Te-Tris "Ile Mogę?" - drugi singiel

dodano: 2011-10-10 13:30 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 24)
Już 21 października startuje długooczekiwany drugi album Te-Trisa zatytułowany "Lot 2011". Mamy przyjemność zaprezentować wam drugi po "Prawo 2021" singiel promujący album. Pierwszy longplay rapera z Siemiatycz wydany w Aptaun Records zapowiada się naprawdę smakowicie. Czy dobra singlowa passa została podtrzymana?

Tym razem znowu mamy do czynienia z produkcją BobAira, którego wsparł sam Tet oraz DJ Tort. Gościnnie w numerze pojawia się odpowiedzialny za śpiewany refren Dominik "Rzeznik" Łuniewski. I co?

I mamy kolejny dowód na to, że Tet nie stoi w miejscu i stara się podnosić sobie poprzeczkę tak wysoko, że nie może jej już przeskoczyć, musi przelatywać. Muzyczne horyzonty autorów tego numeru sięgają znacznie dalej, a lotnicza perspektywa daje tyle możliwości, że pozostaje tylko z ciekawością czekać na CD. Bardzo bogate, rozbudowane brzmienie, którego słucha się z myślą "kurde, gość naprawdę rozwija się z numeru na numer". Trochę mniej zaskakuje i zadowala warstwa liryczna, choć też daleki jestem od marudzenia. "Lot 2011" już 21 października!

 

Afgan
O kurwaa! Tet Mistrz!
kapitan
kupuję bilet na ten lot.
Anonim
Drugi Longplay Refren i bit!
vsz
pierwszy w aptaun..
Anonim
zajebiste, poza tym, ze master jest beznadziejny tak samo jak w "Prawo 2021", to sam numer rewelacyjny. Mam nadzieję, że jednak na płycie wszystko będzie grało.
Anonim
Kolejny dobry singiel
Anonim
Genialne muzyczne, zajebisty refren, lirycznie dobrze. Singiel 8/10, kolejna znakomita produckja Bobera, zamiata scene swoimi ostatnimi bitami. KUPUJĘ BILET NA TEN LOT
buhahahaha aka panban
myślałem, że może drugi singiel mi się spodoba. Pierwsze 10 sekund spoko, później już tylko paździerz i padaka. Nie robie wcale, dziwne.
ftft
Do tego kawałka też będzie teledysk ?
jacek placek
Bobair w formie ! Tet w formie Czekam
Anonim
Jestem bardzo zawiedziony, słabo to wypadło, jest tu za mało Teta w Tecie, refren zajmuję 2/3 kawałka, Adam tylko parę średnich linijek zrzucił. Jak odpalam kawałek Teta to po ty by posłuchać jego zajebistego technicznego rapu z wieloma niełatwymi linijkami, a nie czegoś takiego. Jednak mam nadzieję, że całościowo da plamy.
Anonim
@ WolnyKot, ileż mozna nagrać kawałków w takiej konwencji? Jak raz zrobi coś innego, to nic sie nie stanie, co więcej, to świadczy o tym, że Tet chce spróbować czegoś co zupełnie odbiega od tego, do czwgo nas przyzwyczaił. Odpal Stick 2 my name right :D
mym
Tet od lat pokazuje swoja wszechstronnosc i brak zamykania sie na inne rzeczy i za to wielki +. Kawalek bardzo fajny, plyta na pewno wyladuje na polce zaraz po premierze.
Anonim
sprawdziłem oba single i... lirycznie strasznie słabo, może przesadzam ale bity są zajebiste a teksty naprawdę cienkie. Pierwsza część "Prawo do bragga" była dużo lepsza, a ten singiel jeszcze gorzej wypadł. Oczywiście Bober trzyma poziom od lat, dla mnie jeden z najlepszych producentów w tym kraju.
Anonim
Nie lubię jakoś specjalnie "Dwuznacznie" (choć złe nie jest) ale to mi się podoba. Jest klasa, fajny refren tylko przez chwilę kawałek brzmi jakby Tet i BobAir zamieniliby się z Rasmentalizmem.
Anonim
no kawałek rozpierdala i tyle w temacie
Anonim
No kurwa dobre, ale trochę za często refren i za mało Teta.
Gru
Jaki bit, jakie flow! Z roku na rok coraz lepszy. Mega propsy człowieku.
p.
Soul Children - Don't Take My Kindness For Weakness :]
ignas81
Głośniej wokal!
Anonim
PRzez ten refren numer nie trzyma się kupy, co zasłania zajebiste przesłanie kawałka, niektórzy mówią że Tet próbuje nowych rzeczy. tak próbuje, lecz dużo lepiej by to brzmiało gdyby wyjebać feelowy refren i fajnie zaaranżować instrumental i zrobić master, jak ktoś zauważył mało Teta w TeTrisie. być może wpasuje sie w całosc albumu bo osobno ta nuta nie porywa w ogóle.
p.
Zgadzam się z JuDymem co do kwestii masteru ... Na poprzedniej płycie Teta wokal też był jakoś "dziwnie cicho" np zajebisty kawałek "SKR." - masz ochotę podkręcic go na full a tu lipa wokal znika pod bitem ...
michaz
słuchając dużej części polskich raperów ma się wrażenie, że w każdym kawałku są wstanie przedawkować siebie. Nasycić ucho słuchacza tym co mają do pokazania, odkrywając się w nadmiarze. z Tetem jest inaczej.. po każdym kawałku jest taki pozytywny niedosyt, chce się więcej, ma się świadomość, że gość nie pokazał wciąż 100% potencjału. To jest fantastyczną główną wartością jego produkcji. Moim zdaniem to wciąż poziom nieosiągalny na naszej scenie dla większośći.. niewielu to potrafi.. Dzięki Adam!

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>