Przypuszczam, że gdyby rok temu ktoś rzucił hasło „Eripe”, większość osób wyobraziłaby sobie nagrobek z rzucającym się w oczy epitafium o treści: „Rest in peace”. Jednak po premierze „Chamskich Rzeczy” nie jest to już takie oczywiste, bowiem krakowski raper, o tej jakże przyjaznej ksywce, namieszał dosyć mocno swoją płytą w podziemiu. Jego pseudonim coraz częściej pojawia się na forach, a debiut wymieniany jest w rankingach najlepszych polskich wydawnictw. Logiczne zatem jest, że na zapowiedzianą płytę czekało wiele osób, zwłaszcza, że jej premiera przypadała akurat na domniemany koniec świata.
Eripe
Eripe
Eripe po bardzo dobrze przyjętych "Chamskich Rzeczach" wraca z nowym albumem. "Odium EP" to tak samo kontrowersyjne wydawnictwo jak poprzednie, lecz nowa płyta oparta jest w całości na autorskich produkcjach, za które odpowiadają: Ksywabezdja, Nastyk i Jan Taxky. W rozwinięciu znajdziecie link do odsłuchu oraz downloadu.
Równo 1 listopada krakowski raper Eripe postanowił przypuścić "Inwazję na rap". Jak mówi info prasowe: "Drugi singiel z nadchodzącej płyty Odium EP to kolejne bezkompromisowe 100 linijek szaleństwa, tym razem bezpośrednio wymierzone w całą polską rapscenę, agresywne rozliczenie się z wszystkimi zjawiskami i trendami tej kultury."
"Chamskie Rzeczy" to płyta krakowskiego debiutanta Eripe. Jak zapowiada raper, słuchaczy czeka mocne i bezkompromisowe uderzenie swoistego połączenia mrocznego, niepokojącego klimatu z aroganckim i kontrowersyjnym rapem. Sam bardzo lubię albumy utrzymane w takiej stylistyce, tak więc trzymam Eripe za słowo. O słuszności jego zapowiedzi możemy się przekonać już teraz. Wystarczy kliknąć w rozwinięcie newsa.


























