Występ Curren$y'ego był jednym z tych momentów tegorocznego Splash Festivalu, których oczekiwałem najmocniej. Byłem niezmiernie ciekaw jak ujarane i wychillowane flow Spitty da radę na żywo i jak wypadnie w porównaniu z Devinem na Kempie.Poprzeczkę miał postawioną o tyle wysoko, że wszedł na scenę niedługo po tym, gdy pozamiatał ją Yelawolf (niesamowity koncert freaka z Alabamy obejrzycie u nas już niedługo). Czy Mr. Waluta dał radę?


































