“Lepsze Dni” to nowy singiel jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich duetów producenckich – MIYO. Do nowego numeru muzycy zaprosili Smolastego. Efektem współpracy jest utwór „Lepsze dni”, który daje słuchaczom zastrzyk pozytywnych emocji oraz nadzieję na pokonanie wszystkich przeciwności. Warto podkreślić, że nie jest to pierwsze artystyczne spotkanie MIYO oraz Smolastego, producenci odpowiedzialni są bowiem za muzykę na zeszłorocznym, debiutanckim krążku wokalisty. Autorami animowanego lyrics video są Sebastian Klawikowski, który odpowiedzialny jest za wszystkie rysunki oraz Merghani, który zajął się animacją i połączył wszystko w jedną całość.
R&B
R&B
Pracujemy z Will Sessions nad nowym albumem. Jeśli słyszałeś "Motor City Booty", słyszałeś trio Dames Brown. Nagraliśmy z Dames Brown razem parę utworów, naprawdę dobrych. Zapowiada się konkretna porcja funku - jest na co czekać. I będzie to hardkorowy, tradycyjny funk z dozą old schoolu, kozacka rzecz - tak zapowiadał album "The One" sam Amp Fiddler w wywiadzie, który miałem przyjemność z nim przeprowadzić.
Wtedy jeszcze nieznany był tytuł ani data premiery krążka nagranego wspólnie z live bandem z Detroit o nazwie Will Sessions (fani rapu mogą kojarzyć ich z projektu "Elmatic", gdzie zagrali na nowo wszystkie bity z klasycznego debiutu Nasa "Illmatic", a Elzhi położył pod nie nowe zwrotki, oddając hołd płycie z 1994 roku), ale po samej zapowiedzi nie mogłem się doczekać! Legendarny wokalista, muzyk i producent z Motown City, 7-osobowy zespół oraz kobiece trio na chórkach - to nie mogło się nie udać!
Jeszcze pięć miesięcy zanim będziemy mieli okazję przywitać od 19. do 21. lipca Bon Ivera, A$AP Rocky`ego i Jorję Smith w Mieście z Żelaza. Pomimo tego Melt zamyka swój line up już teraz potwierdzając występy takich wykonawców jak Kaytranada, Virgil Abloh, FKJ, Yung Lean czy HVOB udowadniając przy tym po raz kolejny, że jest prawdziwą perełką pośród europejskiego rynku festivalowego.
Już jutro w Warszawie wystąpi szwedzka wokalistka Neneh Cherry, aktywna na scenie od lat 80. Artystka rodem ze Sztokholmu promować będzie swój zeszłoroczny, piąty solowy album "Broken Politics" - niedawno dostaliśmy natomiast nakręcony w Bejrucie klip do utworu pochodzącego właśnie z tej płyty. Oryginalne, trip-hopowe "Natural Skin Deep" porusza m.in. temat uzależnienia od smartfonów. Teledysk do obejrzenia w rozwinięciu, no i widzimy się pod sceną!
Wywodząca się z Kentucky ekipa CunninLynguists od lat cieszy się szacunkiem wśród polskich słuchaczy, a grono ich fanów nad Wisłą może nie rośnie w szaleńczym tempie, ale mam wrażenie, że - co najważniejsze - wciąż trzyma się mocno. Ja osobiście wkręciłem się w ich muzykę dobrych kilka lat temu, kiedy na Hip Hop Kempie zakupiłem album "Dirty Acres" na CD. Pamiętam jednak, że jeszcze zanim nabyłem ich czwarty krążek z 2007 roku to słyszałem świetne single z płyty "Oneirology", także nie był to zakup zupełnie w ciemno. Podpisu ani zdjęcia niestety nie udało mi się dorwać, ale zdecydowanie były to dobrze wydane pieniądze, a w kolejnych latach do mojej kolekcji dołączyłem m.in. pierwszy solowy album Deacona The Villaina, kapitalne "Peace or Power" z 2015 roku.
Pod koniec zeszłego roku - zupełnym zresztą przypadkiem, na jednej z grup poświęconych płytowemu "diggingowi" - natrafiłem natomiast na zeszłoroczny projekt The Off Daze "Couple's Skate". Intrygująca nazwa i ciekawa, niestandardowa okładka od razu przykuły moją uwagę, a traf chciał, że dwie z trzech rysunkowych facjat na różowym tle okazały się facjatami dobrze mi znanych już reprezentantów CunninLynguists - Deacona The Villaina oraz Natti'ego! Trzeci dżentelmen współtworzący trio to wieloletni współpracowników obu panów, MC o ksywie Sheisty Khrist. Takim oto zbiegiem okoliczności projekt, który z pewnością umknął wielu hip-hopowym radarom a może nawet i zawziętym fanom Cunnin, trafił na mój osobisty radar. Nie potrwało długo, zanim fizyczny krążek wylądował w mojej płytotece.
Juice WRLD wraz z Drake'iem i XXXTentacionem znalazł się w trójce raperów, którzy w 2018 roku osiągnęli miliard odsłuchów w serwisach streamingowych - powiedzieć, że ma za sobą udany rok to nic nie powiedzieć. "Lucid Dreams" biło rekordy popularności, my już za 2 tygodnie zobaczymy Juice'a wraz z Nicki Minaj w Łodzi a chwilę potem dostaniemy jego nowy album...
Trzy dni temu, 7 lutego, J Dilla obchodziłby 45. urodziny, a dzisiaj, 10 lutego, mija równe 13 lat od kiedy legendarny już producent rodem z Detroit odszedł z tego świata. Miesiąc luty co roku jest czasem wspominania Jay Dee, przypominania sobie jego twórczości i wracania do niezliczonych podkładów, które zdążył stworzyć. W zeszłym roku miałem okazję natomiast porozmawiać z Ampem Fiddlerem - człowiekiem, który miał ogromny wpływ na karierę i rozwój młodego Jamesa Yancey'a - to on nauczył go obsługi MPC oraz zapoznał go z Q-Tipem!
Wokalista, muzyk i producent z Detroit bez wahania zgodził się usiąść z nami przed kamerą po swoim warszawskim koncercie, a rezultatem jest wyjątkowa, wnikliwa 20-minutowa rozmowa, w której wspólnie wspomnieliśmy pierwszą wizytę Ampa nad Wisłą w 2006 roku (tak, byliśmy tam!), a także porozmawialiśmy powrocie na scenę jako nieależny artysta, ostatnim solowym wydawnictwie "Amp Dog Knights" oraz nowym albumie z Will Sessions "The One", doświadczeniu grania i podróżowania z George'em Clintonem i kolektywem Parliament-Funkadelic, współpracy z Prince'em czy swoistym renesansie muzyki funk. Nie zabrakło również oczywiście wspomnień J Dilli - usłyszeliśmy o pierwszym spotkaniu młodego 18-letniego Jay Dee, o tym, jak Jay przychodził do jego domu codziennie, aby ćwiczyć na MPC, czy wreszcie o tym, czemu Amp postanowił przedstawić przyszłego członka Slum Village liderowi A Tribe Called Quest...
Legenda westcoastu serwuje coś dla fanów starej kalifornijskiej jazdy - "I'm So Hood" to singiel zapowiadający album "Finger Roll", który otrzymamy 30 marca. West Up!
Jeśli chcesz być na bieżąco z premierami teledysków to śledź nasz dział Video
Podopieczna Kanyego Westa publikuje teledysk do utworu "WTP" z albumu "K.T.S.E.", który zakończył zeszłoroczny cykl wydawniczy G.O.O.D Music. Kawałek w zabawny i lekki sposób opowiada o eksponowaniu własnej kobiecości.
Wtorkowe popołudnie przyniosło nam mocno oczekiwane – jak co roku – nominacje do najważniejszych nagród filmowych na świecie, a na długiej liście nominowanych znaleźli się też Kendrick Lamar oraz SZA!
Najnowszy singiel Angeliki Anozie z gościnnym udziałem Soboty pt. "Zacznij Żyć".
Wielu z Was zna Mike'a Posnera z hitowego "I took a pill in Ibiza" - to jednak wokalista bardzo mocno związany od lat ze sceną hip-hopową, współpracujący od lat z takimi artystami jak Big Sean, MGK, Twista, Elzhi czy Big K.R.I.T., mający też na koncie świetny i pełen rapowych wibracji mixtape "The Layover" (sprawdźcie, my wracamy do niego do dziś)" - przypominaliśmy we wtorek pisząc o tym, że Mike zamiast w trasę ruszy po płycie w... 9-miesięczną pieszą wędrówkę.
Równocześnie Posner wygłosił też apel do innych artystów dotyczący szacunku do kobiet w tekstach - a trzeba przyznać, że 'bitch' to pewnie jedno z 5 najczęściej wykorzystywanych słów w dzisiejszym rapie.
Wielu z Was zna Mike'a Posnera z hitowego "I took a pill in Ibiza" - to jednak wokalista bardzo mocno związany od lat ze sceną hip-hopową, współpracujący od lat z takimi artystami jak Big Sean, MGK, Twista, Elzhi czy Big K.R.I.T., mający też na koncie świetny i pełen rapowych wibracji mixtape "The Layover" (sprawdźcie, my wracamy do niego do dziś).
Po wielkim sukcesie Mike'a spotkało pasmo życiowych turbulencji, a jego powrót z nowym albumem wiąże się z tym, że 1 marca rusza w 9-miesięczną pieszą wędrówkę po Stanach Zjednoczonych. Informacja ta została ogłoszona w klipie do „Move On”. Jak mówi sam artysta: "Zacznę od wybrzeża Atlantyku i dojdę do Pacyfiku. Podróż zajmie mi większą część 31. roku mojego życia." Praca nad „A Real Good Kid” zajęła artyście ponad dwa lata. Posner przeprowadził się na przedmieścia Detroit, do domu, w którym dorastał, aby zajmować się śmiertelnie chorym ojcem. Na swoim najnowszym albumie Mike śpiewa o miłości, stracie bliskich oraz wychodzeniu z żałoby.
W lawinie świątecznych produktów i przekalkulowanych hitów inspirowanych mikołajowo-choinkową symboliką ciężko znaleźć coś, co do tematu Bożego Narodzenia podchodzi trochę ambitniej i mniej kliszowo... A co jeśli dodatkowo mowa o wyjątkowym trapowym projekcie?
Gdy sprawdzicie już około-świąteczne single od Post Malone'a, Kodaka Blacka i Swae Lee to mamy dla Was materiał, który ukazał się w grudniu a stoi za nim ojciec chrzestny trapowego brzmienia, Zaytoven!
Autor jednej z najlepszych płyt mijającego roku w postaci mistrzowskiego "CARE FOR ME", pochodzący z Chicago raper i producent Saba wciąż promuje swoje ostatnie wydawnictwo. Nagrane w duecie z wokalistą theMIND "SIRENS" to druga część utworu rozpoczynającego wspomniany longplay - wcześniej ukazał się już klip do pierwszej części numeru - "BUSY". Z jednej strony spokojny, a z drugiej niepokojący klip do "SIRENS" nawiązuje do tragicznego momentu z zeszłego roku, gdy artysta dowiedział się, że jego bliski przyjaciel i kuzyn John Walt został zamordowany na ulicach Chicago... Tytułowe "syreny" to natomiast zarówno sygnał wozów policyjnych, jak i karetek - w żadnym wypadku ich dźwięk dobiegający zza okna nie niesie jednak nic dobrego.





































