To za co najbardziej lubię Statika Selektah, to fakt, że na hip-hop patrzy przede wszystkim przez pryzmat skillsów, a tego ostatnio brakuje. Z jednej strony pracuje z największymi, a z drugiej po kilku miesiącach docierasz do teledysku jakiegoś nieznanego, ale ogarniętego łebka, który rapuje na bicie producenta z Bostonu.Tym razem nie musiałem czekać parę miesięcy, bo teledysk gościa o dumnie brzmiącej ksywie Ghetto podrzucił mi Kadłub (dzięki!). Jak prezentuje się numer "Star Of The Show"?
























