
Zazwyczaj z pewnym dystansem traktuję kawałki zza wielkie wody, na końcu których pojawia się określenie "Freestyle". Przeważnie są to numery zrobione na szybko i bez większej uwagi, często na bity, które już są zbyt dobrze osłuchane. Wyjątki potwierdzają regułę.
Numer Crooked I'a "I'm Ready (Freestyle)" to właśnie taki wyjątek. Lubiłem tego kota, ale po tym numerze zaczynam się nim naprawdę mocno jarać.







.jpg)





























