Lil Wayne dissuje...Jay'a-Z

Po nieudanej zaczepce (The) Game'a w stronę Shawna Cartera (mowa o kawałku "Uncle Otis") teraz kolejna wielka postać ma coś do powiedzenia o Jay'u.

Mowa o innym Carterze, szerszej publiczności znanym jako... Lil Wayne!Słuchając trzeciej zwrotki utworu "It's Good" (gościnnie Jadakiss i Drake) będącego wyciekiem z nadchodzącego wielkimi krokami "Tha Carter IV" natrafiamy na bardzo interesujące wersy, którymi niewątpliwie są: "Talkin' ''bout baby money, I gotcha baby money / Kidnap your bitch get that how much you love your lady money / I know you fake, nigga / Press your brakes, nigga / I'll take you out, that's a date, nigga / I'm a grown ass blood, stop playing with me / Play asshole, and get an ass whippin' / I think you pussycat, hello kitty."

Jest to odpowiedź na fragment z singlowego numeru "H.A.M.", w którym Hova nawinął: "you got baby money" . Będącym na featuringu Jadakiss na swoim Twitterze oświadczył wszystkim, że NIE bierze on udziału w zatargu dwóch panów Carterów.

Co z tego beefu wyniknie? Czy Hova odpowie? Czas pokaże.

Poniżej załączam link do "It's Good" oraz najnowszy klip Wayne'a do numeru "How To Love".




Anonim
zróbcie kurwa jak na cgmie bo tu się jebane gówno robi, prosze
groteskawy
Co ten Wayne to jakiś samobójca jest?
@dawg
Hopsin by go zjadł odbytem z dissem napisanym w 5 minut synuś, nie mówiąc już o takich postaciach jak Tech czy Royce. Nie fantazjuj.
Menel
Ty moja Mordo Mordo kochana mordo mordo !!
Anonim
niech Hova odpowie, przynajmniej będzie ciekawie.
Dejmian
Wszystkim tym którzy uważają Jaya za pizde i typa który potrzebuję fejmu polecam przesłuchać Reasonable Doubt - 1996. Tacy jak Lil Wayne to wtedy nawet znani nie byli. Powinno wam to pozamykać pyski.
@Dejmian i inne gimby
Ale nikt nie napisał, że Jayowi potrzeba fejmu, dopóki nie napisali, że Wayne'owi go potrzeba. A w dissie Jay nie maiłby szans, jak i każdy inny gracz, każdy kto jest obiektywny to przyzna, Wayne pizga takie linijki, że nawet nie śmiałbym powiedzieć, że Jay może z nim konkurować. Nie ujmując nic Hovie oczywiście, ale Wayne tekstowo jest na takim poziomie, że po prostu nie ma takiej siły żęby się z nim równać. Pierdolenie, że skrzeczy, udaje bloodsa i inne pierdolenie nie ma tutaj żadnego znaczenia. Carter 3 też od razu niebył dobrze odbierany, a IV już jest prospowana. Dajmy tej płytce jeszcze troche czasu, a zobaczycie co o niej będzie mówić się za pół roku. Taka jest prawda, że każdy oczekiwał po tej płycie tyle, że nawet jakby była to najlepsza płyta w historii to większośc czułaby, że to jeszcze nie to. Ale zobaczycie za jakiś czas. KLASYK!!!
obiektywny kolunio
no to jazda , taki burak jak lil'wayne to do ziemi powinien sie schowac , zenada ale za to sporo beki
Esebeka
no tak hejty w stronę Weezego są śmieszne można go nie lubić ale trzeba przyznać jedno że tekściarz z niego niesamowity a flow ma jakie ma specyficzne ale braku techniki też nie można mu zarzucić. The Carter IV = mistrzostwo
Anonim
teraz kolejna wielka postać ma coś do powiedzenia o Jay'u. Zamiast pochyłej czcionki powinien być napisany "wielka"...
MY
To jakiś żart?
omg
autor nie wypisał takich wersów jak "Two glock 40''s, nigga you got 80 problems". poza tym to pewnie zabieg marketingowy, i taki niby beef przyda się obu, żeby narobić więcej szumu przy wydanych ostatnio płytach. jebać tyh typów, obecnie nawet nie top50
Dejmian
Lil Wayne jest dobrym raperem jedynie na dobrym, naprawdę dobrym bicie. A jak mu się przywidzi nagrać coś na trudniejszym bicie to wychodzi gówno. Jay natomiast nie ma z tym kłopotu - stądteż stoję po stronie Jaya. I przestańcie już z tymi gimbami bo się to nudne robi. Nie, nie jestem 'gimbusem'. Kropka.
bumszakalaka
przecież 'Uncle Otis" to nie jest diss, sam Game o tym mówił

Strony

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>