
Twardo obstaję przy zdaniu, że w słuchaniu muzyki subiektywizm jest kluczem. Zamiast trendami/opiniami/słupkami odsłuchów lepiej kierować się stricte własnym gustem i tym, co - jak trafnie ujął to niedawno Te-Tris - po prostu "chwyta za gardło". Poniższa lista to żadne 'the best of' czy spis najlepszy singli - to ściśle subiektywne (i mocno przekrojowe) zestawienie, w którym jedyną zasadą wyboru było to, że dany numer wyjątkowo mocno zapadł mi w pamięć, zrobił wrażenie i w ciągu roku wracał regularnie na rotację. Bardziej obiektywne rankingi jeszcze przed wami. Jedynym ograniczeniem był natomiast fakt, by jeden skład/MC nie miał tu więcej niż jednego numeru (bo z niektórych płyt mógłbym wziąć kilka).
Jako że wszystko dorasta i rozwija się to i ubiegłoroczna gorąca 19tka zmieniła się w jordanowską 23kę. Dodatkowo dorzuciłem poniżej playlistę z kompletem numerów (alfabetycznie), byście mogli od razu sprawdzić cały pakiet.























