Teledyski

Teledyski

dodano: 2011-02-15 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)


OutKast "Hey Ya!" (2003)

Dlaczego: Choć muzycznie "Ghettomusic", "The Way You Move" czy "Roses" reprezentowałoby "Speakerboxxx/ The Love Below" wcale nie gorzej, to dla muzyki zeszłej dekady "Hey Ya!" jest wręcz symbolem. Jeden z niewielu singli, których latających w radio na okrągło nie trzeba było zgryźliwie komentować. To jest po prostu hit największego formatu.

dodano: 2011-02-15 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 12)



DJ 600V ft. Tede "Merctedes S600" (2003)

Dlaczego: Klasyczność tego numeru najlepiej potwierdza to, że hip-hopowcy posługują się cytatami z niego jak przysłowiami. To co DJ 600V zrobił na "600C" zasługiwało na singiel z mocą - w efekcie poszły dwa potężne, bo "Wychylylybymy" Kasty nie jest gorsze. Volt po prostu zrobił hita, a kogo zaprosić do hita w roku 2003 jeśli nie Tedzika?

dodano: 2011-02-15 15:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)


Jeśli bacznie obserwujecie Popkillera na pewno zauważyliście, że Poznań doczekał się zupełnie innej niż dotąd odsłony undergroundowej działalności muzycznej. Proporcja.com, 4zero4, FatBeats... Te hasła kojarzą się jednoznacznie dobrze dla każdego, kto ceni sobie dobrą muzykę, dobry hip-hopowy klimat i kreatywność w ramach naszego gatunku.

Pewnie wiecie, że na imprezach FatBeats nie tylko wystąpił francuski raper Khondo, ale także zorganizowano zupełnie wyjątkowe beatbattle na żywo. Jak się okazuje na tym inicjatywy się nie skończyły.


dodano: 2011-02-15 14:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)


Raekwon - Shaolin Vs. Wu-Tang (2011)

Dlaczego: Bo takimi numerami jak ten Chef pokazuje, że jak chce to może a mimo całej BieberGate płyta znów zapowiada się konkretnie. Natomiast Konee Rok już nie po raz pierwszy pokazuje, że jeśli chodzi o klipy to on jest szefem.
dodano: 2011-02-15 13:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 1)
Sam nie wiem ile razy już na łamach Popkillera starałem się zwrócić waszą uwagę muzycznym zjawiskiem, które tempem rozwoju można porównywać chyba tylko z polskim rapem na początku wieku. Scena new-beatz, trip-hopu, downtempo i ogólnie pojętej muzyki instrumentalnej ciągle siedzi w głębokim undergroundzie, choć jak pokazuje przypadek U Know Me stara się stamtąd wydostać z klasą. Tak czy siak wszystkim zainteresowanym dostarcza mnóstwo frajdy i skupia wokół siebie coraz więcej osób jarających się taką muzyką, bo naprawdę ciężko żeby człowiek wrażliwy na sztukę nie doceniał takiej muzyki.

Wydawanie jej póki co ogranicza się do dystrybucji internetowej za pomocą netlabelu takich jak współpracujący z nami *export label. Jednym z miejsc, gdzie zawsze znajdziecie informacje o tego typu wydawnictwach i ich muzyce jest goodnetlabels.blogspot.com. Artyście związani ze sceną postanowili przygotować małą niespodziankę na czwarte urodziny strony.

dodano: 2011-02-15 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)


G-Unit - Poppin Them Thangs (2003)

Dlaczego: Bo co by nie mówić to rok 2003 stał pod znakiem Fifciaka. Świetnie przyjęty i sprzedany w wielomilionowym nakładzie debiut sprawił, że jeszcze w tym samym roku do sklepów trafiła płyta całego G-Unit. A na niej takie numery jak ten, oparty na bicie-fortecy Storcha (i Dre) i zgrabnie podśpiewanym refrenie Curtisa.

dodano: 2011-02-15 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)


K.A.S.T.A. "Rzucam" (2003)

Dlaczego: "123" jest fantastyczne w wersji z płyty, ale "Rzucam" w połączeniu z tym klipem, to najlepszy pomnik dla flow Gurala, a pamiętajmy, że postawił ich sobie kilka. Sposób w jakim porusza się po bicie, dobór brzmienia słów, różnorodność sposobów rymowania... Itp. Itd. Lepiej tego słuchać i rymować razem z nim, bo w polskiej skali takie numery trafiają się bardzo, bardzo rzadko.

dodano: 2011-02-14 18:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 10)


Tede - Wielkie Joł (2003)

Dlaczego: Bo to nie tylko singiel, ale swoisty hymn TDF'a i całego labelu, który od tamtego czasu stał się naprawdę znaczącą marką. Bo to numer pełen kontrowersyjnych brzmień i linijek, zawierający m.in. kultową przepowiednię dotyczącą współpracy z Pezetem. Bo to kolejny track, którym Tede wyprzedził oczekiwania i podejście słuchaczy. Joł joł joł joł joł joł.

dodano: 2011-02-14 18:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)


Mark Ronson feat. Ghostface Killah, Nate Dogg, Trife, Saigon - Ooh Wee (2003)

Dlaczego: Bo żeby wziąć na warsztat tak oklepany i dobrze znany sampel trzeba mieć jaja i duży portfel, a Ronson z podobnych akcji uczynił swój znak rozpoznawczy. "Ooh Wee" to pierwszy i najlepszy strzał od Brytyjczyka, do tego wsparty przez tak zacną ekipę jak Ghost, Nate czy młodziutki Saigon, którego debiut jutro wreszcie trafi do sklepów.

dodano: 2011-02-14 16:00 przez: Tomek Wichrzycki (komentarze: 12)
DwaZera to gdański zespół w którego skład wchodzą Raku, Tomasina i DJ Wojak co daje klasyczny układ 2 MC + 1 DJ. Od wielu lat grupa działa w trójmiejskim podziemiu, nie stroniąc też od gościnnych zwrotek i skreczy na oficjalnych wydawnictwach, m.in. na obu albumach HIFI Bandy: "Fakty, ludzie, pieniądze" i "23:55" czy na płycie Analogii "Esencja czysta".

W ciągu ostatnich siedmiu lat zespół własnym sumptem kilkanaście albumów i mixtape'ów, które rozeszły się w nieoficjalnym obiegu. W 2010 roku grupa zwróciła na siebie uwagę wytwórni Prosto Label i podpisała kontrakt na wydanie swojego pierwszego oficjalnego albumu "Płyta z czarnych płyt". Album ten ukaże się 28 lutego 2011.

dodano: 2011-02-14 15:00 przez: Marcin Gontarz (komentarze: 3)
"Kush Wave EP" to obok solówki Riko z Roll Deep obecnie najgorętszy towar na ukrecordshop.co.uk Zawiera pięć utworów i gościnne udziały Mercstona, Badnessa oraz wokalisty Siblinga. Popularny grime'owy DJ Logan Sama określił Margera jako MC stojącego na czele nowej fali, która ma przywrócić autentyczne brzmienie grime'u. "My thing" to odbitka od ciężkiego brzmienia z pierwszego singla. Spokojny klimatyczny utwór i teledysk w temacie.
dodano: 2011-02-14 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)


Timbaland & Magoo feat. Missy Elliott - Cop That Shit (2003)

Dlaczego: Bo Timbo i Missy to duet, który zawsze rozumiał się doskonale a "Cop That Shit" to doskonały przykład tego, jak można rozgrzać głośniki i rozpalić parkiety numerem zachęcającym do... kupowania płyt. Pump up the volume!
dodano: 2011-02-14 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 10)


Eldo - Mędrcy Z Kosmosu (2003)

Dlaczego: Bo ten wie, tamten wie, a tylko Eldo nie wie... A jednak wiedział jak idealnie wypunktować podejście i sposób myślenia licznych "myndrków", którzy wszystko zawsze wiedzą najlepiej. Wiedział też, jak sprawić by ten singiel latał wszędzie - nawet z tak mało odkrywczym klipem.
dodano: 2011-02-13 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 5)


Joe Budden "Pump It Up" (2003)

Dlaczego: Jeśli w 2003 Just Blaze robił komuś singiel (czy bit w ogóle), wiadomo było, że można spodziewać się masakry. Kiedy bit jak ten trafił na rapera jak Budden, stało się jasne, że ten singiel będzie tygodniami latał na repeacie. Jedna z największych bangerowych bomb tej dekady.

dodano: 2011-02-13 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 17)


52 Dębiec "Konfrontacje" (2003)

Dlaczego: "Konfrontacje" i "Pies" to dwa takie single, że sprawdzenie po nich "P-Ń VI" jest niemalże obowiązkowe. Dlaczego ten? Bo "Psa" nie znają wszyscy, a nie trafić na "Konfrontacje" jarając się rapem w 2003 było naprawdę trudno. To nadal jest mocne, trafne i... świeże! Po ośmiu latach.

Strony