
BattleMode, to pierwsza impreza freestyle'owa, jaką zorganizowała agencja
FlowMode. Celem chłopaków, jest rozpowszechnienie kultury wolnostylowej w byłej stolicy oraz zastąpienie głośnej Wojny O Wawel, która przestała już istnieć.
31 marca, Błędne Koło - to miał być sprawdzian dla nowo-powstałej grupy i ich "być albo nie być" na krakowskiej scenie freestyle'owej. Czy oczekiwania zostały spełnione i czy bitwy z cyklu "BattleMode" będą kontynuowane?
Impreza miała zacząć się o 20, jednakże jak to bywa na rapowych imprezach, nie wszystkim było śpieszno i wielu zawodników zjawiło się dopiero po 21.
Do pierwszej Bitwy o Kraków stanęło niespełna 30 zawodników i sprawnie przeprowadzone eliminacje wykrystalizowały finałową 8. Właśnie, ósemkę, co jest niespotykane na imprezach freestylowych, ale wg mojej opinii było to świetne posunięcie, ponieważ do prawdziwych bitew nie stanęli przypadkowi ludzie. Co ciekawe... Eliminacji nie przeszedł Konrad - odkrycie tegorocznego WBW.
W finałowej ósemce znaleźli się więc: Szympa, Hakin, Villmar, Ten Porobiony, Juniorski, Error, Stepson oraz Rożek. Wyżej wymienieni zostali połączeni w ćwierćfinałowe pary, które bardzo szybko wyłoniły potencjalnych faworytów. Dwóch mc's - Villmar i Juniorski, zdecydowanie odstawali poziomem od reszty i można się było spodziewać, że panowie spotkają się w finale.
Trzeba przyznać, że jury w składzie: Filip Rauczyński, Peerzet oraz Juen uważnie przyglądało się każdej bitwie i wyniki były jak najbardziej zasłużone. Co z publiką? Muszę przyznać z ręką na sercu, że krakusi znają się na freestyle'u, i choć czasem dawał się we znaki lokalny patriotyzm, to nie miało to większego wpływu na przebieg całej bitwy.
Jak już wspominałem wyżej, w finale BattleMode spotkali się najlepiej dysponowani tego wieczoru: Juniorski oraz Villmar. Myślę, że na tego pierwszego warto zwrócić uwagę, ponieważ to totalny młody kot na scenie bitewnej i jego rocznik (93) może zwiastować świetlaną przyszłość. Po drugiej stronie barykady stanął Villmar - doskonale znany krakowskiej publiczności z głośnej Wojny o Wawel. Przebieg finału był mocno wyrównany, więc potrzebna była dogrywka. Dogrywka, w której młody mc po prostu się spalił.
Doświadczenie Villmara wzięło górę i nie pozostawił on złudzeń, kto tego wieczoru jest królem "Błędnego Koła". Po bitwie miał miejsce zajawkowy Jam i na tym skończyła się pierwsza Bitwa O Krk.
Pod spodem wrzucam Wam drabinkę turniejową.
1/4:Ten Porobiony - Stepson -> Ten Porobiony
Error - Juniorski -> Juniorski
Villmar - Rożek -> Villmar
Hakin - Szympa -> Hakin
1/2:Ten Porobiony - Juniorski -> Juniorski
Villmar - Hakin -> Villmar
Bitwa o 3 miejsce:
Ten Porobiony - Hakin -> Hakin
Finał:Villmar - Juniorski -> Villmar