Jakiś czas temu Dymitr prezentował wam mixtape zespołu nazwanego symbolicznie Martin & Malcolm. Reprezentanci dwóch różnych wybrzeży, podopieczni DJ'a Revolution, wyposażeni w bity Marco Polo, szykują się do wydania albumu w Soulspazm Records, labelu, który ma wielki talent do wyszukiwania podziemnych talentów. To, że ma też talent do upadania dwa razy w miesiącu, żeby ponownie reorganizować szeregi i ogłaszać powrót, to już inna kwestia. Jestem pewien, że włodarzom wytwórni chodzi głównie o muzykę - to tam swoje albumy wydawali Supastition, Pumpkinhead, Hezekiah czy Marco Polo.Mamy dla was klip promujący album "Life Doesn't Frighten Me" zrealizowany do wyprodukowanego przez Marco numeru "Movement Music".







Jeśli wymieniona wyżej ksywka kojarzy wam się tylko z "No I.D. on the track, let the story begin" to czas jak najszybciej nadrobić zaległości.



Lata 2001-2004 to niepowtarzalny wysyp nowych talentów i młodych twarzy. To, co w Stanach oglądamy praktycznie cały czas wtedy mogliśmy obserwować także w Polsce. 



















