Skewby to koleżka z Memphis, ale jeżeli zaczynacie to w jakiś sposób kojarzyć ze znanym wam rapem z tamtego rejonu to możecie źle kombinować. Skewby w nowym klipie promującym darmową EPkę "Humble Pie" otwiera całość wersem "What's the problem with being young and educated", ale choć jego głos jest szczeniacki i wielu może irytować, to nawija w ciekawy sposób i zaskakuje zarówno pod względem treści jak i samego stylu nawijki. Zresztą bardzo klimatycznie prezentuje się też sam klip, który choć mało różnorodny pod względem ujęć rapowanych, mocno nadrabia to ujęciami miasta. Link do darmowej EPki znajdziecie w rozwinięciu.
Nowe twarze
Nowe twarze
Dlaczego: Widzieliście już wspólne, naprawdę profesjonalnie zrealizowane video łączące numery młodych i mało jeszcze rozpoznawalnych MC - Zetenwupe, Kuby Knapa oraz naszego Młodego Wilka - LJ Karwela. Okazuje się teraz, że chłopaki postarali się i o drugą - bardziej melancholijną - część, która dodatkowo zaciekawia i zachęca do sięgnięcia po ich tracki. A dopisek "C.D.N..." sugeruje, że to jeszcze nie koniec - sami ciekawi jesteśmy, co będzie dalej.
Yonas to kolejny z młodych i niezwykle utalentowanych freshmanów, który mimo sporych już teraz możliwości nadal nie ma popularności na taką, jaką zasługuje. Pochodzący z Nowego Jorku raper, który w swojej muzyce umiejętnie łączy sample z mainstreamowych hitów, całkiem niezły śpiew i niebanalne umiejętności rapowe całkiem niedawno podpisał kontrakt z wytwórnią 1st Round Records i kto wie, czy nie będzie to przysłowiowym krokiem milowym w jego karierze.
Póki co dostajemy całkiem nowy, świetny numer który jest pierwszym singlem z nadchodzącej EP, która nosić będzie tytuł "Bright Lights, Big City". Do odsłuchu w rozwinięciu newsa.
Oto pierwszy singiel zapowiadający projekt o nazwie "Undersound", na którym znaleźć się ma uderzająca liczba raperów oraz producentów. Powyższy utwór nosi tytuł "Wyschnięte Usta" i wykonał go duet TMK aka Piekielny oraz R-Ice. Za podkład odpowiada Steven. Zachęcamy do odsłuchu.
Każdy kto sprawdza na bieżąco nasz cykl Świeża Krew, zdążył poznać tego koleżkę, którego imię kojarzy się z jugosłowiańskim dyktatorem. Tito Lopez wydaje się być grzecznym chłopcem, ale kiedy wchodzi za mikrofon to wyłazi z niego baby-face killa. Jego silnie zainspirowane Wschodnim Wybrzeżem flow ma tak niesamowite możliwości, że samo w sobie stanowi olbrzymie wydarzenie, a do tego gość ma łeb na karku, pisze dobre teksty i jest cierpliwy w swojej drodze do miejsca, do którego jak obstawiam prędzej czy później dotrze. Nowy numer zatytułowany "Options" dowodzi, że warto śledzić jego poczynania jeśli jest się zainteresowanym dobrym rapem z treścią na wysokim poziomie.
Nauczony wieloma sytuacjami, kiedy kolesie o zupełnie nieznanych ksywach zapewniali mi znakomitą muzyczną rozrywkę, staram się sprawdzać wszystkich młodziaków, debiutantów i weteranów zagubionych w czasie i przestrzeni. Większość z nich nie pozwala mi dotrwać do końca kawałka, źle wybiera bity, koślawo nawija, albo zwyczajnie nie ma nic od zaoferowania. Wśród kilku nowych graczy moją uwagę zwrócił ostatnio Rickie Jacobs - zawodnik z Baltimore w stanie Maryland, rocznik '86.
Niedawno ukazał się jego darmowy mixtape "Live Epic", który możecie za darmo pobrać np. TUTAJ, ale wtedy jeszcze nawet nie wiedział kim on jest. Moją uwagę zwrócił dopiero teledysk do numeru "Sour Cream".
Przez długi czas w ogóle nie słuchałem raperek ale ostatnio coraz bardziej się to zmienia, za sprawą chociażby niesamowitej Nitty Scott MC, Dynasty, Rity J, czy też pod wpływem występu Jean Grae na tegorocznym Kempie... Reprezentująca stan North Carolina Rapsody to kolejna utalentowana panna, która ma już na koncie kilka bardzo dobrze przyjętych projektów i która pojawiała się również w przeszłości na naszej stronie. Promujący "The Idea of Beautiful" - ostatnie wydawnictwo Rapsody "The Drums" to bardzo przyjemny, oparty na mocnych 9th Wonderowskich bębnach numer, który powinien was zachęcić do sprawdzenia całości. Gościnnie w kawałku Heather Victoria i The Soul Council.
Lato wprawdzie już za nami, ale reprezentujacy Bronx MC The Kid Daytona, o którym pisaliśmy już kilkukrotnie w przeszłości, nie zaprzestaje promocji swojego ostatniego darmowego albumu "Summer Games" (odsłuch/download). "Fly Away" to bardzo przyjemny numer na bicie uznanego producenta Binka, do którego teledysk nakręcono w Rzymie i Florencji, podczas 30-dniowej podróży rapera po Europie.
W rozwinięciu klip do kolejnego singla promującego "Summer Games" - brudnego i klasycznego "Low" z gościnnym udziałem samego Jadakissa.
To, jaką siłę przebicia może mieć wkład producenta na albumie muzyka pokazała już niejednokrotnie. Pokazała, że coś, co kilka lat temu było wstydem, dziś jest normą. Są słuchacze, którzy u rapera nie patrzą na umiejętności, bardziej cenią sobie niesamowity dobór bitów. Można spokojnie stwierdzić, że takie coś wykreowało nam takich raperów jak Gucci Mane, czy Waka Flocka. Sam zresztą słucham ich głównie z powodu doboru bitów. Bo przecież nie chodzi tutaj o ich "głęboki" kunszt liryczny, prawda?
Domo Genesis nigdy nie był wybitnym zawodnikiem i pewnie też nigdy nim nie będzie. Ot, zwykły, solidny rzemieślnik, który uparcie dąży do tego by spełnić swoje marzenia. Marzenia, które łatwiej będzie mu zrealizować z uwagi na przynależność do Odd Future. Głównie przez wysyp "hipsterstwa" jakie nawiedziło świat w ostatnich latach Odd Future zyskało sobie sporą rzeszę fanów, a mimo mojej szczerej sympatii do tego kolektywu próżno tam szukać kogoś, kto może stanowić o sile rapu na lata. Ok, jest Earl, jednak niech chłopak najpierw wyda płytę po tym jak matka dała mu "ban na rap". Domo nigdy nie wyróżniał się w tym tłumie, był szarakiem, przytłoczonym przez charyzmę Tylera (podobnie jak cała reszta kolektywu). Jak wielkim zaskoczeniem było więc nawiązanie przez niego współpracy z Alchemistem i wydanie wspólnego mixtape? Przeogromne. Czy to wypaliło? Muszę przyznać, że wyszło "całkiem całkiem".
Najmłodszy i najpotworniejszy, w obrazach które kreśli, członek Odd Future ukazał światu swój nowy kawałek. Tym razem jednak nie ma tu ohydnych tekstów o mordowaniu, gwałceniu itp. Usłyszycie tu szczyptę emocji chłopaka, który dorastał bez ojca. Ja jestem pod wrażenie, a Wy?
Dlaczego: "Unikalny styl, crossover muzyki i innych gatunków sztuki pod tytułem „Sick Pro”. Z jednej strony mroczny i tajemniczy bit, z drugiej uderzeniowa fala psychodelicznych wizji, z trzeciej liryczne kung-fu – to właśnie pierwszy teledysk do utworu z solowej płyty „Ń” Marcina Niemczyka aka Ńemego przez eŃ." - tyle info prasowe, a co my możemy dodać? Fresh!
Przed wami oficjalny odsłuch mixtape'u Galon/Kowall - "Brudna Natura", który swoją oficjalną premierę miał 3 listopada 2012r.
Materiał składa się dwudziestu trzech utworów, które w całość zmixował DJ Polar, a gościnnie udzieliły się na nim takie osoby jak: RY23, Rafi, Flint, Skorup, Hayumah (Bubel, Erenes, DJ Sznup), Kartel (Kroolik Underwood, Pemer), Hory, Izool, DJ Soina, Maskot, DJ Nori, DJ Wbl, Greg, Milony Decybeli, Fabster, Armin i Wojtek "Cherstwy" Czarniawski. Uff...
Nowy odcinek "Funk Volume" to dla mnie coś co nie potrzebuje specjalnego zapowiadania, bo samo w sobie robi tak duże wrażenie, że nikt kto to obejrzy nie zostanie obojętny. Każdy z czterech MC's, którzy wchodzą tu za mikrofon serwuje wersy w taki sposób, że wycutowane na starym bicie Loxów "Non Of Y'All Betta" pasuje jak ulał. Jeśli ktoś nie znał któregoś z nich od tej pory prawdopodobnie już zapamięta. Dla wielbicieli najwyższego poziomu skillu.
Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych już jutro a przedwyborcza gorączka sięga zenitu... Z tej okazji pochodzący z Baltimore w stanie Maryland raper Y1 wypuścił teledysk do nawiązującego do obecnych wydarzeń utworu "Lincoln's Address". Oparty na klasycznym, bardzo dobrze znanym, ale umiejętnie odświeżonym samplu bit tworzy odpowiednie tło dla stylowej i treściwej nawijki gospodarza. Dodajmy do tego świetny klip, obfitujący w ujęcia ze stolicy USA i mamy singiel, który znacząco zaostrza apetyty na nadchodzący debiutancki album Y1'a "Finally OrYgina1".
Twój ostatni mixtape bije rekord ilości ściągnięć, docierając w niespełna dobę do 2 milionów osób, wydajesz się przeskakiwać momentami zainteresowaniem swojego szefa, który od kilku lat zgarnia tytuły najbardziej wpływowych ludzi w biznesie a Nas nazywa cię "jednym z ostatnich autentycznych głosów ulic". Czy w takiej sytuacji łatwo sprostać presji debiutu, gdy wszyscy oczekują kolejnych sprzedażowych rekordów i materiału na miarę płyty roku?
Pytanie retoryczne. A jak poradził sobie w powyższej sytuacji Meek Mill?




























