Po raz kolejny musimy przekazać wam smutną wiadomość. Hip-hop stracił jednego ze swoich wiernych żołnierzy. Ciało Eyedea, rapera związanego z Rhymesayers Entertainment zostało wczoraj znalezione przez jego matkę, jak podają źródła związane z przyjaciółmi artysty. Eyedea miał zaledwie 28 lat.Klasyka
Klasyka
Po raz kolejny musimy przekazać wam smutną wiadomość. Hip-hop stracił jednego ze swoich wiernych żołnierzy. Ciało Eyedea, rapera związanego z Rhymesayers Entertainment zostało wczoraj znalezione przez jego matkę, jak podają źródła związane z przyjaciółmi artysty. Eyedea miał zaledwie 28 lat.
Jaka jest kondycja polskiego popu widać gołym okiem - prawie nic ciekawego się nie dzieje, a muzyka, którą gra przeciętne radio to w znacznej większości nuda i słabość. Szkoda, zwłaszcza że nie zawsze tak było. W czasach komuny rodzimy pop, jazz i bigbeat były potężne, a popularne piosenki, które znała każda przeciętna gospodyni domowa były nierzadko perełkami. Nic też dziwnego, że jest trochę producentów, którzy w polskiej muzyce lat '60, '70 i '80 grzebią i chętnie z niej samplują.
Są też ludzie, którzy jarają się polską tradycją muzyczną, chcą ją pokazać innym i przechować to, co najlepsze, przemycając też odrobinę charakterystycznego socrealowego klimatu. I o to chodzi w Fonotece - projekcie 77 Cuts, o którym słyszeliście w tekstach Ortegi.
Trochę mniej osób mówi o "Beats, Rhymes and Life", a już nieco krzywdzącym jest spychanie trochę na margines "The Low End Theory" - drugiej płyty Q-Tipa, Phife'a i Aliego.

To jedna z najbardziej klasycznych sesji freestyle'owych w historii. 23 lutego 1995, w kultowej radiowej audycji Stretch & Bobbito Show zawitali Big L i jego młody podopieczny... nazwiskiem Shawn Carter.
Do tej pory po Internecie krążyła niepełna 7-minutowa wersja. Teraz udało się znaleźć pełną 10-minutową wolnostylową sesję, którą trafiła do nas dzięki DJPremierBlog.com!
Pięć lat już minęło od "Szum rodzi hałas", nadzwyczajnie udanego eksperymentu muzycznego. O.S.T.R. zajął się w całości pisaniem tekstów (i to jakich!), a Emade wyprodukował muzykę (i to jaką!). Nadal nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to jedna z najlepszych płyt rapera z Łodzi, a na pewno moja ulubiona. Dla przypomnienia - sprawdźcie teledyski tego duetu, nie tylko z tej płyty.
Outlawz to kolektyw, który mimo śmierci swojego założyciela i największej gwiazdy (2Paca) wciąż działa i nagrywa a niedawno skład powiększył się o powracającego Husseina Fatala. Na 31 października zapowiedziana jest premiera ich kolejnego mixtape'u "Killuminati 2K10", który ma poprzedzić przyszłoroczny album.Póki co mamy dla was numer z gościnnym udziałem byłego członka G-Unit, którego krążek "Rehab" otrzymał od nas ostatnio bardzo pozytywną recenzję.
Przedwczoraj mogliście u nas obejrzeć kozacki, krótkometrażowy film dokumentalny o Big Daddy Kane'ie (TUTAJ). Dziś przypadkowo natknąłem się na niedługi materiał promocyjny wypuszczony przed premierą "The Awakening" Lorda Finesse. Szkoda, że teraz nie robi się takich rzeczy...Jeśli chcecie zobaczyć parę trudno dostępnych materiałów artysty, krótkich wywiadów z takimi postaciami jak O.C., Buckwild czy Big L, albo zobaczyć jak Funky Man freestylował w Yo MTV Raps - dziś macie taką okazję. Ci co widzieli niech nie marudzą - film ma niecałe 300 odtworzeń na YouTube, więc mam prawo przypuszczać, że nie wszyscy fani D.I.T.C. w Polsce mieli możliwość go zobaczyć.

Fajnie jest poczytać artykuły o swoich ulubionych raperach, obejrzeć klipy, zerknąć na wywiad, ale ja od zawsze największą więź z artystą zyskuję (oczywiście oprócz samej muzyki) dzięki tego typu filmom. Szesnastominutowe dzieło niejakiego Anta Marshalla, które za chwilę będziecie mogli u nas obejrzeć to coś więcej niż laurka... To bardziej jak pomnik, a może nawet muzeum Big Daddy Kane'a, jednego z najlepszych i najbardziej inspirujących raperów "from the boro' of Brooklyn".
Czemu warto zobaczyć dokument o podstarzałym gościu, który i tak w Polsce nigdy nie był tak bardzo doceniany jak za Oceanem? Czemu Kane i Mr. Cee wciąż są legendami i wciąż inspirują?
Gdyby ktoś próbował kiedyś napisać jakąś solidną książkę o rapie z Zachodniego Wybrzeża, to South Central Cartel zasługuje w niej na bardzo obszerny rozdział. Znienawidzeni przez "białe media", uwielbiani na ulicach swojego miasta pacjenci z wizerunkiem typowym dla "chłopaków z ghetta", robili taką muzykę, że dziś brzmi ona jak doskonała pamiątka z tamtych lat. Czemu dzisiejszy West Coast już tak nie brzmi?Dowodem na to może być singiel z drugiego albumu SCC wydanego w Def Jam, a trzeciego w ogóle - tytułowe "All Day Everyday".
Dawno, dawno temu w mieście stołecznym zrodziły się dwa wielkie talenty, których możliwości miały jeszcze wielokrotnie zmienić oblicze polskiego hip-hopu i nie tylko. Traf chciał, że obydwa trafiły się w jednej rodzinie, dokładnie u dwóch braci. Ich ojcem był właściciel jednego z najważniejszych głosów polskiej muzyki - Wojciech Waglewski. Ci bracia, to Fisz i Emade.Nie zawsze podobała mi się wędrówka ich inspiracji, ale obydwaj mają na koncie rzeczy, których wartości nie da się zanegować. Dziś przypomnimy wam jedną z nich.
Coolio to jeden z tych artystów, którym udało się zaistnieć na rynku muzycznym w różnych krajach i trafić do serc słuchaczy na całym świecie. Raper, którego znają nawet osoby nie mające wiele wspólnego z hip-hopem. Kto bowiem nie słyszał jego hitu "Gangsta's Paradise" z L.V. na refrenie? Kto nie kojarzy jego jak zawsze stylowej fryzury? Coolio to już człowiek legenda i z pewnością nie żaden "one hit wonder".
Artis Leon Ivey, Jr., bo tak nazywa się naprawdę Coolio, obecny jest na kalifornijskiej scenie rapowej od początku lat 90. i ma już na koncie 8 studyjnych albumów. Kawałkiem, który znacznie pomógł mu na starcie kariery i zwrócił na niego uwagę szerszej publiczności, był numer "Fantastic Voyage" z debiutanckiego albumu "It Takes a Thief" (1994r.). Ten pozytywny, funkujący i bardzo stylowy a zarazem świeży numer stał się jednym z najlepiej sprzedających się singli rapowych 1994 roku. Album, promowany także przez dwa inne klipy ("I Remember" i "Mama, I'm In Love Wit a Gangsta") pokrył się w USA platyną. Kariera Coolio nabrała rozpędu a raper momentalnie stał się gwiazdą. To był jednak dopiero początek...
Historyczne mixtape'y The Rub powstają już od jakiegoś czasu, ale przez nieuwagę zwróciłem na nie uwagę dopiero teraz. Czym jest The Rub? To DJ'skie trio tworzone przez DJ'a Ayresa, DJ'a Elevena i Cosmo Bakera. Ci trzej mają na koncie już... trzydzieści jeden mixtape'ów z serii "History Of Hip-Hop". Każdy poświęcony jest kolejnym dwunastu miesiącom od 1979 aż do 2009 roku, ale selekjca jest naprawdę przednia!

W ostatni poniedziałek minęło równo 14 lat od śmierci Tupaca Shakura, ikony hip-hopu, jednego z największych raperów wszech czasów, jak i wszechstronnego artysty. Jego wpływ na kulturę hip-hop można by luźno porównać z wpływem Elvisa Presleya na rock 'n' roll. Wystarczy tylko wspomnieć, że płyty 2Pac'a na całym świecie kupiło ponad 75 mln osób, co zapewniło mu nawet miejsce w Księdze Guinnessa. Warto więc zastanowić się, w czym tkwi ten fenomen, co sprawia, że tylu ludzi na całym globie przyciąga jego muzyka?
Sam przyznam, że Tupaca słucham od kiedy miałem bodajże 12 lat i nie rozumiałem wtedy zupełnie nic z jego tekstów. Potem stopniowo poznawałem go coraz lepiej, w czym pomógł mi ogrom materiałów mu poświęconych (książki, filmy, wywiady). I nie wiem z czego to wynika, ale co jakiś czas mam tak, że na nowo łapię zajawkę na 2Pac'a i ponownie zagłębiam się coraz bardziej w jego twórczość. Postaram się więc odpowiedzieć na pytanie "Co tak naprawdę stało się muzyką 2Pac'a po jego śmierci?".
"Mecca and the Soul Brother" jest jednym z najważniejszych wydawnictw w historii rapu. Absolutny klasyk i płyta historyczna. 18 lat od ukazania się albumu na rynku, pojawia się jego wersja deluxe. Czy warto się w nią zaopatrzyć?
























