Raper z miejscowości Prudnik o ksywie Z.B.U.K.U jest przekonany o tym, „Że Życie Ma Sens”, że sensem jego życia jest hip-hop i próbuje nas do tego przekonać. Otóż to – próbuje.
Daleko mi do czepiania się nadużywania słowa 'hip-hop' jako zamiennika na słowo 'rap', bo sam w zasadzie nie widzę w tym nic przesadnie złego. Jestem w stanie też przełknąć chodzenie na łatwiznę i zrymowanie słów typu bicie-życie i mimo że nie mam pojęcia, kim są "beatboxowcy", również mogę puścić to w niepamięć. Niestety, nie da się tak bez końca wybaczać. O ile Zbukowi nie można odmówić rozpoznawalnej stylówki (głównie przez charakterystyczny, szorstki głos) i solidnej, choć jakby uformowanej przez szablon nawijki, to debiut młodego gracza Step Records jest idealnym przykładem płyty z gatunku, cytując Tedego, "przekaz to przekaz o tym, że masz przekaz".



































