Wywodząca się z Kentucky ekipa CunninLynguists od lat cieszy się szacunkiem wśród polskich słuchaczy, a grono ich fanów nad Wisłą może nie rośnie w szaleńczym tempie, ale mam wrażenie, że - co najważniejsze - wciąż trzyma się mocno. Ja osobiście wkręciłem się w ich muzykę dobrych kilka lat temu, kiedy na Hip Hop Kempie zakupiłem album "Dirty Acres" na CD. Pamiętam jednak, że jeszcze zanim nabyłem ich czwarty krążek z 2007 roku to słyszałem świetne single z płyty "Oneirology", także nie był to zakup zupełnie w ciemno. Podpisu ani zdjęcia niestety nie udało mi się dorwać, ale zdecydowanie były to dobrze wydane pieniądze, a w kolejnych latach do mojej kolekcji dołączyłem m.in. pierwszy solowy album Deacona The Villaina, kapitalne "Peace or Power" z 2015 roku.
Pod koniec zeszłego roku - zupełnym zresztą przypadkiem, na jednej z grup poświęconych płytowemu "diggingowi" - natrafiłem natomiast na zeszłoroczny projekt The Off Daze "Couple's Skate". Intrygująca nazwa i ciekawa, niestandardowa okładka od razu przykuły moją uwagę, a traf chciał, że dwie z trzech rysunkowych facjat na różowym tle okazały się facjatami dobrze mi znanych już reprezentantów CunninLynguists - Deacona The Villaina oraz Natti'ego! Trzeci dżentelmen współtworzący trio to wieloletni współpracowników obu panów, MC o ksywie Sheisty Khrist. Takim oto zbiegiem okoliczności projekt, który z pewnością umknął wielu hip-hopowym radarom a może nawet i zawziętym fanom Cunnin, trafił na mój osobisty radar. Nie potrwało długo, zanim fizyczny krążek wylądował w mojej płytotece.
Soul
Soul
Trzy dni temu, 7 lutego, J Dilla obchodziłby 45. urodziny, a dzisiaj, 10 lutego, mija równe 13 lat od kiedy legendarny już producent rodem z Detroit odszedł z tego świata. Miesiąc luty co roku jest czasem wspominania Jay Dee, przypominania sobie jego twórczości i wracania do niezliczonych podkładów, które zdążył stworzyć. W zeszłym roku miałem okazję natomiast porozmawiać z Ampem Fiddlerem - człowiekiem, który miał ogromny wpływ na karierę i rozwój młodego Jamesa Yancey'a - to on nauczył go obsługi MPC oraz zapoznał go z Q-Tipem!
Wokalista, muzyk i producent z Detroit bez wahania zgodził się usiąść z nami przed kamerą po swoim warszawskim koncercie, a rezultatem jest wyjątkowa, wnikliwa 20-minutowa rozmowa, w której wspólnie wspomnieliśmy pierwszą wizytę Ampa nad Wisłą w 2006 roku (tak, byliśmy tam!), a także porozmawialiśmy powrocie na scenę jako nieależny artysta, ostatnim solowym wydawnictwie "Amp Dog Knights" oraz nowym albumie z Will Sessions "The One", doświadczeniu grania i podróżowania z George'em Clintonem i kolektywem Parliament-Funkadelic, współpracy z Prince'em czy swoistym renesansie muzyki funk. Nie zabrakło również oczywiście wspomnień J Dilli - usłyszeliśmy o pierwszym spotkaniu młodego 18-letniego Jay Dee, o tym, jak Jay przychodził do jego domu codziennie, aby ćwiczyć na MPC, czy wreszcie o tym, czemu Amp postanowił przedstawić przyszłego członka Slum Village liderowi A Tribe Called Quest...
Po 21. edycji festivalu w lipcu 2018 roku dla wszystkich na całym świecie było jasne: Melt to kolorowa i międzynarodowa mieszanka miłości, wolności i bezgranicznego uczucia, mieszanka, której jak ze świecą szukać w innych zakątkach Europy. Do tego najświeższy i najbardziej różnorodny lineup letniego sezonu festivalowego w Niemczech. Pierwsze potwierdzenia wykonawców, którzy wystąpia podczas 22. edycji Festivalu udowadniają tylko, że Melt zaczyna tam, gdzie skończył przed czteroma miesiącami: ulubieniec fanów i krytyków Bon Iver z jedynym festivalowym show w Niemczech. Podobnie w przypadku ikony R&B/Soulu/Jazzu tej chwili: Jorji Smith. Dodatkowo w Ferropolis zobaczymy: A$AP Rocky`ego, Skeptę, Four Teta i wielu innych.
Nightmares On Wax to jedna z tych postaci, która obok artystów takich jak Portishead, The Herbaliser czy chociażby Funki Porcini, wpisał się na dobre w ścisłą czołówkę przedstawicieli brytyjskiego trip hopu, downtempo czy też nu jazzu. Przy czym przydomek "brytyjski" ma tu kluczowe znaczenie.
Nightmares On Wax LIVE na wyjątkowym występie w Warszawie! Nightmares On Wax to tak naprawdę George Evelyn, czyli aktywny na scenie od ponad 30 lat brytyjski DJ i producent. W latach 80-tych założył kolektyw razem z Kevinem Harperem, choć dziś reprezentuje go sam i ma najdłuższy staż ze wszystkich artystów kultowej, londyńskiej wytwórni Warp Records.
Spragnieni gorących, słonecznych rytmów w środku jesieni? 17 listopada we Wrocławiu znajdziecie idealną odtrutkę na szarość jesieni i zawieruchę życia - w Hali Stulecia odbędzie się bowiem piętnasta już edycja One Love Music Festival! Festiwal to święto muzyki, cztery sceny, na których usłyszeć można będzie prawdziwy melanż gatunków - reggae, hip-hop, dancehall, elektronika, dubstep, dub, ragga, soul... Najświeższe, najbardziej ambitne i ekscytujące projekty z całego świata.
Już jutro w Warszawie wystąpi obiecujący, utalentowany wokalista i multiinstrumentalista rodem z Dallas - Conner Youngblood. Conner to absolwent uniwersytetu Yale, zajarany skateboardingiem, który samodzielnie gra na aż 30 instrumentach (!), a pochwalić się może też m.in. graniem supportu przed wspaniałą Janelle Monae. Obecnie muzyk promuje wydany w sierpniu album "Cheyenne".
Jeśli lubicie subtelne, pełne soulu brzmienia, nie może Was jutro zabraknąć w BARdzo bardzo. Więcej szczegółów i próbka możliwości Connera w rozwinięciu.
W tym roku świat muzyki ponosi stratę za stratą... dziś odeszła od nas kolejna legenda. W wieku 76 lat zmarła Aretha Franklin, określana mianem Królowej Soulu.
Zasada jest prosta - lato = zagrzewające do radosnej balangi rytmy. A gdzie ich szukać? Na pewno pomóc może Internet - wybuchowa kapela rodem z LA, pod przywództwem Syd i Matta Martiansa. Grupa wydaje właśnie nowy album "Hive Mind", który ukaże się 20 lipca. A już w tę środę - 11 lipca, Internauci po raz kolejny przybędą do Warszawy, by rozpalić publikę do czerwoności!
"present" to krótka kolekcja moich ulubionych bitów z mojego dorobku, która całościowo porusza tematy szczęścia, smutku, osobistej refleksji, poczucia własnej wartości, miłości oraz wsparcia. Słowo "present" może oznaczać zaprezentowanie czegoś, teraźniejszość, podarunek, a także samą obecność. Wszystkie te znaczenia są odzwierciedlone na tej EPce w jej dwóch częściach, ukazujących fazy smutku i szczęścia. Części te przedzielone są utworem wokalnym, który zawiera słowo "present" w tekście.
To historia nadziei, miłości i odkupienia. Mam nadzieję, że moja mała historia przypadnie Wam do gustu i że zainspiruje Was do parcia naprzód. Wszystko będzie w porządku. - tak prezentuje swoje przepełnione soulem dzieło producent gny, a my zachęcamy do osłuchu najnowszwego wydawnictwa spod szyldu wytwórni Effortless. - prosto z Miami.
Po solowych projektach jakie wydali członkowie grupy The Internet (Matt Martians, Steve Lacy, Syd i Patrick Paige) przyszła pora na nowy wspólny album. "Hive Mind" ukaże się 20 lutego, a my dostaliśmy już tracklistę, okładkę, klip do kawałka "Roll (Burbank Funk)" i nowy singiel "Come Over".
Aż ciężko w to uwierzyć, ale wygląda na to, że wreszcie doczekamy się pierwszego solowego albumu jednego z najlepszych soulowych wokalistów tej generacji - Showtyme'a. Dysponujący głębokim, lekko zachrypniętym, charyzmatycznym wokalem soulman rodem z New Jersey zachwycił świat w 2007 r. fenomenalnym występem w klasycznym numerze "Desire" Pharoahe Moncha, wystąpił z nim również w tamtym okresie na koncercie w Łodzi, rozpalając scenę do czerwoności.
Pamiętam, że już wtedy po koncercie Showtyme zapewniał mnie, że pracuje nad solowym albumem - ale lata mijały, a obiecanej solówki nie było widać na horyzoncie. Wszystko ma się zmienić w tym roku - dostaliśmy bowiem pierwszy singiel z płyty "Love Truth", która ma ujrzeć światło dzienne już 15 czerwca. Póki co łapcie klip do utrzymanego w old schoolowej stylistyce soulu lat 70. singla "Come On Home To Me".
Rozwój. Coś, do czego wszyscy dążymy każdego dnia. Nieważne jak małymi krokami, celem jest zawsze iść do przodu. Przechodząc przez życie, w najgorszym wypadku pozostawimy po sobie jakieś wrażenie, w najlepszym - dziedzictwo. Każdy krok potencjalnie oznacza triumf lub próbę sił. Tworzymy wiele narracji, zależnych od naszych wyborów i okoliczności. Ten album jest osobistą refleksją i ekspozycją właśnie tych przemyśleń.
Tak zapowiada swoje ostatnie dzieło pochodzący z Florydy J.Murph, a my zachęcamy do sprawdzenia i polecamy wszystkim fanom spokojnego, dojrzałego rapu i nasączonego soulem oraz jazzem brzmienia, przeplatającego staroszkolne i nowoczesne inspiracje oraz rap ze śpiewem.
Kiedy rozmawiałem z DJ'em Jazzy Jeffem prawie równe 3 lata temu w Sopocie, pod koniec wywiadu zapewnił mnie, że jeszcze zamierza wydać kolejny solowy album. Oryginalnie planowany na rok 2006, czyli dziesiątą rocznicę klasycznego "The Magnificent", a wydany w tym miesiącu krążek "M3" to spełnienie tej obietnicy, zamknięcie trylogii "Magnificent" i otwarcie nowego rozdziału w karierze legendarnego DJ'a i producenta z Filadelfii.
"M3" to pierwszy w pełni niezależny album Jeffa i celebracja brzmienia i magicznego klimatu, które udało mu się osiągnąć z pomocą wieloletnich przyjaciół. Rapowy trzon "M3" tworzą trzej MC's - zdobywca Grammy i Oscara Rhymefest, charyzmatyczny Dayne Jordan i młodziutki Uhmeer. Dodatkowo gościnnie pojawia się m.in. Masego. Odsłuch całości oraz teledysk do "Skaters Paradise" w rozwinięciu, nie przegapcie tego!
Nominowany do Nagrody Grammy wokalista Aloe Blacc wypuścił właśnie nowy utwór zapowiadający kolejną płytę, która najprawdopodobniej ukaże się jeszcze w tym roku. "Brooklyn In The Summer" to bardzo przyjemna soulowa ballada, która może skojarzyć się z takimi klasykami jak "Lets Stay Together" Ala Greena, czy "After The Love Has Gone" zespołu Earth Wind & Fire.





































