Hollywood Undead

Hollywood Undead

kategorie:
dodano: 2020-02-14 22:07 przez: Łukasz Rawski (komentarze: 0)

Pochodząca z Kalifornii rapcore'owa grupa wydaje już szósty studyjny album, który zdecydowanie polecamy wielbicielom łączenia gitarowych brzmień z rapem.

 

SPRAWDŹ RESZTĘ LUTOWYCH PREMIER PŁYTOWYCH

 

Tracklista:

recenzja
dodano: 2013-01-16 19:00 przez: Łukasz Rawski (komentarze: 11)

Temat rapcore'u przewija się przez moje wpisy wielokrotnie. Nie ukrywam, że właśnie tego typu połączenia są dla mnie tym, co najlepsze w muzyce. W takich produkcjach rap tak naprawdę schodzi na dalszy plan, bardziej liczy się samo brzmienie i czystość wokalu śpiewającego. Od samej premiery wiedziałem, że chcę napisać o tej płycie. Chcę pokazać czytelnikom Popkillera jak brzmi coś, czego słucham najczęściej. Czym jest rapcore w 2013 roku.

"Notes From The Underground" to płyta, która przed premierą wzbudzała we mnie całkiem skrajne emocje. Jako wierny fan ciągle wierzyłem w to, że "nieumarli" będą potrafili jeszcze w jakiś sposób zrekompensować wybryki związane z wydaniem "American Tragedy, a raczej tego co nastąpiło po tym. Bo właśnie ostatnia kompilacja wydana przez Hollywood Undead zatytułowana "American Tragedy: Redux" sprawiła, że przy pierwszym odsłuchu zbladłem i długo się zastanawiałem dokąd to wszystko prowadzi.

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje, Rock
dodano: 2012-05-07 15:00 przez: Łukasz Rawski (komentarze: 8)
Nie każdy czuje się dobrze w swoim macierzystym składzie, często jest tak że wizja reszty zespołu nie pasuje jednej osobie, w wielu przypadkach najjaśniejszej postaci całej ekipy i zaczynają się schody. Każdy miłośnik muzyki Hollywood Undead wie jakie były cyrki i dlaczego pochodząca z Kalifornii rapcore'owa grupa nie wydawała nic przez prawie 4 lata. Deuce - charyzmatyczny wokalista, ale również i raper (jak praktycznie wszyscy w HU) odszedł z zespołu i postanowił postawić na solową karierę.

Z jakim skutkiem? Jak prezentuje się jego pierwszy, oficjalny solowy krążek? Czy decyzja by iść samemu była dobra?