Doczekaliśmy się klipu do jednego z lepszych numerów, jakie znalazły się na solowym krążku (recenzja tutaj) członka Smagalaz - Abla, promującego "Ostatniego Sarmatę". Teledysk powstał do kawałka pt. "Bractwo Orhickie", z gościnnym udziałem Tedzika.
Zagraniczny i polski hip-hop, muzyka, wykonawcy - Najlepszy portal hip-hop
Do wrześniowej premiery "Utopii" Pawbeatsa jeszcze trochę czasu, jednak po singlu z KęKę producent zaczyna odkrywać już kolejne karty.
Ten kawałek w oryginale wywołał furorę, zdobywając na ten moment prawie 60 milionów odsłon. Chwytliwy refren, bujający bit (mocno nasączony klasycznym kalifornijskim brzmieniem - przyp. MN) i dobrze zrealizowany klip zapewniły sporą popularność gospodarzowi, który to doceniony został już w 2011 jako Freshmen XXL'a. Dziś możemy być pewni, że wkrótce usłyszymy od YG pełnoprawny album zatytułowany "My Krazy Life", na którym obok niego pojawią się gwiazdy takie jak m.in. Schoolboy Q i Kendrick Lamar. Co prawda powyższy remix nie znajdzie się na albumie, jednak trzeba o nim wspomnieć koniecznie. Taka plejada gwiazd rymująca wspólnie to spore wydarzenie.
O Sarmatach uczyliśmy się (albo przynajmniej słyszeliśmy) w gimnazjum i liceum. W wielkim skrócie, byli to goście, którzy ponad wszystko upodobali sobie wolność, gościnność, dobroduszność i parę innych cech, pozwalających im oddawać się uciechom życiowym. Sarmatów, a ściślej rzecz ujmując, szlachty sarmackiej od dawna nie ma na naszych ziemiach. Tak myślałem i ja, do momentu, gdy nie usłyszałem co ma do powiedzenia, pochodzący rodem ze Słubic, samozwańczy "Ostatni Sarmata" - Abel. Wielkie Joł ma niewątpliwie czarnego konia polskiej sceny, bo krążek jaki zaserwował słuchaczom członek Smagalaz, musi znaleźć się w kończących rok (a mamy dopiero jego początek!) podsumowaniach.
Premiera "#WAKEDAFUCUP" już 9 marca, a chłopaki z Onyx wrzucają w sieć kolejny singiel. Gospodarzy w numerze "We Don't Fuckin' Care" wspierają nie lada goście - twórca świetnego albumu "Trap Lord" ASAP Ferg oraz legenda nowojorskiej sceny Sean Price. Trzeba przyznać, że ekipa ze wschodniego wybrzeża zrobiła tym numerem kawał dobrej roboty.
Wiadomość o tym, że 50 Cent odchodzi od Shady/Aftermath mogła zaskoczyć, można było spodziewać się również, że wywoła falę obustronnych komentarzy. I tak też się stało, a niejako "rykoszetem" trochę ciepłych słów dostało się także Macklemore'owi...
Już jutro na naszych łamach pierwsza połowa nowego wywiadu z VNM'em, przeprowadzonego 2 lata po legendarnej "spiętej" rozmowie w kawalerce, dziś mamy jednak jeszcze inną ciekawostkę... W trakcie ostatniego wywiadu z Arturem Rawiczem VNM został zapytany o listę utworów, które uważa za niedocenione, a jedne ze swoich najlepszych. Czy to przegapione pozycje z albumów, czy utwory luźno puszczone, które spotkały się z odzewem mniejszym niż jego zdaniem na to zasługują. Stworzył więc taką listę i opublikował ją razem z autorskimi komentarzami.
Dlaczego: Trzeci klip promujący nadchodzący we wtorek "Oxymoron". Bit do tego utworu stworzył Alchemist. Klimatyczny numer i intrygujące video.
Wspólne mixtape'y Gurala z Matheo to kawał zakręconej jazdy, innej od tego, co DGE funduje nam na albumach i często wymykającej się jakimkolwiek ramom i klasyfikacjom. Wygląda na to, że na horyzoncie pojawił się kolejny!
Głośno w ostatnich dniach o 50 Cencie, a on jeszcze dorzuca do kompletu nowy teledysk, promujący "Animal Ambition". Do tego trzeba przyznać, że "The Funeral" to numer w starym dobrym stylu Curtisa Jacksona.
Fandango Records ma przyjemność powitać w swoich szeregach nową ekipę. Egotrue, czyli Emes i Zen to duet pochodzący z Tomaszowa Lubelskiego, istniejący na scenie od 2009 roku. Dyskografię artystów zamykał do tej pory wydany w 2012 roku album pt. "W Drodze Do Jutra", a już dziś prezentujemy darmową EPkę oraz klip - "To Przyszło Samo". Materiał zwiastuje długogrający, debiutancki album raperów, który premierę będzie miał już wiosną tego roku, a wydany zostanie nakładem Fandango Records. Po latach szlifowania umiejętności otrzymaliśmy szansę, z której nie mogliśmy nie skorzystać. Teraz do szyldu SoFresh Familia dokładamy szyld Fandango Records. Dajemy Wam muzykę, reszta zależy od Was. #Definicja Ego - komentuje Egotrue. Odsłuch materiału znajdziecie w rozwinięciu.
"Piątek 13-go" to chyba najbardziej kontrowersyjne jak na razie polskie wydawnictwo tego roku. Rosnące w tempie śnieżnej kuli są w ciągu ostatnich miesięcy liczby zarówno słuchaczy, jak krytyków KaeNa (zarzucających mu przede wszystkim kserowanie Eminema), a w komentarzach pod klipami takimi jak "Mów Mi D.ave" czy "Nie Rozumiem Fenomenu" rozpętały się burze. W obliczu tak mocno spolaryzowanego odbioru ciekawa była kwestia jak reprezentant Prosto poradzi sobie na listach sprzedaży. I wygląda na to, że jak na razie radzi sobie całkiem nieźle.
Ostatnimi czasy możemy zauważyć ciekawą tendencję w hip-hopie - godzenie się dawnych rywali. Po burzliwych latach 90 i początkach XXI wieku, w których każdy miał ze sobą na pieńku, beefy takich osobistości jak 2Pac vs Biggie, Jay-Z vs Nas czy 50 Cent vs Ja Rule teraz nastał czas pokoju. Najpierw pogodzenie się Hovy oraz Nasira, później 50 i Ja zbijający piątki, a ostatnio wspólny utwór Rick Rossa i Jeezy'ego. Teraz przyszedł czas by topór wojenny zakopali wspomniany wczesniej Nas oraz inna legenda Nowego Jorku, czyli Cam'ron...
Weekend już za rogiem... idealnie przyda się więc melanżowy banger "Double Cup". Tym razem DJ Infamous zebrał Jeezy'ego, Ludacrisa, Juicy J'a i Yung Berga a wszystko zobrazował eleganckim klipem - szkoda, że w porównaniu do wersji audio brakuje jeszcze tylko Game'a.
Postać Tony'ego Yayo, mimo jego wieloletniej odsiadki, zawsze kojarzyliśmy z G-Unit, choćby przez wszechobecne "Free Yayo". Teraz okazuje się, że sytuacja w kolektywie, którego frontmanem jest 50 Cent nie jest tak kolorowa jak mogłoby się wydawać. Young Buck czy Game odeszli już dawno, teraz w związku z informacją o nowym dealu dystrybucyjnym G-Unit Records i rozstaniu z Shady/Aftermath o złych stosunkach wspomniał Yayo.


































