Ubolewam nad tym, że tydzień z Wiz Khalifą dziś dobiega końca, a co za tym idzie miałem spory dylemat co zaserwować wam na koniec. Raper z Pittsburgha ma na koncie sporo mixtape'ów i wybrać jeden to naprawdę niełatwe zadanie. Każdy jest inny, każdy testuje nowe konwencje, każdy jest zapowiedzią następnego i etapem ewolucji stylu tego MC.
Dlaczego akurat "Grow Season" z 2007 roku? Bo na nim najbardziej słychać determinację Wiza, który walczy tutaj jeszcze nie o szacunek, a bardziej o uwagę. I zdobywa ją bez problemu. Wystarczy to włączyć.
Dlaczego akurat "Grow Season" z 2007 roku? Bo na nim najbardziej słychać determinację Wiza, który walczy tutaj jeszcze nie o szacunek, a bardziej o uwagę. I zdobywa ją bez problemu. Wystarczy to włączyć.











Po niemiłym wypadku przy pracy w postaci asłuchalnego "Rebirth" Weezy poszedł siedzieć, co przypuszczalnie pomoże mu zlecieć z własnego świata bardziej na ziemię. 
Niedobór hip-hopowych livebandów jest ostatnio coraz mocniej zaspokajany. 




















