Płyty (nie wszystkie) powinny posiadać dołączoną instrukcję użycia, albo przynajmniej warunki, które musi spełniać słuchacz przy pierwszym odsłuchu. To nawet niegłupie. Nie może być skoro postąpił w ten sposób Gil Scott-Heron przy okazji wydania ostatniej płyty.Być może spytają Państwo co pan Scott-Heron ma wspólnego z Eugene Harringtonem? Problem w tym, że nic. Na albumie pana Harringtona powinny znaleźć się warunki. Dla dobra wytwórni, artysty i odbiorców.




































