterystycznym i momentalnie przyciągającym uwagę głosem jak Gregory Porter. Pamiętam jak pierwszy raz natknąłem się na jego muzykę słuchając snippetów przypadkowych płyt z kategorii "podobne" na Amazonie (ileż to perełek można tak znaleźć). Dźwięki, które popłynęły z moich głośników już przy pierwszych sekundach zaintrygowały mnie i w konsekwencji sprawiły, że wkrótce zaopatrzyłem się w swój egzemplarz "Liquid Spirit".
Głęboki, dystyngowany wokal osadzony na kojarzonych z legendarną wytwórnią Blue Note, opartych w większości na schemacie fortepian-bas-perkusja podkładach wydawał się idealną kombinacją. Brzmienie to przykuło zresztą uwagę nie tylko moją, a znacznie szerszego grona odbiorców i krytyków. Trzeci krążek w dorobku 43-letniego, kalifornijskiego artysty doceniono bowiem podczas tegorocznego rozdania nagród Grammy, przyznając mu statuetkę w kategorii Najlepszy Wokalny Album Jazzowy. Z okazji zbliżającego się występu Portera w Warszawie w ramach Warsaw Summer Jazz Days 2014 w lipcu postanowiłem przybliżyć wam ten album i dać tym, którzy jeszcze nie znają twórczości muzyka okazję do nadrobienia zaległości.
Niestety właśnie dotarła do nas smutna wiadomość, że wczoraj świat muzyki stracił kolejną ikonę... W wieku 70 lat odszedł od nas legendarny soulman, jeden z najlepszych wokalistów w historii czarnej muzyki - Bobby Womack. Aktywny na scenie od końca lat 60. muzyk jeszcze 2 lata temu wypuścił swój ostatni, wspaniale przyjęty krążek "The Bravest Man In The Universe", a obecnie pracował nad nowym albumem "The Best Is Yet To Come". W 2009 roku Bobby'ego Womacka spotkał zaszczyt wprowadzenia do prestiżowej The Rock and Roll Hall of Fame.
Artysta stanowił ogromną inspirację nie tylko dla kolejnych pokoleń wokalistów soulowych takich jak K-Ci, Jaheim czy Calvin Richardson (który zadedydował mu cały tribute album "Facts of Life: The Soul of Bobby Womack"), ale też dla producentów i wykonawców hip-hopowych, a jego niezliczone klasyki, na czele z pamiętnym "Across The 110th Street", nieśmiertelnym "Woman's Gotta Have It" czy "If You Think You're Lonely Now" samplowali m.in. 50 Cent, 9th Wonder, Big K.R.I.T., Bone Thugs-n-Harmony, Kendrick Lamar czy Raekwon. Rest In Peace Bobby Womack...
Nigdy za dużo soulowych koncertów! Moja dusza się raduje, gdy widzę takie wiadomości. Już 24 października do Warszawy zawita zdobywca dziewięciu nagród Grammy, mający na koncie cztery solowe albumy i współpracę z The Roots, Kanye Westem, Jay-Z czy Alicią Keys wokalista John Legend!
Pochodzacy ze Springfield w Ohio artysta wystąpi na warszawskim Torwarze w ramach swojej trasy "All Of Me Tour", promującej zeszłoroczny krążek "Love In The Future".
Złe wiadomości z warszawskiej sceny niezależnej. Jak podają Polskie Radio oraz profile współtworzonych przez niego kolektywów Niewinni Czarodzieje i PiLi PALiLi - wczoraj odszedł od nas znany stołeczny DJ, organizator, animator i dziennikarz Maceo Wyro. Mający na koncie współpracę z Tomaszem Stańko czy Wojtkiem Mazolewskim, twórca cyklu Warsoul Sessions, w ramach którego Warszawę odwiedzili tacy artyści jak Black Milk, Bilal, Exile, Electric Wire Hustle czy Sa-Ra Creative Partners...
Świeżo upieczony, tegoroczny zdobywca nagrody Grammy w kategorii Najlepszy Wokalny Album Jazzowy (Best Vocal Jazz Album) za kapitalną płytę "Liquid Spirit" Gregory Porter już w lipcu wystąpi w Warszawie w ramach prestiżowego festiwalu Warsaw Summer Jazz Days 2014!
Dysponujący charakterystycznym, głębokim soulowym wokalem piosenkarz rodem z San Diego w Kalifornii doskonale balansuje w swoich utworach na granicy soulu, jazzu i bluesa, oferując niezmiernie klimatyczne, esencjonalne i rzadko spotykane współcześnie brzmienie. Próbka wokalnych mozliwości Gregory'ego Portera i szczegóły odnośnie całego wydarzenia i biletów w rozwinięciu.
Premiera nowego albumu The Roots, "...And Then You Shoot Your Cousin", zbliża się wielkimi krokami, panowie postanowili uraczyć nas zatem kolejnym kawałkiem promującym nowy materiał.





































