Co to był za wieczór! Niedziela 29 października 2017 roku przejdzie do historii jako - dla mnie osobiście - najlepszy koncert tego roku. Stare porzekadło mówi, że prawdziwych artystów poznajemy po koncertach. Są zespoły i artyści, którzy robią ogromne wrażenie studyjnie, a koncertowo zawodzą, są też tacy, którym studyjnie brakuje tej "iskierki" a dopiero na żywo powalają nas na łopatki.
Energetyczna, nieustannie rozwijająca się ekipa Arrested Development to natomiast zespół, który nie tylko brzmi fantastycznie na płytach, ale wszystkie te zalety i atuty prezentuje w 100% na występach live. Jak tego dokonują?