Wydawało się, że Shade Sheist ma absolutnie wszystko, co potrzebne do osiągnięcia sukcesu. Kontrakt z MCA Records, chwytliwe single, udział w soundtracku do "Szybkich i Wściekłych", pomoc od DJ'a Quika, Timbalanda czy Dr. Dre.
Miał być kolejną nadzieją rapu z Zachodniego Wybrzeża, a dziś, dziewięć lat po debiutanckim krążku, jest raczej muzyczną ciekawostką, niż znaczącą postacią."Where I Wanna Be", nasza dzisiejsza propozycja, to utwór, który najpierw pojawił się na wydanej przez Shade'a kompilacji o takim samym tytule, a później trafił również na jego pierwszy album, wydany w 2002 roku "Informal Introduction".
Gościnnie w tej perełce udzielają się Kurupt i świętej pamięci Nate Dogg.