Wakacyjnych dni coraz mniej, trzeba więc korzystać z nich, najlepiej podkręcając klimat odpowiednią muzyką. Cofniemy się więc do przedprzedostatniej płyty łódzko-pabianickiej Familii HP, na której znaleźć można było prawdziwą perełkę.Soczysty bit Bob Aira, mocarny refren Mioda, gościnny udział amerykańskiej legendy, Afu-Ry a do tego wiecznie zajawkowi panowie z Familii HP. Efekt?



































