Jak dziś pamiętam, gdy propsowany przez nas B.o.B - młody MC z Atlanty, który dopiero co grał na Kempie o godzinie 15tej, wypuścił pierwszy singiel promujący debiutanckie "The Adventures Of Bobby Ray". Z miejsca stwierdziłem, że będzie to hit a totalnie anonimowy gość w refrenie kazał szukać o sobie wieści w Sieci, bo jego wokal wbijał się w głowę i zapadał w pamięć. Niedługo potem "Nothin On You" zaczęło latać wszędzie, włącznie z polskimi centrami handlowymi a debiut Bobby'ego pokrył się złotem. Natomiast ów anonimowy gość w postaci Bruno Marsa stał się jednym z bardziej rozchwytywanych specjalistów od refrenów.Teraz Bobby planuje pójść za ciosem, a drugie oficjalne wydawnictwo zbliża się do premiery. Zgodnie ze słowami samego B.o.B ma to być coś pomiędzy mixtape'ami a debiutem. Brzmi naprawdę obiecująco.




































