Oprócz tego, że Wiz codziennie prezentuje nam nowe numery z projektu ze Spittą i Big Sean'em dostaliśmy jeszcze to. Studyjny freestyle (zapewne pisany, ale to bez znaczenia) zatytułowany dokładnie tak jak pierwszy mixtape księcia z Pittsburgha - "Prince Of The City". Khalifa podkradł sobie bit od Jeezy'ego i... wrócił do formy?Coś na ten styl. Dla mnie ten numer dowodzi przede wszystkim jednego - to jaką muzykę robi Khalifa na codzień nie jest kwestią formy, sprzedania się czy czegokolwiek w tym stylu, ale raczej jego własnego, w pełni świadomego wyboru. Gość nadal potrafi nawijać tak zajebiście jak na pierwszych mixtape'ach. Sprawdźcie to!





































