Atmosfera w Dre'owski konsorcjum jakaś napięta ostatnio i nie do końca wiadomo już czy Fiddy i doktorek nadal mają ochotę ze sobą pracować. Gdyby 50 miał wydawać album poza Aftermath/G-Unit/Shady, prawdopodobnie musiałby się niesamowicie spiąć, żeby przez przypadek nie stoczyć się z góry na którą wspinał się przecież latami.Możliwością sprawdzenia formy Curtisa jest nowy numer zatytułowany "When I Come Back", który daje powody do optymizmu.




































