LaRussell zmienia hip-hop - raper roku, którego jeszcze nie znasz

LaRussell i jego grind to najlepsze, co dzieje się obecnie w hip-hopie - a nikt w Polsce o tym nie mówi.

LaRussell to tytan pracy - od 2018 roku wydał ponad 40 albumów, wszystkie niezależnie, stopniowo budując swoją pozycję. Nieustannie rapuje, nagrywa, kręci klipy, występuje na żywo, wciąż wrzuca to na swoje social-media, na których codziennie coś się pojawia - konsekwentna praca przyniosła mu 2 miliony obserwujących na Instagramie (to tyle co ma np. Redman i więcej niż mają Freddie Gibbs i Westside Gunn… łącznie).  

W 2025 roku wydał 7 albumów z różnymi producentami, gdzie gościnnie pojawili się m.in. Snoop Dogg, Wiz Khalifa czy Busta Rhymes. Nagrane z Tope'em "Be Home Before The Street Lights Come On" to moim zdaniem najlepszy rapowy album 2025 roku.Ale wydawanie płyt to nie wszystko - LaRussell buduje wokół siebie movement, angażując społeczność i dając im darmową wiedzę. Edukuje artystów z praw autorskich i podkreśla jak dużą wartość ma trzymanie praw do swoich nagrań i nie oddawanie ich wytwórniom. Koncerty gra w ogródkach w ciągu dnia - dlaczego? Po to, by przyjść mogły na nie wszystkie pokolenia, od dzieci po dziadków.

Stworzył sieć dystrybucji, gdzie można bezpośrednio wesprzeć artystę tak, by cały zysk trafił do niego, a zarazem wejść do jego zamkniętej społeczności. Serwis Even i wspierające debiutantów GoodCompenny zyskują coraz większe zainteresowanie - dopiero co swój nowy mixtape na Even wrzucił J. Cole, a całe Even weszło chwilę później w deal dystrybucyjny z Universalem, w którym LaRussell i J. Cole zostali udziałowcami.

W styczniu ruszył z akcją, w której chciał sprzedać 100 000 sztuk swojej płyty z Lil Jonem niezależnie w miesiąc - inicjatywa niczym akcje Nipsey Hussle'a, mające zmobilizować społeczność. I tu też się udało - wprawdzie nie sprzedał 100 000, ale... słuchacze mogli wpłacać ile chcieli za płytę, od 0,99$. Myślicie, że wszyscy dali dolara? Niezbyt. Kyrie Irving zapłacił za płytę LaRussella 11 000 $, Raphael Saadiq - 10 000 $, Snoop Dogg - 2500 $, a znany trener biznesu Gary Vee - 18 000 $. Pięć największych wpłat dało mu taki zysk jaki ze streamingów otrzymałby za ponad 5 milionów odsłuchów. 

Jego działania zostają w końcu dostrzeżone także przez mainstream - Jay-Z spotkał się z nim w styczniu, nazwał go wzorem dla swojego pokolenia i wsparł dealem dystrybucyjnym Roc Nation. Snoop stwierdził, że LaRussell rewolucjonizuje hip-hopowy rynek. Propsy lecą również ze strony wielu innych artystów. Został też wyróżniony do występu w trakcie Super Bowl - największego sportowego wydarzenia w USA.

No i co jest w tym wszystkim najważniejsze... to po prostu świetny raper, tworzący jakościową i wartościową muzykę. Muzycznie to gość, który czerpie garściami z dorobku Bay Area i całej Kalifornii, potrafi dokręcić surowe braggowe bangery… a z drugiej strony kąśliwie punchline’owo pisać lub cisnąć na cypherach, poruszać wątki społeczne czy biznesowe, motywując do niezależnego budowania swojego brandu. Sprawdźcie np. jego występ w NPR Tiny Desk, albo serię freestyle'owych wjazdów przy różnych okazjach - kipi tam czysty hip-hop. Zarówno jeśli chodzi o formę jak potrzebę wniesienia wartości do społeczności, która cechowała tę kulturę w jej początkach.

Jak dla mnie LaRussell zjadł 2025 rok i jest na dobrej drodze, by w 2026 tylko to przebić - a nie widziałem chyba żadnego większego artykułu w Polsce na jego temat, ani podsumowania, które by go uwzględniało. Najwyższa pora, by skupić oczy na Vallejo i dać trochę uwagi raperowi, który po 30-tce i kilku latach mocnego grindu dopiero zaczyna rozwijać swoje skrzydła.

Tagi: 

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>