Jeśli Wasze pierwsze wrażenie brzmi "Jak? Że co?! Żarty? Ten typ? Haha" to nie dajcie się zwieść pozorom - wychowany na nowojorskim Manhattanie, a dokładniej w dzielnicy Hell's Kitchen (niczym Daredevil) Marlon to może niepozorny koleś, ale jak łapie za mikrofon to nie ma zmiłuj.
Parę dni temu Marlon pojawił się w renomowanej audycji u Swaya Callowaya "Sway In The Morning" i podjął rzuconą przez legendarnego dziennikarza rękawicę w postaci wyzwania na freestyle w wersji "5 Fingers of Death" - pod 5 zmieniających się bitów, prezentując bezbłędne flow, stricte nowojorski, esencjonalny styl i kanonadę punchline'ów i gierek słownych. Musicie zobaczyć to sami!




































