Teledyski

Teledyski

dodano: 2011-02-13 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 3)
U Know Me Records właściwie od początku było inicjatywą skazaną na sukces - nie tylko bardzo profesjonalne podejście marketingowe i wydawnicze, ale również ekskluzywne wydawanie muzyki, dla której jedynym wyznacznikiem jakości jest jej wysoki poziom. Cieszą nas doniesienia o sukcesach płyt labelu w Japonii (Daniel Drumz i Kixnare na wosku sprzedają się lepiej niż... "Black & Yellow"), czy świetnej sprzedaży "Digital Garden" w USA. Groh i spółka postanowili jednak działać i wydawać dalej co jest chyba jedynym rozsądnym rozwiązaniem w tej sytuacji, a zarazem dobrą wiadomością dla fanów muzyki alternatywnej w Polsce.

Kolejnym "nabytkiem" U Know Me jest gość o ksywie Lower Entrance, pochodzący z Kłobucka, od czterech lat mieszkający w Irlandii. To producent muzyczny, którego reprezentanci wytwórni nigdy nie poznali osobiście, za to doskonale poznali jego muzykę.

dodano: 2011-02-13 14:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)


Blanco feat. The Jacka - I Gotta Rap (2011)

Dlaczego: Na bicie Cookin Soul, na featuringu The Jacka a w roli głównej młody Latynos, który głosem przypomina mi Freewaya - choć wygląda "trochę inaczej". W skrócie naprawdę niezły joint z kalifornijskiego podziemia.

dodano: 2011-02-13 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 11)


Eis "Najlepsze Dni" (2003)

Dlaczego: "Wypijmy za wszystko to na co teraz zbierasz". Eis pewnie wypił i na pewno uzbierał, jednocześnie zabierając nam frajdę ze słuchania jednego z najbardziej wyluzowanych, olewczych i cwaniackich flow w tym kraju. Dobrze, że "Gdzie Jest Eis?" wciąż może wracać do głośników, a takie single jak ten nie nudzą się nigdy.

dodano: 2011-02-13 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)


Gang Starr ft. Jadakiss "Rite Where U Stand" (2003)

Dlaczego: Bo to jeden z dziewiętnastu numerów broniących "Ownerz" przed oskarżeniami. Bo Jada dał tu zwrotkę życia, a Preemo bit, który prostymi środkami jest w stanie opętać każdego fana hip-hopu. Bo tego głosu i flow (czy raczej Głosu i Flow) zawsze będzie nam brakowało. "Skillz" też by tu pasowało, ale jakoś musimy się ograniczać, co czasem naprawdę nie jest łatwe.

dodano: 2011-02-12 18:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 15)


50 Cent - In Da Club (2003)

Dlaczego: Bo to jeden z ważniejszych numerów dla nowojorskiego mainstreamu minionej dekady i huczny start wielkiej kariery człowieka, który stał się symbolem kultury hip-hop w oczach mediów. Kto wie jak potoczyłaby się historia Fifciaka, gdyby nie ten bit (ktoś powiedział kiedyś, że na takim podkładzie każdy MC zrobiłby megahit) i ten numer, ukazujący jak wchodzi się do gry.

dodano: 2011-02-12 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)


Fenomen "Ludzie Przeciwko Ludziom" (2003)

Dlaczego: W dwa lata po "Efekcie" panowie potwierdzili, że ich rozkminkowo-obserwacyjny styl nie został wyeksploatowany jedną klasyczną płytą. Ten singiel narobił olbrzymiego apetytu na kolejne rzeczy od Feno. Jak wracać to w taki sposób. W 2011 ten kozaczek wciąż brzmi mocno i aktualnie.

dodano: 2011-02-12 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 7)
Kto pamięta jeszcze materiał "Resocjalizacja", gdzie poznański MC Arbak rapował m.in. na bitach Kixnare'a, BobAir'a czy Tasa? W zapowiedzi kolejnego materiału zatytułowanego "Na Swoim Miejscu", produkcją którego zajął się Spenser nawija "piszę wersy nawijam znam się tylko na tym/ więc strzela mnie chuj jak mam ogarniać patronaty". Z jednym, choć nie bez przygód, w końcu się udało.

Dla wszystkich, którzy jeszcze nie słyszeli mamy zapowiedzi, numery i inne informacje dotyczące projektu.

dodano: 2011-02-12 14:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)


AZ - The Calm (2011)

Dlaczego: Bo choć z roku na rok kolejne płyty cieszą się coraz mniejszym zainteresowaniem to AZ wciąż jest jednym z niedoścignionych rapowych wzorców. Klasę, poziom i bezbłędne flow potwierdza w nowym klipie promującym specjalne wydanie "Doe Or Die", wypuszczone z okazji 15-lecia kultowego debiutu.

dodano: 2011-02-12 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 14)


Eminem "Cleanin' Out My Closet" (2002)

Dlaczego: Jeżeli ktoś robi tak emocjonalnie brudny, dosadny i autentyczny w swojej psychodeli singiel, a na dodatek wkręca go na ostrą rotację telewizyjną i sprawia, że poznaje go pół Świata to może być tylko jedna osoba. Lubicie go czy nie, w pewnym stopniu zrewolucjonizował hip-hop, a to właśnie jeden z elementów tej rewolucji. Gość ma takie flow i tylu fanów, że negowanie jej efektów staje się dziś po prostu głupie. "Without Me" i "Sing For The Moment" też by tu pasowały, ale "Cleanin' Out My Closet" to jeden z niewielu tak osobistych singli, które odniosły tak wielki sukces i warto zwrócić na to uwagę.

dodano: 2011-02-12 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)


Vienio i Pele ft. Gutek, Lui "To Dla Moich Ludzi" (2003)

Dlaczego: Tym singlem dwaj MC z Molesty pokazali, że nie boją się ewolucji (która od 2003 poszła jeszcze dalej), wiedzą, że hip-hop to przede wszystkim muzyka oraz że są w stanie stworzyć coś ponadczasowego. To niesie w sobie taką moc, że do dziś słucha się tego z podziwem. Niech to miejsce będzie też wyróżnieniem dla bardzo ważnych dla polskiego rapu "Autentyków" autorstwa warszawskiego duetu.

kategorie: Teledyski, Single dekady
dodano: 2011-02-11 18:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)


Cam'Ron feat. Juelz Santana - Hey Ma (2002)

Dlaczego: Bo cała dipsetowska, przegięta i niepodrabialna jazda na parę lat wywarła mocne piętno na nowojorskim mainstreamie a wszystko zaczęło się tak naprawdę od "Oh Boy" i "Hey Ma". Dobry przykład jak robić słodziaki z jajami i stylem.

dodano: 2011-02-11 14:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)


Juelz Santana feat. Lil Wayne - Home Run (2011)

Dlaczego: Ten duet jest solą w oku wielu, ale równie wielu ma nadzieję, że projekt "I Can't Feel My Face" kiedyś dojdzie do skutku. Póki co Juelz jeszcze przed przekładanym "Born To Lose, Built To Win" zapowiedział "Reagan Era Mixtape", który promowany jest tym numerem. Numerem, który już od pierwszych taktów i pierwszych wersów wprowadza w dobry nastrój. Mało który mainstreamowiec potrafi emanować tak pozytywną energią jak Mr. Santana.

dodano: 2011-02-11 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 7)


Talib Kweli "Get By" (2002)

Dlaczego: Na tym bicie Kanye Westa Kweli potwierdził swoją klasę w sposób najlepszy z możliwych - poprzez kapitalne połączenie treści, formy i swojego charakterystycznego stylu. To ten typ numeru, który robi wrażenie na każdym kto to usłyszy.
dodano: 2011-02-11 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 9)


Familia HP - A Kiedy Miasto Zasypia (2002)

Dlaczego: Bo to najważniejszy singiel w dorobku - często niesłusznie zapominanego - duetu łódzkich weteranów. Soczysty i klimatyczny bit od Ostrego i klasyczna opowieść o nocnych wojażach, która do dziś brzmi nastrojowo i słucha się jej bardzo dobrze. Zastanawialiśmy się, czy wyróżnić FHP przy okazji tego numeru czy "Kuloodpornych" z Afu-Rą, ale w końcu postawiliśmy na klasyk z "Miejskich Wibracji".

dodano: 2011-02-10 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 26)


WWO "Damy Radę" (2002)

Dlaczego: Jeden z bardziej klasycznych klipów w historii polskiego rapu. Były czasy, kiedy takie numery hulały po telewizjach muzycznych z częstotliwością dzisiejszych plastikowych sucharów "równających w dół". Wybór jednego numeru z "We Własnej Osobie" to strasznie trudne zadanie, ale myślę, że każdy z przyjemnością przesłucha sobie to jeszcze raz. I jeszcze, i jeszcze raz, i jeszcze raz.

Strony